Bankructwo Silicon Valley Bank. „To trzecie największe bankructwo w historii USA”. Aktywa SVB wynosiły około 200 mld dolarów

OPRAC.:
Maciej Badowski
Maciej Badowski
– Upadek Silicon Valley Bank, to największe bankructwo banku od 2008 r. i trzecie największe w historii USA – wskazuje Bartosz Sawicki.
– Upadek Silicon Valley Bank, to największe bankructwo banku od 2008 r. i trzecie największe w historii USA – wskazuje Bartosz Sawicki. Olivier Douliery/East News
– Upadek Silicon Valley Bank, jednej z instytucji kluczowych dla finansowania start-upów i spółek technologicznych z Doliny Krzemowej, to największe bankructwo banku od 2008 r. i trzecie największe w historii USA – zauważa Bartosz Sawicki, analityk Cinkciarz.pl. Aktywa SVB wynosiły około 200 mld dolarów, co uplasowało go pod koniec drugiej dziesiątki największych amerykańskich banków. Jak zareagowały największe waluty?

Spis treści

Rynki finansowe od czwartku żyją niepokojącymi doniesieniami ze styku sektora finansowego i branży nowych technologii. – Upadek Silicon Valley Bank, jednej z instytucji kluczowych dla finansowania start-upów i spółek technologicznych z Doliny Krzemowej, to największe bankructwo banku od 2008 r. i trzecie największe w historii USA – wskazuje w przesłanym nam komentarzu Bartosz Sawicki, analityk Cinkciarz.pl.

Ekspert przypomina, że aktywa SVB wynosiły około 200 mld dolarów, co uplasowało go pod koniec drugiej dziesiątki największych amerykańskich banków.

Bankructwo Silicon Valley Bank

Sawicki przypomina, że SVB został zamknięty przez regulatora po nieudanej próbie pozyskania kapitału „w obliczu runu, czyli masowego wycofywania depozytów przez klientów”. Jak tłumaczy, w tym przypadku była to specyficzna grupa, czyli „technologiczne start-upy, fundusze koncentrujące swoją działalność w obszarze nowych technologii czy branża kryptowalut”.

Zdaniem Sawickiego „praprzyczyną były niezrealizowane straty na portfelu obligacji, a położenie instytucji komplikowała duża koncentracja depozytów (tylko 10 proc. stanowiły środki klientów detalicznych) i niedostateczne zarządzenie ryzykiem”.

– Model biznesowy został stworzony w erze zerowych stóp procentowych i nie przetrwał próby agresywnego zacieśniania polityki pieniężnej – wyjaśnia ekspert.

Co oznacza bankructwo SVB?

– Sytuacja przypomina inwestorom, że konsekwencje polityki Fed i podwyżek z minionego roku dopiero będą wychodzić na światło dzienne – wskazuje i dodaje, że to czynnik, który członkowie FOMC muszą mieć z tyłu głowy, podejmując decyzje, jak mocno w marcu zacieśnić politykę.

Sawicki podkreśla w przesłanym komentarzu, że „skala napięć w sektorze bankowym, dalsze reakcje władz i potencjalne rozlewanie się upadku SVB na tarapaty innych instytucji będzie dyktować przebieg notowań w najbliższych dniach”. Jego zdaniem, wydaje się, że „rynek nie wierzy w możliwość powstania efektu domino, a początkowa panika szybko wygasła”. W opinii Sawickiego dzieje się tak m.in. za sprawą zdecydowanych kroków władz i uruchomienia przez Fed nowego narzędzia wspierającego płynność sektora bankowego oraz uratowania depozytów. – Widać to m.in. po ostro odbijających kontraktach na indeksy giełdowe – dodaje.

Jak na bankructwo SVB zareagowały waluty?

– Po kilku dniach słabości forint i korona wracają do umocnienia. Kurs euro ponownie osuwa się 4,67 zł, a sforsowanie tego pułapu może otwierać drogę EUR/PLN do 4,65 – wymienia ekspert. Jednocześnie dodaje, że „notowania pozostaną w przedziale wokół 4,70 zł”.

– Upadek kalifornijskiego Silicon Valley Bank zepchnął jednak przede wszystkim na dalszy plan dane z rynku pracy w USA. Na rynku walutowym ofiarą zamieszania w amerykańskim sektorze bankowym jest dolar. Kurs USD ostro pikuje wraz z rosnącym przekonaniem, że sytuacja zmusi Fed do ponownej zmiany nastawienia i nie dopuści do powrotu ostrych podwyżek stóp procentowych. Zdecydowane działania amerykańskich władz szybko stłamsiły jednak rynkową panikę i położyły tamę wezbraniu awersji do ryzyka. Dolar wyceniany jest na 4,37 zł – podsumowuje.

Sektor finansowy w USA z największymi spadkami od niemal 3 lat

Maciej Kietliński, analityk XTB podawał jeszcze w piątek, że sektor finansowy w USA, dzień po upadku SVB, odnotował największe spadki od niemal 3 lat. – Przecena dotknęła również banki na GPW – dodaje i tłumaczy, że powodem była panika na akcjach Silicon Valley Bank, którego walory straciły w czwartek podczas sesji 60 proc. oraz traciły także w piątek w handlu przedsesyjnym niemal 60 proc.

Czeka nas kryzys finansowy?

Kietliński wskazuje, że banki amerykańskie posiadają w swoich portfelach znaczące ilości amerykańskich obligacji skarbowych. – W wyniku podwyżek stóp procentowych przez FED wartość tych obligacji spadła, więc i wartość portfeli obligacji również odnotowała straty – wyjaśnia – Ale jedynie „na papierze”, określana jako niezrealizowana strata – dodaje.

Jak mówi, żeby doszło do zrealizowania tej straty, „bank musi sprzedać posiadane obligacje wcześniej, przed terminem ich wykupu, w formie wymuszonej sprzedaży spowodowanej np. koniecznością utrzymania płynności”. Ten scenariusz, jak wyjaśnia, miał miejsce w przypadku Silicon Valley Bank.

– Potencjalny problem rosnących niezrealizowanych strat na portfelach obligacji dotyczy nie tylko Silicon Valley Bank, ale również największych amerykańskich banków – przyznaje.

Kietliński w swojej analizie podkreśla, że „z wieszczeniem wystąpienia kryzysu finansowego w wersji 2.0 należy zachować daleko idącą powściągliwość” i wskazuje trzy powody:

  1. Obligacje posiadane przez banki są w znacznym stopniu amerykańskimi obligacjami skarbowymi, a nie toksycznymi obligacjami „zabezpieczonymi” niespłacalnymi kredytami hipotecznymi, jak miało to miejsce w 2008 r.
  2. Banki zrealizują straty na portfelu obligacji tylko wtedy, gdy będą musiały sprzedać je wcześniej, przed ich ustalonym terminem wykupu.
  3. Jeżeli banki nie będą miały problemów z bieżącą płynnością, nie będą musiały wcześniej upłynniać portfela obligacji.

W związku z tym, jak podsumowuje, „wszystko rozbije się o bieżącą płynność sektora bankowego, płynność Silicon Valley Bank oraz o to, na ile zapowiadana emisja akcji załata dziurę wielkości 1,8 mld USD i przywróci płynność wspomnianego banku”.

– Pozostaje nam przeczekać te kilka dni niepewności do czasu, aż inwestycyjny kurz wzniecony przez „panic sale’sów” opadnie i giełdowe pole bitwy znów wróci w ręce giełdowych weteranów kierujących się (w większym stopniu) racjonalnymi pobudkami, niż emocjami – podkreśla Kietliński.

Strefa Biznesu - Boże Ciało 2023. Gdzie i za ile wyjadą Polacy?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Bankructwo Silicon Valley Bank. „To trzecie największe bankructwo w historii USA”. Aktywa SVB wynosiły około 200 mld dolarów - Strefa Biznesu

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

z
zgred
Trzecie największe? A w jakim to języku? Bo po polsku powinno być "trzecie co do wielkości"..... Żal czytać resztę skoro zaczyna się od takiego błędu. Czas się doszkolić panie Macieju autorze. I nieważne że to cytat czyjejś wypowiedzi. Nazwa "redaktor" zobowiązuje.
Wróć na wspolczesna.pl Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie