MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Augustów/Suchowola > Nie będzie naszego tytoniu

(now)
Czterdzieści dwie osoby z okolic m.in. Suchowoli i Augustowa, a więc regionu, gdzie tradycyjnie uprawia się tytoń, pojadą protestować do Brukseli.

W sumie na 19 listopada przyjazd zapowiedziało 50 tysięcy rolników z Włoch, Grecji, Francji, Niemiec, Węgier, Rumunii, Bułgarii - z tych państw, gdzie klimat pozwala na uprawę tytoniu. Polscy plantatorzy pojadą ośmioma autokarami.

Wszyscy chcą jednego - utrzymania obecnego systemu dopłat do upraw tytoniu co najmniej do 2013 roku. Na jego zniesienie nalegają oczywiście te kraje, w których upraw tytoniu nie ma. Obecnie rolnicy w Polsce otrzymują 2,4 euro dotacji do kilograma tytoniu. Po 2010 roku te dopłaty mają zniknąć. Cena w skupie wynosi od 4 do 6 zł za kilogram.

W województwie podlaskim ok. 500 plantatorów uprawia tytoń na ponad 950 ha. W całej Polsce takich rolników jest 15 tysięcy, głównie na Lubelszczyźnie.

- Bez dopłat unijnych za kilka lat nie będzie w Polsce tytoniu - zdaje się potwierdzać obawy plantatorów Krzysztof Andruszkiewicz, członek zarządu British American Tobacco.

- Będziemy musieli znaleźć jakieś wyjście, poszukać innych dostawców, jeśli dojdzie do ostateczności. Ale czasem protesty poszczególnych grup, jeśli są dobrze zorganizowane, odnoszą skutek. Jak będzie tym razem, zobaczymy.
Podlascy rolnicy są dobrej myśli.

- Protestujemy, bo nie mamy innego wyjścia - mówi Jerzy Kropiwnicki, szef Okręgowego Związku Plantatorów w Augustowie. - Tytoń to specjalistyczna uprawa. Zainwestowaliśmy w maszyny, a teraz zżerają nas koszty. A przestawić się na inną produkcję? Oliwek uprawiać nie możemy, bo nie ta ziemia. A jeśli zaczniemy siać zboże, to jego ceny spadną. I też będziemy klepać biedę.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na wspolczesna.pl Gazeta Współczesna