Wyszukiwarka wyborcza

Wybory Parlamentarne

Sprawdź, gdzie możesz zagłosować

Do wyborów pozostało

  • 00dni
  • 02godz.
  • 57min.
Odwiedź serwis wyborczy 

Bagna Wizna. Odwadnianie torfowisk zagraża przyrodzie i pogłębia kryzys klimatyczny - alarmują organizacje ekologiczne

Izabela Krzewska
Izabela Krzewska
Zdjęcia satelitarne pogłębionych rowów na Bagnie Wizna Adam Bohdan
Od początku roku w sąsiedztwie Biebrzańskiego Parku Narodowego pogłębiono ponad 50 rowów odwadniających. To nie tylko zwiększa emisje dwutlenku węgla do atmosfery, ale i zagrożenie pożarowe w obrębie torfowiska. Fundacja Dzika Polska i Towarzystwo Przyrodnicze Dubelt zwróciły się do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska o reakcje i wstrzymanie działań rolników.

Bagno Wizna to niezwykle cenne torfowisko. Do tego chroniony obszar ptasi o powierzchni 13 tysięcy hektarów, na którym żyją cenne gatunki min. wodniczka, dubelt, kulik, batalion. Drapieżnik, który zagraża im najbardziej, to człowiek i jego działalność gospodarcza: ingerencja w zmianę stosunków wodnych, wahania poziomu wód, melioracje, osuszanie, odwadnianie, zmniejszenie zasięgu wiosennych zalewów. I to się właśnie dzieje.

W czasie, gdy ze względu na dramatycznie niski poziom wody płonął Biebrzański PN w jego sąsiedztwie, na chronionym torfowisku Bagno Wizna intensywnie pracowały koparki pogłębiając rowy. Po bezśnieżnej zimie sytuacja hydrologiczna na Bagnie i tak była niekorzystna. Mimo to gęsta sieć rowów odprowadzała resztki wody. Fundacja Dzika Polska oraz Towarzystwo Przyrodnicze Dubelt na podstawie analizy zdjęć satelitarnych zidentyfikowały ponad 50 rowów odwadniających w pierwszej połowie 2020 roku. Rowy pogłębiono o około 0,3 - 1 m, torf przemieszczono na pobocze dróg. Prace miały miejsce w obrębie Grądy Woniecko. To tam znajdowało się epicentrum wielkiego kwietniowego pożaru BbPN, który w ciągu tygodnia strawił około 5,3 tys. hektarów bagiennych łąk i terenów leśnych.

Czytaj też: Biebrzański Park Narodowy po pożarze. Przyroda wraca do życia (zdjęcia)

Część pogłębionych rowów sprawdzono i udokumentowano na gruncie w marcu i kwietniu. Okazało się, że skala zjawiska jest większa niż wskazywałyby na to zdjęcia satelitarne.

- Odwadnianie tak rozległego obszaru bagiennego powoduje emisje gigantycznych ilości dwutlenku węgla do atmosfery, oraz zwiększa zagrożenie pożarowe w obrębie torfowiska, którego gaszenie jest wyjątkowo trudne. Takie działania są rażąco sprzeczne z apelami premiera Mazowieckiego o podejmowanie działań retencyjnych - zaznacza Adam Bohdan z Fundacji Dzika Polska. - Do tego sprzeczna z Planem Zadań Ochronnych (PZO) Natura 2000.

Organizacje liczą na zaangażowanie się w sprawę i Ministra Klimatu i Ministra Środowiska, który po pożarze nad Biebrzą zarządził w Parku audyt sprawdzający gotowość przeciwpożarową zakończony odwołaniem dotychczasowego dyrektora - Andrzeja Grygoruka.

Ale to nie wszystko. Fundacja Dzika Polska oraz Towarzystwo Przyrodnicze Dubelt chcą, aby rolnicy naprawili swoje błędy i ponieśli konsekwencje. Mowa o tych gospodarzach, którzy pobierali dopłaty z Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014-2020, a gospodarowali niezgodnie z warunkami.

Najpierw był jednak wniosek do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Białymstoku o wydanie decyzji wstrzymującej działania niezgodne z planem Natura 2000, zasypanie udrożnionych i pogłębionych rowów. Ewentualnie stworzyli infrastrukturę piętrzącą, która umożliwi utrzymanie wysokiego poziomu wody wiosną i ograniczy odpływ wody. Wniosek poparła Fundacja dla Biebrzy.

Zobacz także: Stop Suszy! Trzeba zatrzymywać wodę, gdy jest jej nadmiar i udostępniać ją, gdy brakuje. Potrzebne są inwestycje

Wniosek Dzikiej Polski o wszczęcie postępowania wpłynął do RDOŚ we wtorek. 

- Nie wiedzieliśmy o tych działaniach - mówi Beata Bezubik, Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Białymstoku. - Po otrzymaniu wniosku, 10 czerwca wszczęłam postępowanie w sprawie wstrzymania prac. Przed nałożeniem decyzji administracyjnej, musimy jednak najpierw ustalić właścicieli działek, na których te prace są prowadzone. W tym celu zwrócimy się do starostwa. Po uzyskaniu niezbędnych danych, poinformujemy policję i zwrócimy się do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa o informacje, czy właściciele działek podjęli zobowiązania rolno-środowiskowo-klimatyczne w ramach dofinansowania z któregoś pakietu PROW.

Może to potrwać. Proces administracyjny dopiero się zaczyna. W dodatku dyrektor RDOŚ może jedynie wydać decyzję o wstrzymaniu prac, która i tak podlega zaskarżeniu. Organem, który nakłada sankcje administracyjne w przypadku nierealizacji prawomocnej decyzji, jest zaś wojewoda.

Sytuacji nad Biebrzą z niepokojem przyglądają się przyrodnicy z całej Polski.

- Gdy mówimy o odwodnieniu tak bogatego w bioróżnorodność terenu, prócz zwyczajnej krzywdy wyrządzanej przyrodzie, negatywnie oddziałujemy też na klimat. Torfowiska są potężnym zbiornikiem węgla gromadzonego przez rośliny na przestrzeni nawet dziesiątków tysięcy lat. Każde odwodnienie takiego miejsca skutkuje potężną emisją dwutlenku węgla do atmosfery, tym samym jest to kolejny wkład w globalne ocieplenie. Bywa, że z jednego hektara osuszonego bagna emitowane jest nawet kilkadziesiąt ton CO2 w ciągu roku i dzieje się tak przez lata - wyjaśnia dr hab. Bogdan Chojnicki, prof. Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, Pracownia Bioklimatologii.

Dodaje, że ingerencja w uwodnienie tych środowisk, z pozoru błaha, ma szerokie reperkusje.

- Decyzje o pogłębieniu rowów na tak wartościowych przyrodniczo obszarach powinny wykonywane w ostateczności. To oczywiście może stać w sprzeczności w gospodarką człowieka, jednak należy szukać zdrowego kompromisu, a nie działać w oparciu o przekonanie, że natura zniesie wszystko. Nasza aktywność odcisnęła już wystarczające piętno na przyrodzie, dlatego mądrze jest maksymalnie ograniczać ludzką presję na niezwykle delikatne środowiska bagienne. Dysponując dzisiejszą techniką jesteśmy w stanie zniszczyć każdy ekosystem. Jednak nim to zrobimy, zadajmy sobie pytanie o to, co chcemy zostawić w spadku naszym dzieciom i wnukom - podkreśla profesor Chojnicki.

Oglądaj nasze studio wyborcze. Start w niedzielę o g. 21:45

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone ze względu na ciszę wyborczą i zostanie włączone po jej zakończeniu.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3