Alarm u zakonnic. W oknie życia pojawiło się niemowlę

Katarzyna Chojnowska [email protected]
Cichy alarm w Domu Św. Faustyny zabrzmiał w środę o godz. 17.15. Tym razem nie był to głupi żart. W Oknie Życia pracownicy placówki znaleźli maleńką dziewczynkę. Wkrótce dzieciątko trafi do nowych, kochających rodziców.

Maluszek jest w szpitalu

Maleńka Maria, bo tak na razie noworodka nazwała siostra, która go znalazła, przebywa jeszcze w ełckim szpitalu.

- Stan zdrowia dziecka jest dobry. Pępowina dziewczynki była tylko odcięta, ale nie zawiązana. To znaczy, że musiała urodzić się poza szpitalem - informuje Marcin Chilicki, dyrektor Domu św. Faustyny - Pomocna Dłoń. - Matka musiała przygotować się do pozostawienia dziecka. Było ubrane, w pampersie i leżało w nosidełku od wózka.

Od środy dziewczynka przebywa w szpitalu. Pozostanie tam przynajmniej dwie doby. W tym czasie przejdzie niezbędne badania. Zostanie także zaszczepiona.

Na dzieci czeka 11 rodzin

- Po wyjściu ze szpitala dziewczynka trafi do pogotowia opiekuńczego, naszej placówki, bądź od razu do rodziny preadopcyjnej - mówi Chilicki.

Już wczoraj dyrektor Domu św. Faustyny zawiadomił sąd o nowym dziecku w Oknie Życia. Będzie też wnioskować o wyznaczenie opiekuna prawnego. Dopiero wtedy można zgłosić maluszka do adopcji.
- W Ełku sędziowie podchodzą do tej sprawy bardzo rozsądnie. Dziecko pozostawione w Oknie Życia jest uznawane za dziecko nieznanych rodziców i procedura niezbędna do adopcji jest szybsza - dodaje Marcin Chilicki.

Maleństwo powinno bez większych problemów znaleźć nową, kochającą rodzinę. Im jest mniejsze, tym większe są na to szanse. Tym łatwiej też nawiąże więź z rodzicami.

Ełcki ośrodek adopcyjny szkoli właśnie 11 rodzin, które chcą przygarnąć dziecko. Kolejne maluszki chcą adoptować też rodziny, które mają już jedną taką pociechę pod dachem.

Okno uratowało już 3 życia

Maria jest już trzecim w Ełku i czwartym w naszej diecezji dzieckiem, które podrzucono do Okna Życia. Pierwszy był kilkudniowy chłopiec - Maciuś. Trafił tam w grudniu 2009 r., po 9 miesiącach istnienia Okna.

W kwietniu ubiegłego roku czterotygodniowy Adaś Piotr znalazł się pod opieką sióstr elżbietanek w Giżycku. Okno działało tam niespełna 3 tygodnie.

Pod koniec maja tego roku cichy alarm znów zabrzmiał w Ełku. Siostry z Domu św. Faustyny w Oknie znalazły dwudniowego chłopca.

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

e
ełczanin
Alarm u zakonnic. W oknie życia pojawiło się niemowlę. Tekst pisała ełczanka, ale tytuł dawał ktoś w Białymstoku? Domu dziecka w Ełku nie prowadzą zakonnice...
T
Tomek
W Łomży też jest takie okno, przy klasztorze sióstr Benedyktynek, na ulicy Dwornej.
Dodaj ogłoszenie