Bestie! Przypalali go żelazkiem

(bisu)
Sprawcy zostali zatrzymani przez policję. Nie wiadomo, dlaczego jednego z kompanów potraktowali tak brutalnie
Sprawcy zostali zatrzymani przez policję. Nie wiadomo, dlaczego jednego z kompanów potraktowali tak brutalnie Archiwum
Udostępnij:
Tykocin. Najpierw wspólnie pili wódkę. Kiedy alkohol odebrał im rozum, wpadli na pomysł bestialskiej "zabawy": zaczęli przypalać jednego z kompanów żelazkiem i zapalniczką. Mężczyzna trafił do szpitala z poparzeniami nóg, pleców i krocza.

Do zdarzenia doszło we wtorek, około godz. 21 w Tykocinie. W domu przy ul. Piłsudskiego alkohol spożywało dwóch mężczyzn. Po jakimś czasie dołączyło do nich dwóch kolejnych. Musieli sporo wypić, skoro w pewnym momencie wymyślili brutalną i przerażającą rozrywkę.

Zaczęli znęcać się nad 45-letnim współbiesiadnikiem. Przypalali go żelazkiem i zapalniczką, powodując wiele ran - głównie nóg, pleców i krocza.

Poparzony mężczyzna został przewieziony do szpitala w Białymstoku. To właśnie ktoś z pracowników medycznych prawdopodobnie powiadomił policjantów. Ci jednak nie chcą podawać informacji na temat tej sprawy.

Być może, kiedy wszyscy uczestnicy zajścia wytrzeźwieją, będzie wiadomo, dlaczego jednego z kompanów potraktowali tak brutalnie. Być może chcieli wyrównać między sobą jakieś porachunki. A może była to "zabawa".

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

o
ona1
Jakoś tak jest, że alkohol wyzwala w ludziach najniższe instynkty. Tylko, że to nie jest usprawiedliwienie.
G
Gość
'Zielony', w ich przypadku to się wszystko zaczęło od alkoholu i nie ma nic wspólnego ze zwierzętami.

Kiedy piszesz z sensem, to w porządku, ale próbujesz fakty naginać do swoich teorii, a wówczas, to juz nie jest w porządku.
G
Gość
Dlaczego? Przecież to proste. Byli 'w trupa' pijani. Pewnie nawet nie pamiętają, że coś takiego miało miejsce.
A poszkodowany? Z własnej głupoty. I podejrzewam, że i po tym zdarzeniu nic nie zmądrzał i gdy tylko wyzdrowieje, zacznie ponownie pić, licząc, że następnym razem to kto inny będzie obiektem zabawy, a nie on. Oby się nie przeliczył.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie