Białorusinka urodziła na przejściu granicznym. Teraz musi zapłacić

sxc.hu
sxc.hu
Udostępnij:
Szpital domaga się 23 tys. zł.

Kobieta, która urodziła dziecko przy granicy musi zapłacić 23 tys. zł. Jak informuje portal tvn24.pl właśnie na tyle wycenił opiekę medyczną szpital w Białymstoku. Kobieta miała ubezpieczenie medyczne, ale białoruskie, a nie polskie, dlatego szpital nie objął jej bezpłatną opieką medyczną.

Do niecodziennego porodu doszło na początku stycznia. Rodzina Białorusinów wracała do swojego kraju, gdy nagle kobieta w siódmym miesiącu ciąży zaczęła rodzić. Sytuacja miała miejsce na starej, nieczynnej już stacji paliw w Bobrownikach.

Dziecko przyszło na świat w samochodzie, przy samym przejściu granicznym. Karetką zostało zabrane do Białegostoku.

Zarówno dziecko, jak i jego matka czuli się dobrze. Jeden z funkcjonariuszy straży granicznej czynnie uczestniczył w porodzie. Był po przeszkoleniu przedmedycznym.

Nie wiadomo czy Białorusince uda się uzbierać potrzebną kwotę. Szpital ma opuścić na początku przyszłego tygodnia.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 21

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

m
magda
A jest jakiś fundusz by można było wpłacić pieniądze by im pomóc...co na to wogóle ich ambasada?
A
Addddddd
Wy się zastanówcie trochę jaką kare dajecie.Przecież ona nie specjalnie chciała urodzić te dziecko w Polsce.Każdemu to może się przytrafić.Naprawdę wstydu nie macie za grosz.Nie myślcie tylko o sobie ale też o innych. To wszystko brzmi jakby miała płacić za własne dziecko. Leczcie się.
J
Jezus Chrystus
..nie pozwolą wyjechać z kraju czy przywiążą do słupa?

Budzie świata Wielikomuczenica Symeonowa .
d
ddd
a ja mam pytanie co będzie jak ta biedna Białorusinka nie zapłaci tych pieniędzy?, aresztują ją? zabiorą dziecko? nie pozwolą wyjechać z kraju czy przywiążą do słupa?
r
rAFAL
PISZECIE O TYM A SAMI NIE POMOŻECIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!MEDIA MOGĄ DUŻO ZAREAGUJCIE A NIE PISZECIE SUCHE FAKTY
G
Gość
Wczoraj w wiadomościach w dwóch stacjach podano iż do zapłacenia 28 tyś. za dwa tygodnie, tylko że 5tyś ojciec dziecka(Michaiła) uzbierał, więc zostało 23tyś. Widać tu tragizm naszych królów warszawskich. Zasiłek rodzinny na dziecko na miesiąc coś 68-98zł, a tu 2 tyś dziennie. U nas za wszystko wystawiają takie rachunki, że kompletnie nie pokrywa się z rzeczywistością, ale tylko jak biorą. Dno i dwa metry mułu.
M
MATKA
Dawniej(lata 1993-2000) kobiety polskie czesto rodzily dzieci w Belgii,czy DE,a rachunki pokrywaly tamtejsze MOPS.Czyzby to dzialalo tylko w jedna strone.Dzisiaj polacy powinni wziasc pod uwage "nagly przypadek" i pokryc koszta.Za granica kraju niejeden darmowa sie leczyl.
L
Lukas
Niestety tyle kosztują usługi medyczne w Polsce. Proponuję porównać z Niemcami - tam będzie 3 razy drożej, albo z USA 7-8 razy większe koszty. Oczywiście w Afganistanie jest taniej, w Mozambiku też.
Jeżeli ktoś uważa, że 23 tysiące to dużo, niech otworzy prywatny szpital i zaproponuje niższe ceny. Zakazu nie ma.
e
ewa
2 tygodnie w szpitalu polskim za tyle kasy??
Toż to nie hotel I kategorii!! I nie restauracja takowa!! ZA CO TYLE KASY????
Ludzie!!! Pomóżmy tym buednym ludziom z Białorusi!!
Podobno walczymy z tamtejszym reżimem!!
j
joa
To jest kasa za 2 tyg pobytu i opiekę nad wcześniakiem. Ale oni nie powinni płacić!!Białoruś po prostu z ich ubezpieczenia przelać kasę do szpitala w Polsce. Widać, że każde państwo "dba" o obywatela, nie ma co...
m
małypikuś
Mały pikuś - w Polsce nie ma "prawa ziemi". Dziecko posiada obywatelstwo rodziców. To nie USA.

Odpowiadam:
A właśnie polskie prawo o obywatelstwie oparte jest na "prawie krwi" i "prawie ziemi".
W ustawie o obywatelstwie polskim jest przepis,który ogranicza w pewnym stopniu nabycie obywatelstwa polskiego wynikający "z prawa ziemi".
Mianowicie,artykuł 5 Ustawy o obywatelstwie polskim mówi,że obywatelstwo polskie nabywa dziecko urodzone albo znalezione na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej gdy oboje rodzice są nieznani,nieokreślone jest ich obywatelstwo,albo nie mają żadnego obywatelstwa.
Tak więc,"prawo ziemi " w Polsce jest i obowiązuje,choć z ograniczeniami ,ale obowiązuje.
Pisząc swój poprzedni komentarz,nie wiedziałem jednak,że takie ograniczenia są.W przypadku tego małżeństwa z Białorusi nie da się więc wykorzystać "prawa ziemi",by nadać ich synkowi polskie obywatelstwo,bo zgodnie z cytowanym wyżej przepisem art.5 Ustawy, obywatelstwo obojga rodziców jest określone.
g
gość
Mały pikuś - w Polsce nie ma "prawa ziemi". Dziecko posiada obywatelstwo rodziców. To nie USA.
j
jasio
To jest ustawa o sluzbie zdrowia , to jest NFZ ,to juz ten kraj .
G
Gość
Czy oni może jej to dzecko zrobili czy też za nią urodziłi że koszt jest tak duży?
d
dosc
Prywatne kliniki tyle nie biorą, paranoja jakaś co się w tym kraju dzeje
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie