Białystok. Podejrzany uciekł z budynku białostockiej prokuratury. Nie będzie konsekwencji dla prokuratora ani policjantów (zdjęcia)

Izabela Krzewska
Izabela Krzewska
Uciekinier Maciej D. pięć dni ukrywał się przed policją. Został zatrzymany na terenie powiatu monieckiego. Ukrywał się w pustostanie.
Uciekinier Maciej D. pięć dni ukrywał się przed policją. Został zatrzymany na terenie powiatu monieckiego. Ukrywał się w pustostanie. KWP Białystok
32-latek podejrzany o rozbój uciekł z pokoju przesłuchań na parterze, wyskakując przez otwarte okno - w obecności prokuratora i swojego obrońcy. Sprawę ewentualnych zaniedbań ze strony funkcjonariuszy badali śledczy z Łomży. Po blisko 6 miesiącach umorzyli śledztwo.

- W sprawie zgromadzono kompletny materiał dowodowy. Przesłuchano świadków - w tym uczestników zdarzenia i pracowników ochrony - zabezpieczono monitoring, zgromadzono dokumentację dotyczącą odprawy i z doprowadzenia podejrzanego do prokuratury z komendy miejskiej. Przeprowadzone postępowanie nie wykazało, by funkcjonariusze publiczni w osobach asesora Prokuratury Rejonowej Białystok-Południe oraz funkcjonariuszy Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku, którzy doprowadzali podejrzanego, nie dopełnili obowiązków podczas tego zdarzenia - poinformowała w poniedziałek 28 lipca Alicja Gajdamowicz, prokurator Prokuratury Rejonowej w Łomży..

Wobec braku znamion czynu zabronionego śledztwo umorzono. Postanowienie jest już prawomocne.

Czytaj też: Zbieg uciekł z prokuratury. Policjanci uniewinnieni

Wszystko zaczęło się 31 stycznia br. To wtedy doszło do rozboju z sklepie na os. Kawaleryjskie. Sprawca był uzbrojony w nóż kuchenny. Zażądał od pracownicy pieniędzy. Chwilę później wybiegł ze sklepu z kasetką z pieniędzmi. W środku było około 2,4 tys. zł.

Tamtego wieczoru już po kilku minutach przy sklepie pojawiły się policyjne patrole. Mundurowi z białostockiej trójki natknęli się na mężczyznę, odpowiadającego rysopisowi rabusia podanemu przez pracownicę sklepu. Ten na widok radiowozu próbował uciekać. Został jednak zatrzymany. Okazał się nim 32-letni Maciej D.

Podejrzany trafił do policyjnego aresztu, a 2 lutego został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej Białystok-Południe przy ul. Mickiewicza 103. Pokój przesłuchań znajduje się na parterze. Policjanci zostali na korytarzu. Maciej D. został rozkuty. W pomieszczeniu usłyszał zarzut i był przesłuchiwany przez prokuratora w obecności obrońcy. Jak wynika z już oficjalnych ustaleń łomżyńskich śledczych, po zakończeniu czynności, wszystkie osoby zaczęły się zbierać do wyjścia. Wtedy 32-latek niespodziewanie szarpnął za klamkę w oknie i po jego otwarciu wyskoczył. Okno nie jest zabezpieczone od zewnątrz ani wewnątrz kratami, ale jest zamykane na klucz. Tego dnia nie było, o czym prokurator miała nie wiedzieć.

Zobacz także: Słynny uciekinier z prokuratury na kilka lat trafi za kratki

Podejrzany uciekł. Niestety nic nie dały policyjne blokady ustawione natychmiastowo w mieście i okolicach. Maciej D. był poszukiwany pięć dni. Wysłano za nim list gończy, a w mediach opublikowano wizerunek zbiega.

7 lutego 32-latek został zatrzymany w pustostanie na terenie powiatu monieckiego. Był podobno zaskoczony wizytą policjantów w swojej "kryjówce". Nie spodziewał się, że mundurowi tam go znajdą.

D. został przewieziony do Białegostoku. Tamtejsza prokuratura przedstawiła mu uzupełnione zarzuty. Prócz rozboju z użyciem noża, to również samouwolnienie się. Do obu tych czynów 32-latek przyznał się. Sprawa już trafiła do sądu. Proces toczy się przed Sądem Okręgowym w Białymstoku. Kolejna rozprawa 4 sierpnia. Oskarżonemu grozi mu kara od 3 do 12 lat więzienia.

Materiał oryginalny: Białystok. Podejrzany uciekł z budynku białostockiej prokuratury. Nie będzie konsekwencji dla prokuratora ani policjantów (zdjęcia) - Kurier Poranny

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

F
FederacjaZielonych.pl
Czy Uniwersytet w Białymstoku zbankrutuje przez przekręty z kampusem? Jak można tak demoralizować młodzież!? Kiedy rozbiórka tej samowoli budowlanej? Do tego byle jak zbudowany Kampus rozpada się: „Zapłacenia ponad 204 milionów złotych kary domaga się w sądzie Uniwersytet w Białymstoku od spółki giełdowej Mostostal Warszawa. (…) informowaliśmy o notorycznym zalewaniu wodą nowiutkiego kampusu podczas opadów deszczu.

W bodajże 2010 r. Stowarzyszenie Federacja Zielonych W Białymstoku ujawnia że prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski który oprócz wykonywania funkcji prezydenta jest także czynnym wykładowcą - pracownikiem Uniwersytetu w Białymstoku wbrew prawu nakazującemu jego wyłączenie i podległego mu urzędu ze sprawy bierze udział w postępowaniu dotyczącym Kampusu Uniwersytetu w Białymstoku, naruszającego korytarz przewietrzający miasta i zabytkowe, barokowe założenie parkowe miasta ogrodu.

Do dziś budowa Kampusu Uniwersytetu na ul. Ciołkowskiego, obok rezerwatu przyrody Zwierzyniec, zakłócająca barokową koncepcję "miasta - ogrodu" Hetmana Branickiego, zamiast obok budynków i akademików Politechniki Białostockiej na ul. Zwierzynieckiej i Wydziału Pedagogiki Uniwersytetu w Białymstoku na Świerkowej uważana jest za studentów za głupotę (problemy z dojazdem) i powoduje kolejne bezsensowne wnioski jak np. plany betonowania parkowych alejek czy wycinki drzew w lesie Zwierzynieckim, na razie nieskuteczne.

Sprawa trafia do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Białymstoku, którego prezes Dariusz Kijowski również jest czynnym wykładowcą i pracownikiem Uniwersytetu w Białymstoku = także powinien być wyłączony ze sprawy

Ponieważ dalej to nie następuje sprawa trafia do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku, gdzie sprawę rozpatruje sędzia Stanisław Prutis, również jednocześnie pracownik czynny wykładowca Uniwersytetu w Białymstoku który także powinien być wyłączony ze sprawy

W postępowaniu tym istotną rolę odgrywa Prezes Sądu Rejonowego w Białymstoku Tomasz Kałużny, również pracownik i czynny wykładowca Uniwersytetu w Białymstoku, który także powinien być wyłączony ze sprawy. Także on nadzoruje odmowy rozpatrzenia zażaleń stowarzyszenia na postanowienie białostockiej prokuratury, która nie reaguje na opisane naruszenia prawa. W sądzie giną akta, odwołania, odmawia się przywrócenia terminów, które przepadają z winy sądu, wyłączenia sędziów i sądu z postępowań.

Jak można tak demoralizować młodzież! 3 z tych panów to wykładowcy wydziału "prawa"!

Prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski i Prezes Sądu Rejonowego Tomasz Kałużny wbrew prawu (podlegali wyłączeniu ze sprawy jak i podlegli im pracownicy Sądu Rejonowego w Białymstoku i Urzędu Miasta w Białymstoku) zablokowali też rejestrację Stowarzyszenia Osób Poszkodowanych przez Prezydenta Białegostoku Tadeusza Truskolaskiego, Stowarzyszenia Osób Poszkodowanych przez Prezesa Sądu Rejonowego w Białymstoku Tomasza Kałużnego

W międzyczasie Sąd Okręgowy w Białymstoku na skutek apelacji Stowarzyszenia prawomocnym wyrokiem potwierdza, że zablokowanie powtórnej rejestracji Stowarzyszenia Federacja Zielonych w Białymstoku przez Prezydenta Białegostoku Tadeusza Truskolaskiego i Sąd Rejonowy w Białymstoku było sprzeczne z prawem. Stowarzyszenie zostaje zarejestrowane.

Ten sam sędzia Paweł Hempel odmówił likwidacji Stowarzyszenia pseudokibiców Jagiellonii Białystok "Dzieci Białegostoku", na wniosek prokuratury, ze względu na wyroki członków za pobicia, wymuszenia, czerpanie zysków z prostytucji, handel narkotykami, co upodabniało je do zorganizowanej grupy przestępczej, uzasadniając to "prawem do wolności zrzeszania, prawami człowieka do działalności społecznej". Co za hiPOkryzja!?
w
www.Koncerty.Bialystok.pl
pijani myśliwi (były policjant): odmowa badania ich trzeźwości! https://youtu.be/Ks4-ENZ36FY https://youtu.be/WD5tug-AsRg Policjanci „nie wzięli alkomatu”:( „ZaPOmnieli”:) I chociaż widać auta, "to nie jest kontrola pojazdów"( Niech strzelają i jeżdżą pijani:( Bo 1 z nich jest emerytowanym policjantem:( Obowiązkiem policjantów było ich zbadać, nawet zawieść na badanie krwi !? Niech "szeryf" Ziobro obejrzy i zrobi z tym porządek. 5 lat rządza, a w sądach i policji dalej bandyckie sitwy?

https://poranny.pl/bialystok-interwencja-policji-na-barszczanskiej-pawel-klim-nie-zyje-zdjecia-wideo/ar/9855080?fbclid=IwAR3h7LfRTSU9T9V3ds7uRklIq_SSQk5B3pG_EgrhDkycRGnzRP_hPnBfOpw

https://poranny.pl/bialystok-policjantka-na-sluzbie-rozbila-radiowozem-trzy-pojazdy-na-parkingu-zdjecia/ar/c16-15680045

Białystok. Policjantka na służbie rozbiła radiowozem trzy pojazdy na parkingu [ZDJĘCIA]
p
pol
Jeśli wszystkie procedury były spełnione, to oznacza, że winnym tej błazenady jest szef tej prokuratury bo to on zatwierdza te procedury. Pośmiewisko na cały kraj.
E
Edek
26 lipca, 15:05, Gość:

dobre z nich garbusy

Nie wiem czy garbusy, na pewno niedojdy...

E
Edek
Toż nikogo z białostockiej prokuratury nie oskarżą, bo inaczej Banasia ani innych śmierdzących spraw nie mogliby tutaj zwozić :P
G
Gość
Całą Polska. Ochroniarza zwolnią bo okno zostawił otwarte, albo sprzątaczkę 😁

W czym my żyjemy, bo to nie jest normalny kraj !!!!
G
Gość
dobre z nich garbusy
Dodaj ogłoszenie