Białystok otwarty dla Białorusinów. Fundacje wynajęły ogromny dom, by dać schronienie uchodźcom (ZDJĘCIA)

Olga Goździewska
Olga Goździewska
W domu przy ul. Kopciuszka zamieszkali już pierwsi lokatorzy. To studenci relegowani z uczelni Olga Goździewska
Na balkonie powiewa dumnie biało-czerwona flaga, u progu słychać rozmowy po polsku i białorusku. We wtorek (8 grudnia) na Jaroszówce otworzył drzwi niezwykły dom „shelter”. Schronienie w nim znajdą Białorusini uciekający do Białegostoku przed represjami politycznymi.

W Białymstoku powstał pierwszy dom tymczasowego pobytu dla Białorusinów, zmuszonych opuścić swoją ojczyznę. Przy ul. Kopciuszka zamieszkali już pierwsi lokatorzy. To studenci relegowani z białoruskich uczelni wyższych za udział w protestach.

Schronienie otrzymał m.in. Ivan Smaliak. Na Białorusi stracił możliwość studiowania i został powołany do wojska.

- Kiedy zobaczyliśmy jak władza postąpiła i jak odebrano nam nasze głosy, nie mogliśmy milczeć. Zaczęliśmy wychodzić na pokojowe protesty. Pierwszy raz zatrzymano mnie 1 września - wspomina Ivan Smaliak, student z Białorusi - Dostałem mandat ok. tysiąc złotych. Zaczęły się również presje ze strony władz uczelni. Nie poddawałem się. Wychodziłem dalej na ulice w ramach protestu. Kiedy zostałem zatrzymany drugi raz, przez 12 godzin stałem na chłodzie na zewnątrz, później trafiłem do aresztu. Kiedy zostałem z niego wypuszczony, dostałem pilne wezwanie na uczelnię - opowiada młody mężczyzna.

Zobacz też:W Białymstoku powstaje Fundacja Białoruś 2020. Marina Leszczewska chce kompleksowo pomagać rodakom (ZDJĘCIA)

W gabinecie rektora uczelni czekał na niego m. in. komisarz wojskowy. Rektor wręczył chłopakowi decyzję o relegacji z uczelni, zaś komisarz powołanie do wojska.

- Nie chciałem stanąć po drugiej stronie. Nie chciałem iść do wojska i być zmuszonym pałować, prześladować swoich rodaków. Miałem jeden dzień, żeby się spakować i opuścić kraj - przyznaje Ivan. Za jakiś czas będzie mógł kontynuować studiowanie w Polsce.

Pierwszy białoruski „shelter” jest wspólnym projektem utworzonej przez Światłanę Cichanouską Fundacji „Kraj do życia” z Litwy i białostockiej Fundacji „Białoruś 2020”, którą reprezentuje Marina Leszczewska. Inicjatywę finansowo wspierają przedstawiciele białoruskiej diaspory z Kanady, Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych i wielu innych krajów.

- Start naszego projektu był możliwy dzięki wsparciu diaspor z całego świata. Mieszkańcy wyjątkowego domu otrzymają nie tylko dach nad głową, ale też możliwość nauki języka polskiego, uczestniczenia w zajęciach adaptacyjnych i konsultacjach - mówiła podczas otwarcia domu Marina Leszczewska z Fundacji Białoruś 2020.

Zobacz też:Żywie Biełaruś! Wielki marsz solidarności z Białorusią przeszedł ulicami Białegostoku (ZDJĘCIA)

Przedstawiciel fundacji Światłany Cichanouskiej "Kraj do życia” Alaksiej Jerachawiec zaznaczył, że dom tymczasowego pobytu w Białystoku jest pierwszym, ale nie ostatnim ośrodkiem takiego typu. Od wyborów prezydenckich z Białorusi wyjechało już kilka tysięcy osób. Niemal wszyscy potrzebują wsparcia w nowej rzeczywistości.

Przypomnijmy, że ostatnie wybory prezydenckie na Białorusi dały początek masowym protestom obywateli oraz brutalnym represjom ze strony władz. Media donoszą o kolejnych przypadkach tego, jak reżim bezwzględnie rozprawia się z przedsiębiorcami, szeregowymi pracownikami firm, studentami, jak i z urzędnikami nielojalnymi wobec systemu.

Nauczanie hybrydowe zamiast powrotu do szkół

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Człowiek tyra całe życie, aby spłacić kredyt na mieszkanie (30 lat), a tacy dostają za darmo.

G
Gość

Tych z Bitwy Białostockiej już widać za mało...

G
Gość
9 grudnia, 14:16, Gość:

Swoim pomagajcie

Przecież właśnie swoim pomagają, Polakom nie chcą.

A
Abadon

Panie Łukaszenko niech Pan interweniuje w sprawie Polski, bo nazistowski, polinowski rząd chce nas zamknąć w gettach, wykończyć gospodarczo stosując przy tym tortury maseczkowe, a potem chce dokonać ludobójstwa przy pomocy trefnych, nieprzetestowanych szczepionek.

G
Gość

Swoim pomagajcie

A
Artur Zalewski

no to bo jeszcze ich mało w Białymstoku, jeszcze więcej sprowadzcie to za rok będziemy pracować za 1800 netto u białostockich byznesmenów ,bo taki ci powie że na twoje miejsce 5 białorusów

G
Gość
9 grudnia, 09:47, Gość:

a może byście pomogli Polakom a nie tym tępym białorusinom, dlaczego Polacy są tacy durni że zawsze pomagają innym ale nie swoim

100/100 dokąd ja mam uciec z tego porąbanego państwa ...

Dodaj ogłoszenie