Białystok. Na oddziałach pediatrycznych szpitala dziecięcego leży więcej pacjentów niż miejsc

Andrzej Matys
Andrzej Matys
Kurier Poranny/Archiwum - zdjęcie ilustracyjne
W Polsce oddziały pediatryczne w szpitalach obłożone małymi pacjentami. Często zajęte są w nich wszystkie łóżka. Tak samo jest w białostockim Uniwersyteckim Dziecięcym Szpitalu Klinicznym, który chwilami ma więcej pacjentów niż miejsc. Również przychodnie lekarzy rodzinnych mają więcej pacjentów chorych na grypę.

- Jest bardzo trudno, szczególnie teraz w trakcie remontu. Najgorsza sytuacja byłą przed samymi świętami, a w tej chwili wszystkie łóżka na każdym dyżurze są zajęte. Czasami mali pacjenci są przyjmowani na korytarzu, a w godzinach wieczornych i rano są przenoszeni na sale. Dramatu jeszcze nie ma i panujemy nad sytuacją – tłumaczy dyrektor UDSK w Białymstoku prof. Anna Wasilewska.

Czytaj również:

Na oddziałach pediatrycznych szpitala leży od 130 do 150 pacjentów: - To jest tak że na 32 łóżkach mamy 35 pacjentów, czyli 32. jest zakontraktowanych plus dostawki, które następnego dnia są likwidowane, a pacjenci trafiają do sal – dodaje dyrektor białostockiego szpitala dziecięcego.

Wśród chorych najmłodszych dzieci dominuje groźny wirus RVS, a u dzieci małych i starszych grypa A. Jak mówi dyrektor UDSK, pod tym względem w Białymstoku jest tak samo jak w Polsce. Tym bardziej, że istnieje coś takiego jak sezonowość, bo jeśli ortopedia ma więcej pracy latem to pediatrii właśnie zimą.

Czytaj również:

- Obłożenie naszych klinik właściwie non stop przekracza sto procent. Z konieczności działamy więc jak na taśmie: jeśli któreś z dzieci nadaje się do domu wychodzi, by można było przyjąć nowych pacjentów. Jeśli chodzi o proporcje, jest raczej pół na pół RSV i grypy A. Mamy też trochę dzieci z rozpoznanym covidem. Myślę, że jest to około 10 proc. wszystkich infekcji, więc koronawirus nie jest chorobą dominującą – zapewnia prof. Anna Wasilewska.

Ze względu na wzrost zachorowań wśród, w grudniu szpital dziecięcy częściowo ograniczył planowe przyjęcia pacjentów. Jak tłumaczy dyrektor UDSK, ze względu na remont jeszcze przez miesiąc chirurgia, laryngologia będą w innej lokalizacji. – Musimy dostosować nasze możliwości do liczby personelu z czym jest problem. Jeśli kliniki wrócą na swoje miejsca zwiększymy przyjęcia do poprzednich wartości. Oczywiście, musimy brać pod uwagę liczbę chorych, bo jeśli w klinikach pediatrycznych mamy obłożenie powyżej stu procent, potrzebne są pielęgniarki do pomocy – mówi dyrektor UDSK.

Czytaj również:

Oblężone są także gabinety lekarzy rodzinnych. Jak mówi dr Joanna Zabielska-Cieciuch, jeśli przed świętami do jej poradni zgłaszało się do 30 osób dziennie, teraz jest ich około 50.

- Obecnie mamy do czynienia z innym profilem pacjentów. W końcu roku dominowali pacjenci z gorączką 39-40 stopni. Teraz też trochę takich mamy, ale częściej są to osoby z powikłaniami sprzed tygodnia, czyli z mocnym kaszlem, bólem głowy, zapaleniem zatok czy kołataniem serca. Staramy się sprawnie kierować ruchem pacjentów, bo najważniejsi są seniorzy i dzieciaczki, ale niestety nie wszyscy chcą rozumieć – wyjaśnia dr Joanna Zabielska-Cieciuch.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

iPolitycznie - Robert Telus o rozwiązaniu problemu zboża - skrót

Materiał oryginalny: Białystok. Na oddziałach pediatrycznych szpitala dziecięcego leży więcej pacjentów niż miejsc - Kurier Poranny

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Nieważne na co pacjent choruje.

Ważne, co (i za ile) lekarz wpisze w kartę...

Jak mawiał towarzysz Stalin...

Póki co covid 19 zszedł na grupę a wcześniej grypa zeszła na covid :)))
Wróć na wspolczesna.pl Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie