Afera podsłuchowa w gminie Grodzisk. Wójt podejrzany o nielegalne nagrywanie swoich pracowników

Izabela Krzewska
Izabela Krzewska
www.wrotapodlasia.pl
Włodarzowi grozi kara do 3 lat więzienia. Mężczyzna odpiera stawiane mu zarzuty.

Podejrzane urządzenie w volkswagenie transporterze służącym pracownikom Urzędu Gminy w Grodzisku (pow. siemiatycki) ujawniono 14 grudnia 2020 r. Znajdowało się na górnej półce nad lusterkiem wstecznym, gdzie trzymane są okulary. Od razu na prokuraturę trafiło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Śledczy najpierw powołali biegłego z laboratorium kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku, który badał, czy tajemnicza skrzynka faktycznie stanowiła urządzenie podsłuchowe. Gdy okazało się, że tak, sprawdzała, kto ją umieścił w samochodzie. Cień podejrzeń od razu padł na urzędników, bowiem - przynajmniej teoretycznie - nikt inny nie miał do auta dostępu. Po pół roku śledztwa prokuratura stwierdziła, że ma podejrzanego. Według niej za inwigilowaniem pracowników stoi... sam wójt gminy.

Zobacz także: Proces pracowników UMWP oskarżonych za unijne przetargi zakończony po trzech latach. Są niewinni (zdjęcia)

Zarzut dotyczy przekroczenia uprawnień służbowych poprzez założenie urządzenia podsłuchowego w celu uzyskania informacji, do których wójt nie był uprawniony. Nagrywane były prywatne rozmowy trojga - jak ustaliliśmy - szeregowych pracowników, którzy w dniu znalezienia "pluskwy" jeździli służbowym volkswagenem, co stanowiło działanie na ich szkodę.

Za to przestępstwo grozi kara do 3 lat więzienia. Śledczym nie udało się dokładnie wskazać, od kiedy urządzenie znajdowało się w aucie, dlatego przyjęto, że był to tylko jeden dzień 14 grudnia ub. roku.

Prokuratura twierdzi, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, nie daje podstaw, by sądzić, że wójtowi ktoś pomagał. Dariusz T. miał działać sam.

Czytaj też: Podsłuchiwanie bielskich biznesmenów. Sąd wydał wyrok

Włodarz usłyszał zarzuty ponad 3 tygodnie temu. Nie przyznał się wówczas do winy, odmówił składania wyjaśnień i odpowiedzi na pytania. W piątek 16 lipca podejrzany wraz z obrońcą zapoznali się z aktami, po czym Dariusz T. postanowił zabrać głos.

- Pan podejrzany w dalszym ciągu nie przyznaje się do popełnienia zarzucanego mu czynu, ale tym razem złożył wyjaśnienia, w których odniósł się do przedstawionych zarzutów. Z uwagi na prowadzone postępowanie przygotowawcze, nie możemy ujawnić treści tych wyjaśnień - mówi Jan Andrejczuk, Prokurator Rejonowej w Hajnówce.

Chcieliśmy w piątek poprosić Dariusza T. o komentarz w tej sprawie. Niestety próby kontaktu nie powiodły się, bowiem nie było go urzędzie w Grodzisku. Jak nam przekazano w sekretariacie, wójt wziął jednodniowy urlop.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie