Bez kasy z Unii nie damy rady

Paweł Krajewski, Piotr Ossowski
Udostępnij:
Ostrołęka. Ostatnie podpisy na wnioskach składałem w sobotę wieczorem, w przerwie meczu Polska - Czechy. W poniedziałek zostały złożone w Urzędzie Marszałkowskim. Teraz pozostaje tylko czekać na ich rozpatrzenie - mówi prezydent Ostrołęki, Janusz Kotowski.

I oby zakończyło się to tak jak wspomniany przez prezydenta mecz - wypada dodać. Bo gra toczy się o duże pieniądze. Na pięć zaplanowanych przez miasto inwestycji drogowych wartych w sumie ponad 26 milionów z środków unijnych ratusz chce pozyskać kilkanaście milionów.

W realiach budżetu miasta dla tych inwestycji to "być albo nie być". Bez dofinansowania z Unii nie będą zrobione wcale, albo za kilka lat.
A i tak mamy duże opóźnienie w stosunku do wcześniejszych deklaracji. Z tego powodu, że dystrybuujący unijne pieniądze Urząd Marszałkowski wielokrotnie przekładał terminy naboru wniosków. Wystarczy tylko powiedzieć, że chodzi o pieniądze, które Unia przyznała nam na lata 2007-2013. A mamy przecież końcówkę 2008 roku!

W końcu jednak wyścig po unijną kasę się rozpoczął. Choć jeszcze nie wszystkie nabory zostały ogłoszone. Wnioski, o których mówi Kotowski to tylko te, które dotyczą inwestycji w drogach miejskich i powiatowych. W tej kategorii miasto chce pozyskać dotację na pięć inwestycji. Łatwo nie będzie...

- Z całego Mazowsza spłynęło kilkaset wniosków, więc rywalizacja będzie duża i trudna. Pewności nie ma, ale jeśli otrzymamy dofinansowanie choćby na budowę jednej ulicy, to i tak będziemy usatysfakcjonowani - mówi Kotowski.
Z większymi oczekiwaniami czeka na rozstrzygnięcie jego zastępca, Paweł Stańczyk.

- W czterech wnioskach staramy się o dofinansowanie w wysokości 85 proc. wydatków kwalifikowanych, a w jednym, dotyczącym przebudowy ul. Targowej w wysokości 76 proc. Tyle że na Targową otrzymaliśmy już dofinansowanie w wysokości 1 mln zł. Nie ukrywam, że naszym marzeniem jest, aby wszystkie wnioski zostały zakwalifikowane - mówi Stańczyk.

- Wszystkie wnioski są ważne, ale jeśli marszałek - mówię to oczywiście teoretycznie - zapytałby mnie, na którą ulicę chciałbym dostać pieniądze, to gdybym musiał wybierać, wybrałbym Korczaka. Tu wchodzi w grę najwyższa kwota dofinansowania, a trzeba też pamiętać, że dzięki tej ulicy dojazdy do swoich nowych siedzib będzie miała Wyższa Szkołą Administracji Publicznej oraz w przyszłości komenda policji - uzupełnia Kotowski.

Rozstrzygnięcie, które z wniosków otrzymają dofinansowanie spodziewana jest w pierwszych miesiącach przyszłego roku. To już jednak nie zależy od miasta.
- Zrobiliśmy wszystko, co było możliwe, aby pieniądze otrzymać. Przygotowaliśmy dobre projekty - zapewnia Janusz Kotowski. - Teraz pozostaje tylko czekać na ich rozpatrzenie.

Te złożone w poniedziałek, to nie wszystkie wnioski o dotacje na inwestycje drogowe jakie przygotowało miasto. Inne, większe, dotyczą dróg krajowych i wojewódzkich w obrębie miasta. M. in. remont Witosa i Ostrowskiej. Tyle, że w tym przypadku wciąż nie wiadomo kiedy będzie się można zacząć starać o pieniądze na nie...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie