Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Białystok. Napad na byłego kandydata na prezydenta Białegostoku. Trzy osoby zatrzymane (zdjęcia)

Izabela Krzewska
Izabela Krzewska
To już drugi w ciągu czterech lat przypadek pobicia Krzysztofa K.

Do zdarzenia doszło przy ul. Szkolnej. Wieczorem 9 grudnia na posesję 56-letniego białostoczanina przyszło trzech mężczyzn. Uderzyli gospodarza pięścią w twarz, a następnie - grożąc pozbawieniem życia - wprowadzili do domu skąd zabrali pieniądze w kwocie 4 tysięcy złotych, telefon komórkowy oraz zegarek.

Napastnicy uciekli. Jak informuje mł. asp. Katarzyna Zarzecka z białostockiej komendy miejskiej, jeszcze tego samego dnia policja zatrzymała jednego z podejrzanych. Okazał się nim 25-letni mieszkaniec woj. zachodniopomorskiego. Dwie doby później w ręce mundurowych wpadli pozostali dwaj rabusie: w wieku 25 i 35 lat. Wiadomo, że jeden pochodzi z Lubelszczyzny.

Podejrzani usłyszeli zarzut rozboju zagrożony karą od 2 do 12 lat więzienia. Decyzją sądu zostali tymczasowo aresztowani na okres 3 miesięcy.

Jak udało nam się nieoficjalnie ustalić, ofiarą jest Krzysztof K., były kandydat na prezydenta Białegostoku.

Pobili Krzysztofa Kononowicza, pójdą do więzienia. Jest wyrok (zdjęcia)

To nie pierwsza napaść na Krzysztofa K. We wrześniu 2015 r. były kandydat na prezydenta Białegostoku również padł ofiarą rozboju. Tuż przed północą trzech mężczyzn wtargnęło do jego domu. Dwóch białostoczanin znał, gdyż mieli przeprowadzić remont jego domu. Od wejścia rzucili się na gospodarza, kopali, bili pięściami. Mężczyzna upadł. Napastnicy zaciągnęli go pod ręce do sypialni. Kazali mu oddać pieniądze, grozili połamaniem nóg młotkiem. Na koniec rabusie zabrali panu Krzysztofowi 3 tysiące złotych, telefon komórkowy i słuchawki przewodowe. Po napadzie, uciekli. Zakrwawionego K. karetka pogotowia odwiozła do szpitala.

Sprawa trafiła do sądu, który skazał wszystkich trzech oskarżonych. Wymierzył im kary od 3,5 do 4,5 roku więzienia oraz zadośćuczynienie.

Były kandydat na prezydenta Białegostoku Krzysztof K. znęcał się nad psem? Trafił do aresztu. Nero jest już bezpieczny, sprawę bada policja

Sam Krzysztof K. również ma kłopoty z prawem. Prokuratura postawiła mu zarzut znęcania się nad psem. Pod koniec marca br. inspektor z białostockiego oddziału Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w obecności policji i strażników z ekopatrolu zabrał czworonoga z posesji podejrzanego. Pies trafił do schroniska. Był wychudzony, bardzo zaniedbany, miał stare, nieleczone złamanie łapy. Jak ustalili śledczy trzymany był w niewłaściwych warunkach. Uwiązany na stałe na 4 metrowej smyczy, pokryty odchodami, żył w śmieciach. Właściciel głodził go, nie dostarczał odpowiedniej ilości wody i pożywienia.

Śledztwo w tej sprawie wciąż trwa. Nie wykluczone, że jeszcze w tym roku do sądu zostanie skierowany akt oskarżenia.

od 12 lat
Wideo

Protest w obronie Parku Śląskiego i drzew w Chorzowie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na wspolczesna.pl Gazeta Współczesna