Adwokat chce łagodniejszej kary

(hel)
Archiwum
Udostępnij:
Wracamy do sprawy zabójstwa.

Za tydzień sąd apelacyjny ogłosi wyrok w sprawie Przemysława R., skazanego na 25 lat więzienia za zabójstwo 17-latka. Obrońca chce, by sprawa była ponownie rozpoznawana. Zarzuca sądowi pierwszej instancji m.in. to, że źle zinterpretował fakty. Przyjął, że oskarżony pozostawiając pobitego nastolatka w bagnie godził się na jego śmierć, a zebrane w tej sprawie dowody nie pozwalają na jednoznaczne twierdzenie, że tak było.

Sześć lat temu Przemysław R., mieszkaniec Suwałk, wspólnie z nieustalonymi osobami, miał uprowadzić Mateusza, pobić go, a następnie przykryć gałęziami i pozostawić w bagnie. Ciało chłopaka znaleziono po kilku miesiącach. W toku śledztwa ustalono, że w uprowadzeniu Mateusza pomagał m.in. Kamil L., który wywabił chłopaka z domu. L. przyznał się do winy i w 2007 roku został skazany na osiem lat więzienia.

Przemysław R. natomiast szedł w zaparte, choć policjanci znaleźli w należących do jego rodziny pomieszczeniach kij bejsbolowy z śladami krwi Mateusza. Cztery lata temu Sąd Okręgowy w Suwałkach, a później białostocka "apelacja" skazała go na 25 lat więzienia. W ubiegłym roku wyrok został uchylony przez Sąd Najwyższy ze względów proceduralnych. Choć zmieniła się kwalifikacja czynu, to suwalski sąd znowu skazał go ponownie na ćwierć wieku odsiadki.

Wyrok zaskarżył obrońca Przemysława R., który wnosi o łagodniejszy wymiar kary, albo skierowanie sprawy do ponownego rozpatrzenia. Wczoraj odbyła się rozprawa w Sądzie Apelacyjnym w Białymstoku, ale orzeczenie będzie dopiero w przyszłym tygodniu.

Zabójstwo 17-latka, to jedna z najgłośniejszych spraw z naszego regionu. Ze śledztwa wynika, że nastolatek zginął, ponieważ złożył zeznania obciążające Przemysława R. i jego brata, którzy wówczas mieli handlować narkotykami.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie