Będą ostre cięcia na oddziałach

Julia Szypulska
Na oddziale wewnętrznym, gdzie chorych doglądają np. onkolodzy, dyżury są już łączone. Ich łączenie jest generalnie jednym z elementów planu naprawczego.
Na oddziale wewnętrznym, gdzie chorych doglądają np. onkolodzy, dyżury są już łączone. Ich łączenie jest generalnie jednym z elementów planu naprawczego. J. Szypulska
Suwałki. Prywatyzacji suwalskiego szpitala nie będzie. Nie powtórzą się też kolejne grupowe zwolnienia. Zamiast tego będą nowe usługi i łączenie szpitalnych oddziałów. To założenia nowego planu restrukturyzacji placówki, którym właśnie zajmuje się rada społeczna szpitala.

- Wkrótce wyrazimy w tej sprawie opinię - zapowiada jej przewodniczący Jan Kazimierz Orłowski.

Miało się to stać już ponad miesiąc temu, ale przedstawiony wówczas plan naprawczy spotkał się z krytyką rady. Jej członkowie podczas burzliwej dyskusji uznali, że jest niedopracowany i brakuje w nim wielu szczegółów. Grzegorz Gałązka, dyrektor szpitala, poprosił wówczas o dodatkowy czas na uzupełnienie programu.

- Nasze uwagi zostały uwzględnione - ocenia dokument Orłowski.
Co obecnie zawiera plan restrukturyzacji?

Przede wszystkim znikł najbardziej kontrowersyjny pomysł przekształcenia szpitala w spółkę prawa handlowego.

- Działania naprawcze dopasowaliśmy do obecnej formy prawnej - mówi dyr. Gałązka.

Są one zaplanowane na najbliższe dwa lata. Według wyliczeń dyrektora, w 2010 roku szpital powinien już samofinansować się. Spore, bo około 2,5 mln zł oszczędności, mają przynieść zwolnienia pracowników. Jak pisaliśmy, w lipcu otrzymało wypowiedzenia prawie 80 osób. Pracę ma jednak stracić jeszcze około 20.

- Nie będą to zwolnienia grupowe - zapowiada Gałązka. - Odejdą tylko ci, którym skończy się umowa o pracę, albo mający uprawnienia emerytalne.

Zmniejszy się też liczba szpitalnych łóżek. Jednak nie o ponad 100, jak pierwotnie zakładał plan, ale o 80. Odbyć się to ma m.in. przez łączenie oddziałów - na przykład okulistyki i laryngologii, co już się rozpoczęło. Plan zakłada też łączenie dyżurów lekarskich. To kolejna zmiana w programie. Wcześniej dyrekcja proponowała bowiem zmianowy system pracy, co medycy mocno oprotestowali.

W ramach oszczędności planowana jest też likwidacja przyszpitalnej kotłowni oraz przekazanie pralni prywatnej spółce. Sam koszt oleju opałowego to kilkaset tysięcy rocznie.

Program wskazuje też dziedziny, dzięki którym szpital mógłby zarabiać. W tym celu planowane jest uruchomienie dodatkowych usług medycznych. Należy do nich na przykład neurochirurgia.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

n
nicol

... młodych, zdolnych, którzy chcą tu pracować , w pełni sił i dyspozycyjnych - nie zatrudniać, nie przedłużać Im umowy ? A kto będzie leczył nas i nasze dzieci za 3 - 5 lat ( bo średnia wieku lekarzy w tym szpitalu jest niepokojąco wysoka).
Panu dyrektorowi widocznie "na tym" nie zależy - no bo nie jest z naszych stron!
A gdzie Rada Społeczna szpitala- przytakuje?
Życze wszystkim zdrowia, bo do szpitali w innych miastach może zabraknąć nam czasu, żeby dotrzeć!

k
kadrowiec

tak, to słuszne posunięcia - będzie jeszcze mniej lekarzy. nie będzie też młodych - bo to oni mają umowy na czas określony, a za 10-15 lat szpital zostanie zaorany z powodu braku lekarzy, bo ci którzy pracują odejdą wtedy na emerytury.

Dodaj ogłoszenie