Baraż o I ligę: Dramat suwalczan. Wigry - KKS 1925 Kalisz 2:2, rzuty karne 2:4.

Wojciech Konończuk
Wojciech Konończuk
W akcji Michał Żebrakowski z Wigier (na biało)
W akcji Michał Żebrakowski z Wigier (na biało) Miłosz Kozakiewicz/facebook/SKSWigrySuwalki
Koniec marzeń suwalskich Wigier o I lidze. Po dramatycznym półfinale barażowym Biało-Niebiescy przegrali w serii rzutów karnych z KKS-em Kalisz 2:4. Po regulaminowym czasie gry i dogrywce był remis 2:2.

Już przed pierwszym gwizdkiem sędziego oba zespoły wiedziały, że w razie zwycięstwa będą gospodarzami finału, gdyż Skra Częstochowa niespodziewanie wygrała na wyjeździe z Chojniczanką Chojnice 1:0, a że po fazie zasadniczej ekipa spod Jasnej Góry zajęła najniższe miejsce, to decydujący bój stoczy w delegacji.

Suwalczanie bardzo źle zaczęli spotkanie. Byli jakby sparaliżowani jego stawką, grali wolno i niedokładnie. Nic dziwnego, że już w 1. minucie w znakomitej sytuacji znalazł się Hiszpan Nestor Gordillo, ale fatalnie skiksował. Ostrzeżenie nie podziałało i gospodarze nadal grali źle, co musiało się zemścić. W zamieszaniu podbramkowym obrońcy zbyt krótko wybili piłkę. Dopadł do niej Andrzej Kaszuba i huknął z całej siły. Po drodze był jeszcze rykoszet i Hieronim Zoch nie miał szans na interwencję.

Odpowiedź Wigier była imponująca. Z rzutu wolnego dośrodkował Grzegorz Aftyka, a Martin Dobrotka uderzeniem głową doprowadził do wyrównania. Po imponującym początku gra się uspokoiła, ale z czasem więcej dobrych okazji mieli goście z Kalisza, którzy nękali Zocha minimalnie niecelnymi uderzeniami z dystansu.

Jedno z uderzeń rywali zatrzymał ręką w polu karnym Patryk Mularczyk i warszawski sędzia Tomasz Kwiatkowski wskazał na wapno. Z 11 metrów nie pomylił się Gordillo i kaliszanie powrócili na prowadzenie. Na szczęście znów na krótko, bo Biało-Niebiescy ponownie odpowiedzieli błyskawicznie. W polu bramkowym do futbolówki dopadł Kamil Adamek, uderzenie głową zostało zablokowane, poprawką nogą już nie i było 2:2.

Przed przerwą piłka jeszcze raz wylądowała w kaliskiej bramce, ale Michał Żebrakowski był na spalonym i trafienie nie zostało zaliczone.

Po zmianie stron aż tak wiele się nie działo, gdyż obie strony zagrały dużo staranniej w defensywie. Przeważali kaliszanie, a gospodarze szukali swoich szans w kontrach. Wynik nie uległ jednak zmianie i doszło do dogrywki.

W 97. minucie zabiły mocniej serca suwalskich kibiców. Po faulu bramkarz gości Michała Molendy na Łukaszu Bogusławskim sędzia podyktował rzut karny dla gospodarzy, ale zmienił decyzję po konsultacji z wozem VAR uznając, że zawodnik Wigier wcześniej dotknął piłki ręką.

Gospodarze nie zrazili się tym i atakowali dalej. Tuż przed zmianą stron bardzo bliski szczęścia był Rafał Grzelak, po którego uderzeniu futbolówka wylądowała na poprzeczce bramki kaliskiego zespołu. Potem groźnie uderzali jeszcze Adamek i Kacper Wełniak.

Tuż przed końcem dogrywki, po serii katastrofalnych kiksów w obronie, tylko ofiarna interwencja Pawła Gieracha uchroniła suwalczan przed katastrofą i doszło do serii rzutów karnych. W nich strzał Dobrotki obronił rezerwowy golkiper Kalisza Maciej Krakowiak, a Gierach katastrofalnie przestrzelił. Awans gości celnym uderzeniem przypieczętował Nestor Gordillo.

WYNIK
Wigry Suwałki - KKS 1925 Kalisz 2:2 (2:2, 2:2) po dogrywce, rzuty karne 2:4.
Bramki: 0:1 - Kaszuba (4), 1:1 - Dobrotka (6), 1:2 - Gordillo (37-karny), 2:2 - Adamek (39).
Wigry: Zoch - Aftyka (83. Orzechowski), Dobrotka, Piekarski, Grzelak, Gierach, Sauczek (101. Czułowski), Kamiński, Mularczyk (66. Bogusławski), Żebrakowski (66. Wełniak), Adamek.

Materiał oryginalny: Baraż o I ligę: Dramat suwalczan. Wigry - KKS 1925 Kalisz 2:2, rzuty karne 2:4. - Kurier Poranny

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie