Białystok > Pogotowie musiało ratować pijaną 15-latkę

(uk)
Wczoraj białostockie pogotowie ratunkowe otrzymało niecodzienne wezwanie. Przed tzw. "Spodkami" znalazła się pijana 15-latka. Z dziewczyną praktycznie nie było kontaktu.

- Dostawaliśmy zgłoszenia typowo weekendowe. 3/4 wyjazdów karetek było do osób pijących alkohol lub do ofiar pijackich bójek - mówi pracownica pogotowia ratunkowego.

Ogółem karetki wyjeżdżały 166 razy, w tym tzw. "eSek" było 28, podstawowych - 54, a ogólnolekarskich 41.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Dzięki temu, że Gazeta informuje codziennie co sie dzieje w izbach wytrzeźwień i pogotowiem, mamy obraz naszego społeczeństwa, oczywisnie niepełny, ale już dajacy do myślenia. Jest on zatrważający.
Ciekawi mnie, czy rodzice 15-latki wiedzieli, gdzie ich córka była, z kim, i co robiła?

m
mm

....i to jest typowa praca służb ratowniczych-pomoc dla marginesu społecznego!!!Tu marnotrawią się pieniądze!!!

Dodaj ogłoszenie