Białystok. Poznali się w szkole policyjnej. Pokochali. On przeprowadził się dla niej ponad 300 km. A teraz spodziewają się dziecka [ZDJĘCIA]

(ika)
Przed Nelą i Jarosławem Grunt być może największe wyzwanie - rola rodziców. Wkrótce na świat przyjdzie ich córka. W. Wojtkielewicz
Starsi sierżanci Nela i Jarosław Grunt to policyjne małżeństwo. Służą w komendzie miejskiej w Białymstoku. Połączyła ich nie tylko profesja, ale też miłość do snowboardu i gór. - Mąż oświadczył mi się na szczycie Kasprowego Wierchu - wspomina 30-latka.

Było wtedy dużo śniegu i wichura. Ale romantycznie. Czy romantycznie spędzą też Walentynki?

- Musimy skończyć urządzać pokój dziecięcy - zaznacza pan Jarosław. Jego żona jest bowiem w 8. miesiącu ciąży. Urodzi się córka.

- Walentynki mamy przez cały rok - zapewnia wpatrzony w żonę funkcjonariusz.

Wojownik w patrolu, spokojna w kryminalnym

Poznali się pięć lat temu, w szkole policyjnej w Legio-nowie. Tam mówili sobie tylko „Cześć”. Odnaleźli się jednak na portalu społecznościo-wym dzięki wspólnym znajomym. Zaiskrzyło. Pierwsza randka, potem wspólne wyjazdy, wypady w góry. Każdą wolną chwilę chcieli spędzić razem. Problemem była jednak odległość: ona jest z województwa podlaskiego, on - ze świętokrzyskiego. To sześć godzin jazdy autobusem, z przesiadką. Po rocznym związku na odległość i życiu na walizkach, w lutym 2017 r. pan Jarosław przeniósł się z oddalonego o ponad 330 km Skarżyska Kamiennej do Białegostoku.

- Miałam dużo wątpliwości, czy to ma sens. To on był uparty - uśmiecha się pani Nela. - To typ wojownika. Człowiek, który jak sobie coś postanowi, to tak będzie. Cenię ten jego upór i determinację.

- A ja - jej bezkonfliktowość i spokój. Przez to w ogóle się nie kłócimy - zaznacza mąż.

Internautki oszalały na punkcie przystojnego policjanta! Funkcjonariusze uratowali psa i pochwalili się zdjęciem z akcji na Facebooku (foto)

Ślub wzięli w sierpniu 2018 r. Pracują w jednej jednostce policji, ale w różnych wydziałach. Ona - w kryminalnym, on - w patrolowo-interwencyjnym. Czasem spotykają się służbowo. Czy to dobrze, że oboje służą w mundurówce?

- Uważam, że nawet lepiej - mówi st. sierż. Nela Grunt. - Rozumiemy specyfikę swojej pracy. Nie mamy żalu z powodu niespędzanych wspólnie świąt.

Rodzice ćwiczą sporty walki, a córka dostanie narty

Bo raz służbę ma ona, raz - on. A służba bywa stresująca. Państwo Grunt emocje rozładowują jednak zdrowo - na sali treningowej.

- Sport to nasz wentyl bezpieczeństwa - podkreśla rozmówczyni. Ponieważ jednak w ciąży nie może robić wszystkiego, z siłowni przeniosła się na basen. Ale wcześniej wraz z mężem trenowała crossfit i sztuki walki. Pan Jarosław - kick-boxing, a pani Nela - krav magę.

- Zawód policjanta wydawał mi się adekwatny do zainteresowań i ciekawy. Czułam, że to dla mnie - podsumowuje st. sierż. Nela Grunt. Mówi, że o pracy w służbach mundurowych marzyła od dziecka. Jej mąż - tak samo.

Walentynki 2019 MEMY. Śmieszne obrazki na Walentynki. Zobacz najlepsze memy na Święto Zakochanych 14 lutego

- Jest tu tyle wydziałów, że każdy znajdzie coś dla siebie - uważa st. sierż. Jarosław Grunt.

Na pytanie, czy chcieliby, aby ich córeczka też wstąpiła do policji, odpowiadają: Sama wybierze sobie przyszłość.

- Wiem jedno. Jak tylko córka nauczy się chodzić, pierwsze, co założy na nogi, to narty albo deska snowboardowa - podsumowuje 32-latek.

Komentarze 11

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Abc
St. Sierż. Nela Grunt - w kryminalnym, St. Sierż. Jarosław Grunt - w patrolowo-interwencyjnym.
K
Kolegan
Podane nazwiska, stanowiska, wizerunki. Słabo....
L
Luiggi
A ja lubię tajski boks, granie na fortepianie, skakanie ze spadochronem i gotowanie, do tego jestem tajnym agentem łabewuu...ale kogo to obchodzi ;-)
Z
Zig
Ciekaw jestem czy przełożeni o tym wiedzą, może to był ich pomysł i pomysł na polepszenie wizerunku policji...ale co to za policja gdzie pokazuje się zdjęcia funkcjonariuszy kryminalnych, śmiech na sali...gratuluje miłości, ale co ma do tego gdzie pracują? Oby im to nie zaszkodziło...
D
Drago
Może nie jestem znawcą, ale czy policjantkę wydziału kryminalnego powinno się w taki sposób dekonspirować :-/, no chyba, że tam siedzi tylko za biurkiem...
g
gość
Zapewne powyższe uszczypliwe komentarze napisali koledzy z branży...typowe dla tego środowiska.
j
jolanta

Co za wyczyn,na miare policji,300 km,no sukces.Niektórzy lecą do usa za miłościa a tu 300km, jestes ciagle w szoku

g
gosc

żenada

G
Gość
Ja z żoną tak samosie poznaliśmy i przeprowadziliśmy się. ale tym się nie chwale nie lansuje się w necie. Lipa. Nela lipa
g
gość
W dniu 14.02.2019 o 12:24, #cfb napisał:

#cfb rulez

Myślę, że walić #cfb.

#cfb

#cfb rulez

Dodaj ogłoszenie