Ambitny biznesmen poszukiwany!

(ka)
- Miasto koniecznie chce się nas pozbyć - denerwowała się Anna Kakareko, współwłaścicielka "Desy”, kiedy poznała warunki przetargu stawiane przez gminę.
- Miasto koniecznie chce się nas pozbyć - denerwowała się Anna Kakareko, współwłaścicielka "Desy”, kiedy poznała warunki przetargu stawiane przez gminę.
Białystok. Biznesmen, który ma doświadczenie w prowadzeniu kawiarni, organizowaniu imprez kulturalnych i sprzedaży dzieł sztuki jednocześnie - pilnie poszukiwany! To właśnie taki omnibus powinien zająć się prowadzeniem lokalu w Białymstoku, w którym dziś mieści się "Desa".

- Stawiamy na ambitne rozwiązania - tłumaczy Adam Poliński, wiceprezydent Białegostoku.

Przetarg na wynajem lokalu, w którym od lat mieści się sklep zajmujący się sprzedażą antyków i dzieł sztuki, od miesięcy budzi kontrowersje. Ma być to bowiem pierwsze miejsce przy zmodernizowanym Rynku Kościuszki, w którym władze Białegostoku zrealizują swoją wizję nowego miejskiego centrum. Ich zdaniem, na rynku powinno znajdować się jak najwięcej kawiarni, dlatego chcą je zrobić w prawie każdym gminnym lokalu. A w stumetrowym lokalu "Desy" ma powstać przede wszystkim przyjazna knajpka - na 70 metrach kwadratowych, ewentualne antyki powinny zmieścić się na pozostałych 30 metrach kw.

- Miasto koniecznie chce się nas pozbyć - denerwowała się Anna Kakareko, współwłaścicielka "Desy", kiedy poznała warunki stawiane przez gminę.

Ale to nie koniec! Okazuje się bowiem, że nowy właściciel lokalu nie tylko powinien wykazać się ogromną kreatywnością, by na niewielkiej przestrzeni zmieścić kawiarnię i sklep, ale także zaprezentować się komisji przetargowej jako omnibus! Gmina chce bowiem, żeby miejscem zajmowały się osoby mające doświadczenie w każdej ze wskazanych przez nią dziedzin: kulturze, gastronomii i sprzedaży antyków.

Skąd taki wymóg? Zapytaliśmy o to Andrzeja Ostrowskiego, dyrektora Zarządu Mienia Komunalnego w Białymstoku (to właśnie ZMK ogłosiło przetarg na lokal):

- Departament urbanistyki ustalił, jakie funkcje przewidziane są w tym lokalu. I my dostosowaliśmy warunki przetargu do tych funkcji - wyjaśnia.

Za urbanistykę w mieście odpowiada wiceprezydent Adam Poliński.
- Ile zna Pan osób, które znają się na tych wszystkich dziedzinach jednocześnie? - zapytaliśmy go.

- Cóż, tych wymogów nie musi spełnić przecież jedna osoba - tłumaczył wiceprezydent. - Nie musi też powstawać konsorcjum ani spółka. Wystarczy, że osoby skupione wokół nowego właściciela będą miały doświadczenie w tych dziedzinach. Czemu więc już dziś mielibyśmy zakładać, że nikt nie spełni naszych wymogów? Poczekajmy...

Przetarg zostanie rozstrzygnięty pod koniec sierpnia.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
deska
A gdzie jest tu gospodarność i dbałość o dochody. Decydować winna cena uzyskana z przetargu. Żadne miasto nie ustawia ludziom towarów na półkach.
Dodaj ogłoszenie