Bez finałów w Belgradzie

ma
12.02.2016 arena toruncopernicus cupn/z balicopernicus lekoatletyka sport torun hala fot. sławomir kowalski / polska press
12.02.2016 arena toruncopernicus cupn/z balicopernicus lekoatletyka sport torun hala fot. sławomir kowalski / polska press SłAwomir Kowalski / Polska Press
Lekkoatleci Podlasia Białystok Damian Czykier i Kamila Lićwinko nie awansowali do finałów halowych mistrzostw Europy w Belgradzie.

Pechowo w stolicy Serbii startował płotkarz białostockiego klubu Damian Czykier. 24-letni zawodnik rywalizował w drugim z trzech biegów eliminacyjnych. Awans do finału dawały dwie pierwsze lokaty plus dwóch zawodników z trzecich miejsc z najlepszymi czasami. Polak na metę wpadł razem z Francuzem Darienem Garfieldem. Ich czas to 7,65 s. O tym, że to Francuz był trzeci decydowały tysięczne ułamki sekundy. Czykier był pierwszym, który nie uzyskał awansu do finału. Zabrakło 0,002 s.

- Bardzo żałuję, że nie udało się awansować do finału, tym bardziej, że brakowało bardzo niewiele - mówił Czykier zaraz po biegu przed kamerami TVP. - Wydaje się, że mogłem jeszcze bardziej przyśpieszyć. W finale wiadomo jakiś falstart, dyskwalifikacja i przy odrobinie szczęścia można było być wysoko.

W finale najlepszy okazał się Włoch Andy Pozzi (7,51 s), przed Francuzem Pascalem Martinot-Lagarde (7,52 s) i Czechem Petrem Svobodą (7,53 s). Na pocieszenie Czykierowi pozostaje nowy rekord życiowy - 7,65 s. To dobry wynik biorąc pod uwagę, że w sezonie zawodnikowi nie bardzo układało się. Potrzebował wielu startów, aby uzyskać minimum na mistrzostwa Europy.
- Marzył mi się czas w granicach 7,50 s, ale z rekordu życiowego jestem zadowolony - twierdził tegoroczny halowy mistrz Polski i czwarty zawodnik ubiegłorocznych mistrzostw Europy na otwartym stadionie z Amsterdamu. - To dobry wynik, bo przecież miałem kłopoty zdrowotne i kombinowałem trochę z techniką. Może w następnym sezonie na mistrzostwach świata będzie lepiej.
Bądź na bieżąco. POLUB NAS na Facebooku:

Gazeta Współczesna

Rozczarowała Kamila Lićwinko. Halowa mistrzyni świata z Sopotu 2014 roku, obok Litwinki Airine Palsyte i Hiszpanki Ruth Beiti, była faworytką do podium. To właśnie te zawodniczki miały najlepsze wyniki w tym sezonie ze wszystkich startujących w Belgradzie. Skoczkini z Podlasia miała za sobą tylko dwa starty w tym roku. Na mityngu w Łodzi pokonała poprzeczkę na wysokości 197 cm, a podczas mistrzostw Polski w Toruniu do złota wystarczyło 193 cm. W Belgradzie niestety nie przebrnęła eliminacji. 30-letnia lekkoatletka pokonała tylko 186 cm. Trzy próby na 190 cm były nieudane i Lićwinko została sklasyfikowana na dziewiątym miejscu.
- Wydawało się, że wszystko było dobrze. Naprawdę nie wiem, nie mam pojęcia co się stało. Wykonywałam wszystko tak jak powinnam, nie wiem czemu poprzeczka spadała. Jestem w ciężkim szoku. – przyznała po eliminacjach Lićwinko.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie