17-latka zmarła porażona prądem. Podczas kąpieli do wanny wpadł telefon

Sylwia Lis
Sylwia Lis
17-letnia mieszkanka Lęborka zmarła najprawdopodobniej wskutek porażenia prądem. Do wanny, w której się kąpała wpadł ładowany telefon komórkowy. Sprawą zajmuje się lęborska prokuratura.

Tragedia w Lęborku. Nie żyje 17-latnia dziewczyna. - Około godziny 1 w nocy zostaliśmy poinformowani o ujawnieniu zwłok młodej kobiety - mówi asp. Marta Szałkowska, oficer prasowy komendanta powiatowego policji w Lęborku. - Na miejsce zostali skierowani policjanci. Niestety, funkcjonariusze potwierdzili te informacje. W wannie znajdowało się ciało kobiety, w wannie był też telefon podłączony do prądu.

Policjanci zabezpieczyli ślady, śledztwo prowadzone jest pod nadzorem prokuratora, który polecił zabezpieczyć ciało do sekcji zwłok.

Protest pielęgniarek. Wysoka średnia wieku i niskie płace

Wideo

Materiał oryginalny: 17-latka zmarła porażona prądem. Podczas kąpieli do wanny wpadł telefon - Głos Pomorza

Komentarze 46

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
12 kwietnia, 13:31, Gość:

Skoro są tacy co nie wierzą w korona-wirusa to tym bardziej będą tacy co uwierzą że 5V może zabić

12 kwietnia, 13:36, Gość:

Poczytaj uważnie. To nie volty są śmiertelne. Prąd oprócz napięcia (Volt) ma też natężenie (Amper) i moc (Wat).

12 kwietnia, 14:25, Gość:

Bez Voltów możesz sobie mieć amperów ile chcesz i nikogo nie zabijesz.

12 kwietnia, 14:34, Gość:

Oho...profesor fizyki się odezwał. Ty nawet nie wiesz czym jest prąd. Wygrałeś Nobla w dziedzinie głupoty.

12 kwietnia, 14:44, Gość:

Kretynie !!

Poproś kogoś żeby ci pokazał akumulator np. samochodowy 12V o dowolnej liczbie amper złap za PLUS złap za MINUS i TRZYMAJ !!!

12 kwietnia, 14:56, Gość:

To pan profesor nie wie, że ''amperogodziny'' to nie jest to samo co Ampery?

12 kwietnia, 16:18, Gość:

Masz tan napisane o amperogodzinach i o amperach i od razu ci podpowiem że będą dwie różne liczby.

To jak dotkniesz akumulatora 12V o 100Ah i 900A ?

12 kwietnia, 16:28, Diabeł rogaty:

Cyt:"To jak dotkniesz akumulatora 12V o 100Ah i 900A ?". Naprawdę ludzie nie mają ZIELONEGO pojęcia w temacie. Sugerujesz, że nie można dotknąć ?. Firmy handlują różnymi akumulatorami małymi do osobówek i tymi "konkretnymi" do ciężarówek o dużym prądzie A. Widziałeś na takim ostrzeżenie typu : "Nie dotykać klem. Grozi porażeniem ". Zastanów się co piszesz.

12 kwietnia, 16:33, Gość:

To jest analogia do sytuacji gdzie podobno 5V i miliampery mogą zabić.

Nie widzisz podobieństwa ?

12 kwietnia, 17:34, Gość:

Twierdzisz, że volty są śmiertelne. Masz tu specyfikację policyjnego paralizatora TASER x26:

"Napięcie szczytowe U PEAK - 50 000 V; średni prąd w obwodzie IśR - 2,1 mA

(0,0021 A)."

Skurcze mięśni i padasz jak mucha,ale żyjesz. Nie zapominaj, że serce to też mięsień. Oczywiście są różne anomalie jak przy alkoholu. Jeden padnie od 1 promila, a drugi przy 14 wyrecytuje Inwokację.

Przy ok. 10mA może już wystąpić paraliż mięśni. Dlatego przy zwarciu urządzenia nie należy łapać za wtyczkę, bo mięśnie dłoni się kurczą i następuje jej ''zaciśnięcie''. Będziesz podłączony tak długo, aż nie wywali korków (albo ktoś ich nie wyłączy). (efekt wykorzystywany często w bajkach animowanych)

- 1mA- organizm zaczyna odczuwać przepływ prądu

- ok 30mA paraliż dróg oddechowych

- ponad 70mA migotanie komór sercowych

- 250mA zatrzymanie pracy serca

Wartości są przybliżone i dla każdego człowieka inne, ale bliskie.

12 kwietnia, 18:11, Gość:

Zaraz się dowiemy że kąpała się z paralizatorem.

Wyjaśnij dlaczego 5V i nawet kilka amper miało by kogoś zabić ?

12 kwietnia, 22:11, Gość:

Ponieważ do zatrzymania pracy serca wystarczy 250mA, a ładowarka telefonu ma na wyjściu 1,5A, 2A. Przeczytaj na swojej ile masz przy 5V. Na każdej jest napisane.

13 kwietnia, 06:11, Gość:

Możesz sobie mieć i 100A a przy 5V nie zatrzymasz akcji serca

Rodzina zmarłej nastolatki na pewno nie podziela twojego zdania.

G
Gość
12 kwietnia, 13:31, Gość:

Skoro są tacy co nie wierzą w korona-wirusa to tym bardziej będą tacy co uwierzą że 5V może zabić

12 kwietnia, 13:36, Gość:

Poczytaj uważnie. To nie volty są śmiertelne. Prąd oprócz napięcia (Volt) ma też natężenie (Amper) i moc (Wat).

12 kwietnia, 14:25, Gość:

Bez Voltów możesz sobie mieć amperów ile chcesz i nikogo nie zabijesz.

12 kwietnia, 14:34, Gość:

Oho...profesor fizyki się odezwał. Ty nawet nie wiesz czym jest prąd. Wygrałeś Nobla w dziedzinie głupoty.

12 kwietnia, 14:44, Gość:

Kretynie !!

Poproś kogoś żeby ci pokazał akumulator np. samochodowy 12V o dowolnej liczbie amper złap za PLUS złap za MINUS i TRZYMAJ !!!

12 kwietnia, 14:56, Gość:

To pan profesor nie wie, że ''amperogodziny'' to nie jest to samo co Ampery?

12 kwietnia, 16:18, Gość:

Masz tan napisane o amperogodzinach i o amperach i od razu ci podpowiem że będą dwie różne liczby.

To jak dotkniesz akumulatora 12V o 100Ah i 900A ?

12 kwietnia, 16:28, Diabeł rogaty:

Cyt:"To jak dotkniesz akumulatora 12V o 100Ah i 900A ?". Naprawdę ludzie nie mają ZIELONEGO pojęcia w temacie. Sugerujesz, że nie można dotknąć ?. Firmy handlują różnymi akumulatorami małymi do osobówek i tymi "konkretnymi" do ciężarówek o dużym prądzie A. Widziałeś na takim ostrzeżenie typu : "Nie dotykać klem. Grozi porażeniem ". Zastanów się co piszesz.

12 kwietnia, 16:33, Gość:

To jest analogia do sytuacji gdzie podobno 5V i miliampery mogą zabić.

Nie widzisz podobieństwa ?

12 kwietnia, 17:34, Gość:

Twierdzisz, że volty są śmiertelne. Masz tu specyfikację policyjnego paralizatora TASER x26:

"Napięcie szczytowe U PEAK - 50 000 V; średni prąd w obwodzie IśR - 2,1 mA

(0,0021 A)."

Skurcze mięśni i padasz jak mucha,ale żyjesz. Nie zapominaj, że serce to też mięsień. Oczywiście są różne anomalie jak przy alkoholu. Jeden padnie od 1 promila, a drugi przy 14 wyrecytuje Inwokację.

Przy ok. 10mA może już wystąpić paraliż mięśni. Dlatego przy zwarciu urządzenia nie należy łapać za wtyczkę, bo mięśnie dłoni się kurczą i następuje jej ''zaciśnięcie''. Będziesz podłączony tak długo, aż nie wywali korków (albo ktoś ich nie wyłączy). (efekt wykorzystywany często w bajkach animowanych)

- 1mA- organizm zaczyna odczuwać przepływ prądu

- ok 30mA paraliż dróg oddechowych

- ponad 70mA migotanie komór sercowych

- 250mA zatrzymanie pracy serca

Wartości są przybliżone i dla każdego człowieka inne, ale bliskie.

12 kwietnia, 18:11, Gość:

Zaraz się dowiemy że kąpała się z paralizatorem.

Wyjaśnij dlaczego 5V i nawet kilka amper miało by kogoś zabić ?

12 kwietnia, 22:11, Gość:

Ponieważ do zatrzymania pracy serca wystarczy 250mA, a ładowarka telefonu ma na wyjściu 1,5A, 2A. Przeczytaj na swojej ile masz przy 5V. Na każdej jest napisane.

Możesz sobie mieć i 100A a przy 5V nie zatrzymasz akcji serca

G
Gość
12 kwietnia, 13:31, Gość:

Skoro są tacy co nie wierzą w korona-wirusa to tym bardziej będą tacy co uwierzą że 5V może zabić

12 kwietnia, 13:36, Gość:

Poczytaj uważnie. To nie volty są śmiertelne. Prąd oprócz napięcia (Volt) ma też natężenie (Amper) i moc (Wat).

12 kwietnia, 14:25, Gość:

Bez Voltów możesz sobie mieć amperów ile chcesz i nikogo nie zabijesz.

12 kwietnia, 14:34, Gość:

Oho...profesor fizyki się odezwał. Ty nawet nie wiesz czym jest prąd. Wygrałeś Nobla w dziedzinie głupoty.

12 kwietnia, 14:44, Gość:

Kretynie !!

Poproś kogoś żeby ci pokazał akumulator np. samochodowy 12V o dowolnej liczbie amper złap za PLUS złap za MINUS i TRZYMAJ !!!

12 kwietnia, 14:56, Gość:

To pan profesor nie wie, że ''amperogodziny'' to nie jest to samo co Ampery?

12 kwietnia, 16:18, Gość:

Masz tan napisane o amperogodzinach i o amperach i od razu ci podpowiem że będą dwie różne liczby.

To jak dotkniesz akumulatora 12V o 100Ah i 900A ?

12 kwietnia, 16:28, Diabeł rogaty:

Cyt:"To jak dotkniesz akumulatora 12V o 100Ah i 900A ?". Naprawdę ludzie nie mają ZIELONEGO pojęcia w temacie. Sugerujesz, że nie można dotknąć ?. Firmy handlują różnymi akumulatorami małymi do osobówek i tymi "konkretnymi" do ciężarówek o dużym prądzie A. Widziałeś na takim ostrzeżenie typu : "Nie dotykać klem. Grozi porażeniem ". Zastanów się co piszesz.

12 kwietnia, 16:33, Gość:

To jest analogia do sytuacji gdzie podobno 5V i miliampery mogą zabić.

Nie widzisz podobieństwa ?

12 kwietnia, 17:34, Gość:

Twierdzisz, że volty są śmiertelne. Masz tu specyfikację policyjnego paralizatora TASER x26:

"Napięcie szczytowe U PEAK - 50 000 V; średni prąd w obwodzie IśR - 2,1 mA

(0,0021 A)."

Skurcze mięśni i padasz jak mucha,ale żyjesz. Nie zapominaj, że serce to też mięsień. Oczywiście są różne anomalie jak przy alkoholu. Jeden padnie od 1 promila, a drugi przy 14 wyrecytuje Inwokację.

Przy ok. 10mA może już wystąpić paraliż mięśni. Dlatego przy zwarciu urządzenia nie należy łapać za wtyczkę, bo mięśnie dłoni się kurczą i następuje jej ''zaciśnięcie''. Będziesz podłączony tak długo, aż nie wywali korków (albo ktoś ich nie wyłączy). (efekt wykorzystywany często w bajkach animowanych)

- 1mA- organizm zaczyna odczuwać przepływ prądu

- ok 30mA paraliż dróg oddechowych

- ponad 70mA migotanie komór sercowych

- 250mA zatrzymanie pracy serca

Wartości są przybliżone i dla każdego człowieka inne, ale bliskie.

12 kwietnia, 18:11, Gość:

Zaraz się dowiemy że kąpała się z paralizatorem.

Wyjaśnij dlaczego 5V i nawet kilka amper miało by kogoś zabić ?

Ponieważ do zatrzymania pracy serca wystarczy 250mA, a ładowarka telefonu ma na wyjściu 1,5A, 2A. Przeczytaj na swojej ile masz przy 5V. Na każdej jest napisane.

G
Gość
12 kwietnia, 21:35, Gość:

W ekstremalnie mokrych warunkach, czyli np. w wannie, wartościami bezpiecznymi dla prądu stałego (DC) jaki dostarczany jest przez typową ładowarkę telefoniczną jest maksymalnie 30Volt napięcia i w zależności od indywidualnej tolerancji danego człowieka tylko od 30 miliamperów (30mA) lub 0,3 Ampera (0,3A) do maksymalnie około 400 miliamperów (400mA) lub inaczej 0,4 Ampera (0,4A). przeciętna rezystancja człowieka, przez którego płynie prąd to około 1000 Ohm (1kOhm). Od tego zależy wielkość płynącego przez człowieka prądu. Ważna jest również droga jaką przepływa prąd (przez jakie organy). Można założyć że w takiej wannie pełnej wody taka droga może być tylko jak najgorsza. Przyjmując w dużym uproszczeniu, że moc P=I razy U, to wynika z tego, że w najgorszym wypadku 30V razy 0,03A daje moc równą 0,9VA. Dzieląc tą moc przez standardowe 5V napięcia typowej ładowarki, to wychodzi natężenie bezpieczne 0,18A czyli 180 miliamperów. To kilkanaście razy mniej niż znamionowe napięcie dostarczane przez aktualnie stosowane ładowarki telefoniczne. Zdrowia i szczęścia życzę ludziom, nie mogącym się obejść bez wirtualnej rzeczywistości online nawet w łazienkach i ryzykujących kąpiele z telefonami podłączonymi do ładowarek.

Nadal się mylisz.

G
Gość
12 kwietnia, 21:35, Gość:

W ekstremalnie mokrych warunkach, czyli np. w wannie, wartościami bezpiecznymi dla prądu stałego (DC) jaki dostarczany jest przez typową ładowarkę telefoniczną jest maksymalnie 30Volt napięcia i w zależności od indywidualnej tolerancji danego człowieka tylko od 30 miliamperów (30mA) lub 0,3 Ampera (0,3A) do maksymalnie około 400 miliamperów (400mA) lub inaczej 0,4 Ampera (0,4A). przeciętna rezystancja człowieka, przez którego płynie prąd to około 1000 Ohm (1kOhm). Od tego zależy wielkość płynącego przez człowieka prądu. Ważna jest również droga jaką przepływa prąd (przez jakie organy). Można założyć że w takiej wannie pełnej wody taka droga może być tylko jak najgorsza. Przyjmując w dużym uproszczeniu, że moc P=I razy U, to wynika z tego, że w najgorszym wypadku 30V razy 0,03A daje moc równą 0,9VA. Dzieląc tą moc przez standardowe 5V napięcia typowej ładowarki, to wychodzi natężenie bezpieczne 0,18A czyli 180 miliamperów. To kilkanaście razy mniej niż znamionowe napięcie dostarczane przez aktualnie stosowane ładowarki telefoniczne. Zdrowia i szczęścia życzę ludziom, nie mogącym się obejść bez wirtualnej rzeczywistości online nawet w łazienkach i ryzykujących kąpiele z telefonami podłączonymi do ładowarek.

Przepraszam to kilkanaście razy mniej niż standardowe NATĘŻENIE dostarczane do telefonu przez standardową ładowarkę telefoniczną. Błąd z rozpędu.

G
Gość

W ekstremalnie mokrych warunkach, czyli np. w wannie, wartościami bezpiecznymi dla prądu stałego (DC) jaki dostarczany jest przez typową ładowarkę telefoniczną jest maksymalnie 30Volt napięcia i w zależności od indywidualnej tolerancji danego człowieka tylko od 30 miliamperów (30mA) lub 0,3 Ampera (0,3A) do maksymalnie około 400 miliamperów (400mA) lub inaczej 0,4 Ampera (0,4A). przeciętna rezystancja człowieka, przez którego płynie prąd to około 1000 Ohm (1kOhm). Od tego zależy wielkość płynącego przez człowieka prądu. Ważna jest również droga jaką przepływa prąd (przez jakie organy). Można założyć że w takiej wannie pełnej wody taka droga może być tylko jak najgorsza. Przyjmując w dużym uproszczeniu, że moc P=I razy U, to wynika z tego, że w najgorszym wypadku 30V razy 0,03A daje moc równą 0,9VA. Dzieląc tą moc przez standardowe 5V napięcia typowej ładowarki, to wychodzi natężenie bezpieczne 0,18A czyli 180 miliamperów. To kilkanaście razy mniej niż znamionowe napięcie dostarczane przez aktualnie stosowane ładowarki telefoniczne. Zdrowia i szczęścia życzę ludziom, nie mogącym się obejść bez wirtualnej rzeczywistości online nawet w łazienkach i ryzykujących kąpiele z telefonami podłączonymi do ładowarek.

G
Gość
12 kwietnia, 13:31, Gość:

Skoro są tacy co nie wierzą w korona-wirusa to tym bardziej będą tacy co uwierzą że 5V może zabić

12 kwietnia, 19:50, Gość:

"Dużo gorsza od braku edukacji jest ciemnota oświecona.

Człowiek prosty, często pełen pokory, rozumie, że może czegoś nie wiedzieć.

Natomiast wykształcony idiota jest bezgranicznie przekonany o swojej wyższości intelektualnej,

mimo tego, że jest idiotą"

Stanisław Michalkiewicz

Rozumiem że antykowidowcy telefonów również nie używają

G
Gość
12 kwietnia, 12:03, Gość:

wiemy,ze nic nie wiemy - ? po diabla coś sugerowac w tej sytuacji ?

12 kwietnia, 14:57, Scyth:

Całe grono znafcuf. A może się okazać, że dziewczyna zasłabła i dalej się to źle potoczyło. telefon akurat przeglądała i wpadł do wody, nie mając znaczenia dla całej sytuacji.

12 kwietnia, 15:05, Gość:

Jeżeli pójdziesz kąpać się w wannie z telefonem podłączonym do prądu, a ten do niej wpadnie to następny artykuł będzie o tobie. Dziewczyna nie jest pierwsza i zapewne nie ostatnia. Niestety.

Mało tego, taka sytuacja może się zdarzyć jak będziesz tylko korzystał z telefonu podłączonego do sieci, niekoniecznie w wannie.

Technika lubi zawodzić.

G
Gość
12 kwietnia, 13:31, Gość:

Skoro są tacy co nie wierzą w korona-wirusa to tym bardziej będą tacy co uwierzą że 5V może zabić

"Dużo gorsza od braku edukacji jest ciemnota oświecona.

Człowiek prosty, często pełen pokory, rozumie, że może czegoś nie wiedzieć.

Natomiast wykształcony idiota jest bezgranicznie przekonany o swojej wyższości intelektualnej,

mimo tego, że jest idiotą"

Stanisław Michalkiewicz

G
Gość
12 kwietnia, 13:31, Gość:

Skoro są tacy co nie wierzą w korona-wirusa to tym bardziej będą tacy co uwierzą że 5V może zabić

12 kwietnia, 13:36, Gość:

Poczytaj uważnie. To nie volty są śmiertelne. Prąd oprócz napięcia (Volt) ma też natężenie (Amper) i moc (Wat).

12 kwietnia, 14:25, Gość:

Bez Voltów możesz sobie mieć amperów ile chcesz i nikogo nie zabijesz.

12 kwietnia, 14:34, Gość:

Oho...profesor fizyki się odezwał. Ty nawet nie wiesz czym jest prąd. Wygrałeś Nobla w dziedzinie głupoty.

12 kwietnia, 14:44, Gość:

Kretynie !!

Poproś kogoś żeby ci pokazał akumulator np. samochodowy 12V o dowolnej liczbie amper złap za PLUS złap za MINUS i TRZYMAJ !!!

12 kwietnia, 14:56, Gość:

To pan profesor nie wie, że ''amperogodziny'' to nie jest to samo co Ampery?

12 kwietnia, 16:18, Gość:

Masz tan napisane o amperogodzinach i o amperach i od razu ci podpowiem że będą dwie różne liczby.

To jak dotkniesz akumulatora 12V o 100Ah i 900A ?

12 kwietnia, 16:28, Diabeł rogaty:

Cyt:"To jak dotkniesz akumulatora 12V o 100Ah i 900A ?". Naprawdę ludzie nie mają ZIELONEGO pojęcia w temacie. Sugerujesz, że nie można dotknąć ?. Firmy handlują różnymi akumulatorami małymi do osobówek i tymi "konkretnymi" do ciężarówek o dużym prądzie A. Widziałeś na takim ostrzeżenie typu : "Nie dotykać klem. Grozi porażeniem ". Zastanów się co piszesz.

12 kwietnia, 16:33, Gość:

To jest analogia do sytuacji gdzie podobno 5V i miliampery mogą zabić.

Nie widzisz podobieństwa ?

12 kwietnia, 17:34, Gość:

Twierdzisz, że volty są śmiertelne. Masz tu specyfikację policyjnego paralizatora TASER x26:

"Napięcie szczytowe U PEAK - 50 000 V; średni prąd w obwodzie IśR - 2,1 mA

(0,0021 A)."

Skurcze mięśni i padasz jak mucha,ale żyjesz. Nie zapominaj, że serce to też mięsień. Oczywiście są różne anomalie jak przy alkoholu. Jeden padnie od 1 promila, a drugi przy 14 wyrecytuje Inwokację.

Przy ok. 10mA może już wystąpić paraliż mięśni. Dlatego przy zwarciu urządzenia nie należy łapać za wtyczkę, bo mięśnie dłoni się kurczą i następuje jej ''zaciśnięcie''. Będziesz podłączony tak długo, aż nie wywali korków (albo ktoś ich nie wyłączy). (efekt wykorzystywany często w bajkach animowanych)

- 1mA- organizm zaczyna odczuwać przepływ prądu

- ok 30mA paraliż dróg oddechowych

- ponad 70mA migotanie komór sercowych

- 250mA zatrzymanie pracy serca

Wartości są przybliżone i dla każdego człowieka inne, ale bliskie.

Zaraz się dowiemy że kąpała się z paralizatorem.

Wyjaśnij dlaczego 5V i nawet kilka amper miało by kogoś zabić ?

G
Gość
12 kwietnia, 13:31, Gość:

Skoro są tacy co nie wierzą w korona-wirusa to tym bardziej będą tacy co uwierzą że 5V może zabić

12 kwietnia, 13:36, Gość:

Poczytaj uważnie. To nie volty są śmiertelne. Prąd oprócz napięcia (Volt) ma też natężenie (Amper) i moc (Wat).

12 kwietnia, 14:25, Gość:

Bez Voltów możesz sobie mieć amperów ile chcesz i nikogo nie zabijesz.

12 kwietnia, 14:34, Gość:

Oho...profesor fizyki się odezwał. Ty nawet nie wiesz czym jest prąd. Wygrałeś Nobla w dziedzinie głupoty.

12 kwietnia, 14:44, Gość:

Kretynie !!

Poproś kogoś żeby ci pokazał akumulator np. samochodowy 12V o dowolnej liczbie amper złap za PLUS złap za MINUS i TRZYMAJ !!!

12 kwietnia, 14:56, Gość:

To pan profesor nie wie, że ''amperogodziny'' to nie jest to samo co Ampery?

12 kwietnia, 16:18, Gość:

Masz tan napisane o amperogodzinach i o amperach i od razu ci podpowiem że będą dwie różne liczby.

To jak dotkniesz akumulatora 12V o 100Ah i 900A ?

12 kwietnia, 16:28, Diabeł rogaty:

Cyt:"To jak dotkniesz akumulatora 12V o 100Ah i 900A ?". Naprawdę ludzie nie mają ZIELONEGO pojęcia w temacie. Sugerujesz, że nie można dotknąć ?. Firmy handlują różnymi akumulatorami małymi do osobówek i tymi "konkretnymi" do ciężarówek o dużym prądzie A. Widziałeś na takim ostrzeżenie typu : "Nie dotykać klem. Grozi porażeniem ". Zastanów się co piszesz.

12 kwietnia, 16:33, Gość:

To jest analogia do sytuacji gdzie podobno 5V i miliampery mogą zabić.

Nie widzisz podobieństwa ?

Twierdzisz, że volty są śmiertelne. Masz tu specyfikację policyjnego paralizatora TASER x26:

"Napięcie szczytowe U PEAK - 50 000 V; średni prąd w obwodzie IśR - 2,1 mA

(0,0021 A)."

Skurcze mięśni i padasz jak mucha,ale żyjesz. Nie zapominaj, że serce to też mięsień. Oczywiście są różne anomalie jak przy alkoholu. Jeden padnie od 1 promila, a drugi przy 14 wyrecytuje Inwokację.

Przy ok. 10mA może już wystąpić paraliż mięśni. Dlatego przy zwarciu urządzenia nie należy łapać za wtyczkę, bo mięśnie dłoni się kurczą i następuje jej ''zaciśnięcie''. Będziesz podłączony tak długo, aż nie wywali korków (albo ktoś ich nie wyłączy). (efekt wykorzystywany często w bajkach animowanych)

- 1mA- organizm zaczyna odczuwać przepływ prądu

- ok 30mA paraliż dróg oddechowych

- ponad 70mA migotanie komór sercowych

- 250mA zatrzymanie pracy serca

Wartości są przybliżone i dla każdego człowieka inne, ale bliskie.

G
Gość
12 kwietnia, 13:31, Gość:

Skoro są tacy co nie wierzą w korona-wirusa to tym bardziej będą tacy co uwierzą że 5V może zabić

12 kwietnia, 13:36, Gość:

Poczytaj uważnie. To nie volty są śmiertelne. Prąd oprócz napięcia (Volt) ma też natężenie (Amper) i moc (Wat).

12 kwietnia, 14:25, Gość:

Bez Voltów możesz sobie mieć amperów ile chcesz i nikogo nie zabijesz.

12 kwietnia, 14:34, Gość:

Oho...profesor fizyki się odezwał. Ty nawet nie wiesz czym jest prąd. Wygrałeś Nobla w dziedzinie głupoty.

12 kwietnia, 14:44, Gość:

Kretynie !!

Poproś kogoś żeby ci pokazał akumulator np. samochodowy 12V o dowolnej liczbie amper złap za PLUS złap za MINUS i TRZYMAJ !!!

12 kwietnia, 14:56, Gość:

To pan profesor nie wie, że ''amperogodziny'' to nie jest to samo co Ampery?

12 kwietnia, 16:18, Gość:

Masz tan napisane o amperogodzinach i o amperach i od razu ci podpowiem że będą dwie różne liczby.

To jak dotkniesz akumulatora 12V o 100Ah i 900A ?

12 kwietnia, 16:28, Diabeł rogaty:

Cyt:"To jak dotkniesz akumulatora 12V o 100Ah i 900A ?". Naprawdę ludzie nie mają ZIELONEGO pojęcia w temacie. Sugerujesz, że nie można dotknąć ?. Firmy handlują różnymi akumulatorami małymi do osobówek i tymi "konkretnymi" do ciężarówek o dużym prądzie A. Widziałeś na takim ostrzeżenie typu : "Nie dotykać klem. Grozi porażeniem ". Zastanów się co piszesz.

To jest analogia do sytuacji gdzie podobno 5V i miliampery mogą zabić.

Nie widzisz podobieństwa ?

D
Diabeł rogaty
12 kwietnia, 13:31, Gość:

Skoro są tacy co nie wierzą w korona-wirusa to tym bardziej będą tacy co uwierzą że 5V może zabić

12 kwietnia, 13:36, Gość:

Poczytaj uważnie. To nie volty są śmiertelne. Prąd oprócz napięcia (Volt) ma też natężenie (Amper) i moc (Wat).

12 kwietnia, 14:25, Gość:

Bez Voltów możesz sobie mieć amperów ile chcesz i nikogo nie zabijesz.

12 kwietnia, 14:34, Gość:

Oho...profesor fizyki się odezwał. Ty nawet nie wiesz czym jest prąd. Wygrałeś Nobla w dziedzinie głupoty.

12 kwietnia, 14:44, Gość:

Kretynie !!

Poproś kogoś żeby ci pokazał akumulator np. samochodowy 12V o dowolnej liczbie amper złap za PLUS złap za MINUS i TRZYMAJ !!!

12 kwietnia, 14:56, Gość:

To pan profesor nie wie, że ''amperogodziny'' to nie jest to samo co Ampery?

12 kwietnia, 16:18, Gość:

Masz tan napisane o amperogodzinach i o amperach i od razu ci podpowiem że będą dwie różne liczby.

To jak dotkniesz akumulatora 12V o 100Ah i 900A ?

Cyt:"To jak dotkniesz akumulatora 12V o 100Ah i 900A ?". Naprawdę ludzie nie mają ZIELONEGO pojęcia w temacie. Sugerujesz, że nie można dotknąć ?. Firmy handlują różnymi akumulatorami małymi do osobówek i tymi "konkretnymi" do ciężarówek o dużym prądzie A. Widziałeś na takim ostrzeżenie typu : "Nie dotykać klem. Grozi porażeniem ". Zastanów się co piszesz.

G
Gość
12 kwietnia, 13:31, Gość:

Skoro są tacy co nie wierzą w korona-wirusa to tym bardziej będą tacy co uwierzą że 5V może zabić

12 kwietnia, 13:36, Gość:

Poczytaj uważnie. To nie volty są śmiertelne. Prąd oprócz napięcia (Volt) ma też natężenie (Amper) i moc (Wat).

12 kwietnia, 14:25, Gość:

Bez Voltów możesz sobie mieć amperów ile chcesz i nikogo nie zabijesz.

12 kwietnia, 14:34, Gość:

Oho...profesor fizyki się odezwał. Ty nawet nie wiesz czym jest prąd. Wygrałeś Nobla w dziedzinie głupoty.

12 kwietnia, 14:44, Gość:

Kretynie !!

Poproś kogoś żeby ci pokazał akumulator np. samochodowy 12V o dowolnej liczbie amper złap za PLUS złap za MINUS i TRZYMAJ !!!

12 kwietnia, 14:56, Gość:

To pan profesor nie wie, że ''amperogodziny'' to nie jest to samo co Ampery?

12 kwietnia, 16:18, Gość:

Masz tan napisane o amperogodzinach i o amperach i od razu ci podpowiem że będą dwie różne liczby.

To jak dotkniesz akumulatora 12V o 100Ah i 900A ?

Odepnij jedną klemę, złap za nią jedną ręką, drugą złap akumulator i niech ktoś kręci rozrusznikiem. Nie zapomnij mu powiedzieć, żeby przyszedł opisać efekt Twojego doświadczenia, bo tobie raczej nie będzie dane.

G
Gość
12 kwietnia, 13:31, Gość:

Skoro są tacy co nie wierzą w korona-wirusa to tym bardziej będą tacy co uwierzą że 5V może zabić

12 kwietnia, 13:36, Gość:

Poczytaj uważnie. To nie volty są śmiertelne. Prąd oprócz napięcia (Volt) ma też natężenie (Amper) i moc (Wat).

12 kwietnia, 14:25, Gość:

Bez Voltów możesz sobie mieć amperów ile chcesz i nikogo nie zabijesz.

12 kwietnia, 14:34, Gość:

Oho...profesor fizyki się odezwał. Ty nawet nie wiesz czym jest prąd. Wygrałeś Nobla w dziedzinie głupoty.

12 kwietnia, 14:44, Gość:

Kretynie !!

Poproś kogoś żeby ci pokazał akumulator np. samochodowy 12V o dowolnej liczbie amper złap za PLUS złap za MINUS i TRZYMAJ !!!

12 kwietnia, 14:56, Gość:

To pan profesor nie wie, że ''amperogodziny'' to nie jest to samo co Ampery?

Masz tan napisane o amperogodzinach i o amperach i od razu ci podpowiem że będą dwie różne liczby.

To jak dotkniesz akumulatora 12V o 100Ah i 900A ?

Dodaj ogłoszenie