MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Bernadeta Krynicka: To są, tak naprawdę, zdrajcy narodu

Tomasz Kubaszewski
Ostatnie wystąpienie posłanki Krynickiej oburzyło polityków opozycji.
Ostatnie wystąpienie posłanki Krynickiej oburzyło polityków opozycji. Piotr Smoliński
Owszem, jestem radykalna, ale niektóre postawy opozycji trzeba nazywać po imieniu. To samo dotyczy zresztą jeżdżenia do Brukseli ze skargami na własny kraj - mówi Bernadeta Krynicka, posłanka PiS.

„Rząd PO i PSL wyprzedał polski przemysł cudzoziemcom za półdarmo, zniszczył polski przemysł, np. świetną, nowoczesną cukrownię w Łapach, jedyną kopalnię siarki w Tarnobrzegu” - powiedziała Pani niedawno z mównicy sejmowej podczas debaty w sprawie ustawy o obrocie gruntami rolnymi. Odbiło się to szerokim echem. Skąd to ostre wystąpienie? Ktoś Panią sprowokował?

Nie. Uważałam, że w tej kwestii po prostu muszę zabrać głos. Pochodzę ze wsi, jestem córką rolnika, a mój brat, któremu zresztą pokazywałam projekt ustawy, pytając o opinię, prowadzi gospodarstwo. Ziemia w naszym kraju ma szczególną wartość. Wielokrotnie trzeba było za nią przelewać krew. W swoim wystąpieniu zacytowałam wypowiedziane w XIX w. słowa Hipolita Cegielskiego: „Kto ziemię, przemysł i handel oddaje w ręce cudzoziemców, ten sprzedaje narodowość swoją, ten zdradza swój naród”.

Chciałam pokazać kontrast między tym a głośnym cytatem z rozmowy Sienkiewicza z Belką (byłego ministra spraw wewnętrznych z szefem NBP - przyp. red.), iż „państwo polskie praktycznie nie istnieje”. Miałam mało czasu, a planowałam jeszcze dodać, że poprzednie rządy zrobiły u nas rynek zbytu dla Europy Zachodniej. To są, tak naprawdę, zdrajcy narodu. Owszem, jestem radykalna, ale niektóre postawy opozycji trzeba nazywać po imieniu. To samo dotyczy zresztą jeżdżenia do Brukseli ze skargami na własny kraj.

Zobacz też Bernadeta Krynicka w Sejmie: Rząd PO i PSL zniszczył polski przemysł

Pani wystąpienie parokrotnie przerywali oburzeni posłowie opozycji. Zarzucili np., że kopalnia w Tarnobrzegu nie została sprzedana...

Ja powiedziałam, że została zniszczona. Jest w stanie likwidacji. Nie dziwię się, że oni się denerwowali. Bo mówiłam prawdę. Z kolei z ich ust padło w sprawie sprzedaży ziemi mnóstwo kłamstw. Chcieli wprowadzić zamęt w głowach rolników.

Określeń używa Pani barwnych. W innym niedawnym wystąpieniu usłyszeliśmy o kołku osikowym, którego trzeba użyć, by zniszczyć elementy komunizmu w Polsce.

To było w trakcie debaty o zakazie propagowania komunizmu, a przywołałam określenie, użyte kiedyś przez bardzo cenionego przeze mnie prof. Legutkę. Sądzę zresztą, że kołek tutaj nie wystarczy. Przydałby się wielki koł.

Zobacz też Marcin K. miał opiekować się psem. Dostał pieniądze. Upił się, a psa przywiązał do mostu

Niektórzy przez całą sejmową kadencję pozostają anonimowi. A Panią po pięciu miesiącach zna już cała Polska.

Zobacz też Bernadeta Krynicka, nowa gwiazda Sejmu: Nie zamierzam chodzić w ortalionie (zdjęcia)

Część mediów zwraca uwagę głównie na mój wygląd. A ja jestem po prostu sobą. Posłanką zostałam po to, by coś konkretnego zrobić, coś zmienić na lepsze. Powołałam zespół parlamentarny ds. pielęgniarek i położnych, kieruję zespołami ds. autyzmu oraz obwodnicy Łomży i trasy S61. Działam też w komisjach sejmowych. I widzę, że ma to sens, że wiele spraw uda się załatwić.

Gazeta Współczesna

No i czasem trzeba jeszcze wejść na mównicę. A czy nie jest tak, że w sali plenarnej skaczecie sobie gardeł, a w kuluarach spijacie sobie z dzióbków?

Absolutnie nie. Ale na korytarzach ja przynajmniej nikogo nie atakuję, choćby dlatego, że nie mam na to czasu. Biegam z posiedzenia na posiedzenie, ze spotkania na spotkanie. A emocje pojawiają się zwykle podczas obrad plenarnych, bo opozycja kłamie w żywe oczy. Czasami człowiek więc czuje, że musi wyjść i powiedzieć prawdę.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na wspolczesna.pl Gazeta Współczesna