Bądź ostrożny. Odwilż to jeszcze nie wiosna.

Piotr Walczak
Zimą dobrze jest mieć zapas paliwa w baku. Przy niskich temperaturach silnik potrzebuje więcej czasu na rozgrzanie się, co w efekcie powoduje większe spalanie.
Zimą dobrze jest mieć zapas paliwa w baku. Przy niskich temperaturach silnik potrzebuje więcej czasu na rozgrzanie się, co w efekcie powoduje większe spalanie. Fot. Archiwum
W zmieniających się warunkach na drodze, podczas zimowych odwilży, nie powinniśmy pozwalać sobie na zbytnie rozluźnienie za kierownicą.

Kapryśna aura może być bardzo niebezpieczna. Ostatnio częściej pada deszcz, a temperatury nocą są dużo niższe niż w dzień. W efekcie nawierzchnia drogi, szczególnie rano, może być dużo bardziej śliska. Pojawiają się również mgły, których efektem był np. ostatni karambol na autostradzie A4 pod Gliwicami.

- Z drugiej strony, w ciepłe dni częściej mamy do czynienia z mocno oślepiającym słońcem, które odbija się od szyb nadjeżdżających samochodów. Pamiętajmy więc o tym, aby niezależnie od pogody być zawsze czujnym, rozsądnym i ostrożnym na drodze - mówi Dorota Paluch, ekspertka z sieci ProfiAuto.

Niezbędne w aucie

Zimą zawsze powinniśmy być przygotowani na śliską nawierzchnię, nagłe i intensywne opady śniegu czy korki na drogach. Dlatego dobrze mieć w samochodzie kilka przydatnych rzeczy. Dorota Paluch radzi, co powinno znaleźć się w pojeździe:
- zmiotka, skrobaczka oraz odmrażacz w spreju do szyb (pamiętajmy, że nasz samochód powinien być dobrze odśnieżony, aby śnieg na szybach nie ograniczał nam widoczności oraz nie był zagrożeniem dla innych uczestników ruchu drogowego),
- łopata do śniegu - przyda się, kiedy zakopiemy się w zaspach śniegu na parkingu i nie będziemy mogli wyjechać,
- ciepły koc - w razie, gdybyśmy utknęli gdzieś z powodu nieprzewidzianej awarii,
- skórzane rękawiczki - idealnie nadają się do prowadzenia samochodu nie powodując ślizgania się dłoni po kierownicy jak w przypadku wyrobów wełnianych,
- ładowarka samochodowa do telefonu - abyśmy mogli zawsze zadzwonić po ewentualną pomoc,
- przydać się również może nawigacja i CB radio, dzięki którym w porę możemy ominąć utrudnienia na drodze,
- okulary przeciwsłoneczne - wtedy nasze oczy nie będą się tak mocno męczyć, kiedy świeci zimowe słońce (światło odbijające się w płatkach śniegu ulega wielokrotnemu odbiciu powodując, że większa jego część wraca do naszego oka).

Nie zapomnijmy również o tym, aby bak paliwa w naszym samochodzie był pełny. W okresie zimowym silnik potrzebuje więcej czasu na rozgrzanie się, co w efekcie powoduje spalanie większej ilości paliwa.

Wynika to przede wszystkim z ujemnych temperatur powietrza, większych oporów olejów i smarów w układzie napędowym oraz oporów, jakie samochód musi pokonywać podczas jazdy po zaśnieżonych drogach. Częściej używamy nadmuchów na przednią szybę, ogrzewania tylnej szyby, lusterek oraz siedzeń, co również ma wpływ na zużycie paliwa.

Osobną kwestią jest używanie w zimie klimatyzacji. Specjaliści radzą, żeby używać jej także o tej porze roku - jeśli tylko pozwalają na to warunki (układ nie włączy się, jeśli temperatura na zewnątrz jest niższa niż 4 stopnie Celsjusza). Niezależnie od tego, przed pierwszym wiosennym użyciem powinno się dokonać przeglądu układu klimatyzacji.

Ostrożności nigdy za wiele

- Ostatnie ciepłe dni mogą nas bardziej pozytywnie nastrajać i mamy więcej energii, ale pamiętać należy o tym, aby tę energię dobrze wykorzystać, niekoniecznie na wciśnięcie gazu do dechy na drodze - mówi Witold Rogowski z ProfiAuto. - Rzeczywistość na polskich drogach jest nieco smutna. Po wcześniejszych mroźnych dniach nastąpiły te cieplejsze, ale również w efekcie mamy więcej dziur w asfalcie.

Pędząc z dużą prędkością nie będziemy w stanie ominąć mnóstwa dziur na drodze. Aby nie uszkodzić, w najlepszym wypadku, opony czy felgi zdejmijmy nogę z gazu i jedźmy ostrożniej.

Wkrótce wiosna

Zdaniem ekspertów, najlepszy moment na wymianę opon na letnie to przełom zimy i wiosny, kiedy już śnieg stopnieje i skończą się przymrozki. Wtedy też najlepiej skontrolować stan techniczny samochodu. Sprawdźmy przede wszystkim, czy letnie ogumienie nadaje się do ponownego założenia - trzeba zmierzymy głębokość bieżnika i sprawdzić ogólny stan opon.

Rogowski tłumaczy, że bardzo ważne jest też skontrolowanie układu hamulcowego. Trzeba będzie przyjrzeć się, czy nie parcieją gumowe przewody hamulcowe i czy nie rdzewieją metalowe. Ważne też jest sprawdzenie zużycia tarcz i klocków hamulcowych i wymienienie ich, jeśli będzie to konieczne.
Szczególną uwagę powinniśmy też zwrócić na elementy zawieszenia i układu kierowniczego: sprawdzić, czy nie występują nadmierne luzy, czy osłony gumowe nie są popękane. Warto również zajrzeć pod podwozie i upewnić się, że układ wydechowy nie koroduje.

Witold Rogowski uważa, że polscy kierowcy mają bardzo różne podejście do kwestii wiosennych przeglądów. Niektórzy traktują to jako zło konieczne lub też są zmuszeni do przeglądu, kiedy np. z zawieszenia zaczynają dochodzić wyraźne dźwięki stukania, inni nie wyobrażają sobie, by takiego przeglądu nie zlecić.

Pozorna oszczędność

- Znam też kierowców, którzy będą jeździli do "zabicia" części twierdząc, że skoro muszą część wymienić, to opóźnienie tego będzie korzystne dla jego portfela - mówi ekspert ProfiAuto. - Niestety, nie zdają sobie oni sprawy z tego, że zwlekając z naprawą powodują uszkodzenie kolejnych podzespołów w samochodzie. Wiele zależy więc od świadomości kierującego.

Opinia - Witold Rogowski, ekspert ProfiAuto:

Niedługo będziemy musieli przygotować samochód do wiosennych wojaży po naszych, już teraz dziurawych drogach. Końcem marca, początkiem kwietnia, kiedy już zima zakończy swoje panowanie, powinniśmy się udać do serwisu, aby sprawdzić stan takich elementów jak amortyzatory, sworznie, sprężyny zawieszenia, łączniki stabilizatorów, tuleje stalowo-gumowe oraz osłony przegubów.
Pamiętajmy, że nie powinniśmy bagatelizować takiego przeglądu i wymiany elementów zawieszenia, ponieważ mają one dość istotny wpływ na nasze bezpieczeństwo. Samochód z na przykład pękniętą sprężyną zawieszenia czy uszkodzonym amortyzatorem nie będzie stabilnie trzymał się drogi oraz jego droga hamowania może się znacznie wydłużyć. Poza tym, uszkodzony amortyzator może mieć również wpływ na pogorszenie widoczności w nocy poprzez chwiejne lub nieregularne oświetlenie drogi.

FLESZ: Polacy żyją krócej. Co nas zabija?

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3