MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Białowieski Park Narodowy wywołał burzę w internecie. Poszło o dietę wegetariańską

Olga Goździewska-Marszałek
Olga Goździewska-Marszałek
Białowieski Park Narodowy skłonił internautów do dyskusji o diecie bezmięsnej
Białowieski Park Narodowy skłonił internautów do dyskusji o diecie bezmięsnej pixabay/archiwum
Białowieski Park Narodowy w swoich mediach społecznościowych dodał wpis z okazji Dnia Wegetarian. Informuje w nim o szeregu korzyści, jakie niesie za sobą rezygnacja z mięsa. Post wzbudził skrajne emocje, a w komentarzach rozpętała się burzliwa dyskusja. Jedni wyznawali ile czasu są na diecie bezmięsnej, inni krytykowali wegetarianizm jako "lewacką ideologię", a nawet oskarżali park o sianie "propagandy".

Przyszłość jest bezmięsna, a Białowieski Park Narodowy zrobił super post - napisał Szymon na facebooku BPN. Od razu otrzymał odpowiedź od Darka: "Jesteś w błędzie. Świat was zje bez popijania wodą". Ktoś inny zarzucił, że park sieje propagandę, następny, że dieta wegetariańska to terroryzm i "lewacka ideologia". Pojawiła się nawet opinia, że autor postu powinien stracić pracę. Najbardziej obraźliwe wpisy administrator strony usunął.

Zobacz też:Nie będzie farmy fotowoltaicznej na Polanie Białowieskiej. Inwestor z urzędu gminy zrezygnował

Post osiągnął rekordowy zasięg i doczekał się wielu udostępnień. Zawiera szereg podstawowych informacji naukowych dotyczących m. in. wpływu wytwarzania i i konsumpcji mięsa na środowisko. Pracownicy parku wymieniają również szereg korzyści, jakie przynosi rezygnacja z produktów odzwierzęcych, to np. zmniejszenie zużycia wody, ochrona lasów przed zniszczeniem i obniżenie emisji gazów cieplarnianych.

- Wielka duma, że w końcu instytucja państwowa taka jak Park Narodowy odważnie sprzeciwia się polityce rządu i wspieranych przez niego Lasów Państwowych promując styl życia adekwatny do kryzysu klimatycznego! Nie możemy podtrzymywać nawyków starego świata, jeśli chcemy przetrwać. Nie ma to nic wspólnego z lewicą/prawicą czy innym ideowym i religijnym światopoglądem, tylko zwyczajnie troską o siebie i swoich potomków, zdrowie, ekosystem - pochwaliła BNP Kasia.

- Wspaniały przebłysk świadomości! Nie ma innej drogi niż rezygnacja z diety opartej na produktach odzwierzęcych jeżeli chcemy przetrwać te katastrofę, która sami rozpętaliśmy- dodała Ada.

- Super post droga Białowieżo! Od początku pandemii zaczęłam jeść zdecydowanie mniej mięsa, a teraz już praktycznie w ogóle, a wszystkie produkty odzwierzęce zamieniłam na roślinne - po pół roku widzę super rezultaty! Lepsza cera, nie czuję ociężałości po jedzeniu, a posiłki są bardziej urozmaicone, oczywiście więcej witaminek (roślin i warzyw), a przede wszystkim super się czuję! - napisała kolejna internautka.

Nawet moja babcia od kilku lat robi tylko wegański pasztet na święta. W tym roku był też bigos. Można? Można - skwitowała Marta.

To tylko kilka pozytywnych opinii, które możemy przeczytać pod postem BPN. Dyrektor przyznał, że nie spodziewał się takiej reakcji internautów.

- Przygotowując post z okazji Dnia Wegetarian chcieliśmy dać innym do myślenia czy może nie jemy za dużo mięsa, podczas gdy mamy sporo alternatyw. W naszych social mediach staramy się promować zdrowy sposób życia. Temat wegetarianizmu czy weganizmu budzi emocje. Jedni do tego przekonują, inni krytykują. A ta krytyka jest zupełnie niepotrzebna. Dieta jest osobistym wyborem każdego człowieka - uważa dr Michał Krzysiak, dyrektor Białowieskiego Parku Narodowego. - Przy tym warto w tym temacie posiadać wiedzę naukową. Mieć świadomość jak produkcja żywności wpływa na środowisko, bo również uprawa niektórych roślin pozostawia wiele do życzenia, a daleki transport pozostawia znaczący ślad węglowy i powoduje wiele złego. Przykładami jest awokado czy olej palmowy. Z drugiej strony nie wszystkie produkty odzwierzęce są nieekologiczne. Dobrym przykładem jest miód. Nie wszyscy go spożywają, ale jego produkcja sprawia, że pszczoły mieszkają w pasiekach, są rozmnażane i zadbane. A jak powszechnie wiadomo, każda pszczoła jest na wagę złota - dodał dyrektor.

Szczególnie w pandemicznych czasach wiele dyskusji przenosi się do sieci. Korzystając z internetowych środków komunikacji, głównie portali społecznościowych, komentujemy ważne dla nas sprawy. Zapytaliśmy socjologa dlaczego temat diety budzi tak skrajne emocje.

- Przechodzimy ogromną przemianę społeczną, która dotyka systemu wartości Polaków. Do niedawna tworzyliśmy w miarę jednolite społeczeństwo, w którym różnic nie było mocno widać. Dziś są one wyraźne, zarówno w kwestiach politycznych, jak też światopoglądowych. Stosunek do jedzenia mięsa i dbania o środowisko jest jednym z elementów przemiany - uważa Katarzyna Sztop-Rutkowska z Instytutu Socjologii UwB. - Dziś bardzo łatwo w dyskusjach publicznych dostrzec, że takie kwestie są powiązane z pewną opcją polityczną. Nie jest to prawdziwe i stanowi pewien stereotyp. Nie wszystko da się podzielić na lewicę czy prawicę, a temat diety zdecydowanie wymyka się podziałowi "na złych i dobrych". W dyskusji o wegetarianizmie czy weganizmie zderzają się jednak dwie narracje, progresywna i tradycyjna - dodaje socjolożka.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Zastrzeż PESEL - Pismak przeciwko oszustom

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na wspolczesna.pl Gazeta Współczesna