Białystok. Po pożarze w MPO psy ze schroniska trafiły do domów tymczasowych. Wolontariusze pokazali urocze zdjęcia zwierzaków "na urlopie"

Olga Goździewska-Marszałek
Olga Goździewska-Marszałek
Schroniskowe psy w domach tymczasowych
Schroniskowe psy w domach tymczasowych Wolontariat- Schronisko dla Zwierząt w Białymstoku
Kilka dni temu na terenie białostockiej spółki MPO wybuchł pożar. W sąsiedztwie znajduje się schronisko dla zwierząt. Część psów została ewakuowana i trafiła do domów tymczasowych. Wolontariusze pokazali zdjęcia psiaków, które mają urlop od schroniskowych boksów. Kilka czworonogów dzięki akcji prawdopodobnie zyska dom na stałe.

Kornel okazał się miłośnikiem telewizji i z uwagą oglądał "Milionerów", Grey rozłożył się na kanapie, Fibia poznała kota. Blisko 50 psów trafiło do domów tymczasowych po pożarze śmieci w MPO. Miejska spółka sąsiaduje ze Schroniskiem dla Zwierząt w Białymstoku.

- To jak psy poradziły sobie w domach tymczasowych doskonale widać na zdjęciach. Dla nas jest to ważna informacja. W schronisku mamy różne psy, niektóre mają kłopot z odnalezieniem się w schronisku, a w domu jest zupełnie inaczej. Pies który w schronisku zachowuje się niepoprawnie, w innych warunkach jest przyjazny, spokojny i "socjalny". Dowiedzieliśmy się więcej o zachowaniu naszych psów i ta wiedza może pomóc w późniejszej adopcji - mówi Anna Jaroszewicz, dyrektor białostockiego schroniska. - Większość osób, które zdecydowały się dać naszym podopiecznym schronienie, ma pozytywne wrażenia z tej przygody. Z tej przykrej sytuacji wyniknęło sporo dobrego. Jest duża szansa, że kilka psów zostanie w domach na stałe - dodaje dyrektor.

Zobacz też:Białystok. 80-latek wyrzucił psa z 3. piętra bloku. Suczka przeszła operację. "To cud, że przeżyła" (zdjęcia)

W schronisku jest już bezpiecznie, więc część psów wróci do boksów już w piątek.

- Wszystkie psy z tej części schroniska, która graniczy z MPO, zostały umieszczone w bezpiecznym miejscu. Te psy, które są chore lub starsze, umieściliśmy w budynkach, ograniczając dopływ zanieczyszczonego powietrza. Jesteśmy w trakcie prac porządkowych. Myjemy boksy, by psy mogły wrócić do czystego miejsca, gdzie nie ma już osadów po pożarze i nic nie będzie im zagrażać - zapewnia Jaroszewicz.

Wolontariusze podzielili się zdjęciami psów przebywających w domach tymczasowych. Wyglądają na szczęśliwe. Większość nadal szuka kochającego człowieka i domu na stałe.

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Pies I kot
15 kwietnia, 12:46, www.FederacjaZielonych.pl:

Trzymanie psów w blokach to znęcanie się? Dlatego od 20 lat jestem wegetarianinem, ekologiem, nie jem mięsa i byłbym hipokryta gdybym karmił nim pieski i kotki gdy ludzie umierają z głodu. To nie jest kwestia "nienawiści" do psów, kotów czy ludzi lecz elementarnej wiedzy: zwierzęta to nie maskotki czy zabawki: zakazaliśmy trzymania w domach krów, świń, kur, pora na koty i psy - to niehigieniczne barbarzyństwo: robaki płaskie, nicienie, tęgoryjce, lamblie i przywry grzybica a niesprzątane odchody to zagrożenie epidemiologiczne miast! Zwierzę w naturze codziennie pokonuje kilkanaście km by znaleźć jedzenie, np. w bloku będzie miało zawsze za mało miejsca, stad zoopsychoza jak kręcenie się w kółko za własnym ogonem samookaleczanie, wygryzanie sierści, niszczenie mebli, brudzenie pomieszczeń itp. A wy kochacie psy/koty a zjadacie świnie? Ludzie są głodni bo karmicie psy/koty! „Masz psa lub kota? Niszczysz środowisko bardziej niż samochodem. Autorzy książki „Czas na zjedzenie psa? Prawdziwy przewodnik po zrównoważonym życiu” (Time to Eat Dog? Real Guide to Sustainable Living) pies oznacza dla środowiska takie same skutki, jak przejechanie 10 000 km autem terenowym. Kot szkodzi jak auto kompaktowe. Chomik jest groźny dla klimatu na Ziemi jak telewizor plazmowy." O ile jeszcze na wsi czy w domach wolnostojących psy czy koty spełniają swoją użytkową rolę, zwierzę, które w naturze codziennie pokonuje kilkanaście km by znaleźć jedzenie, np. w bloku będzie miało zawsze za mało miejsca, stad zoopsychoza jak kręcenie się w kółko za własnym ogonem, samookaleczanie, wygryzanie sierści, niszczenie mebli, brudzenie pomieszczeń itp. Dlatego od 20 lat jestem wegetarianinem, ekologiem, nie jem mięsa i byłbym hipokrytą, gdybym karmił nim pieski i kotki, gdy ludzie umierają z głodu. To nie jest kwestia "nienawiści" do psów, kotów, lecz elementarnej wiedzy: zwierzęta to nie maskotki czy zabawki: zakazaliśmy trzymania w domach krów, świń, kur, pora na koty i psy - to niehigieniczne barbarzyństwo: robaki płaskie, nicienie, tęgoryjce, lamblie i przywry, grzybice a niesprzątane odchody to zagrożenie epidemiologiczne miast! https://www.youtube.com/watch?v=lwbuPTVmogU

Zamilcz zielony bezmozgowcu!

w
www.i.Bialystok.pl

https://bia24.pl/kategorie/wiadomoci/1500-zł,-jeśli-adoptujesz-bezdomnego-psa.-tak-zachęca-michałowo.html

Dodaj ogłoszenie