Białystok. Prezydent już odebrał wyrównanie pensji

AM
Tadeusz Truskolaski
Tadeusz Truskolaski Archiwum
- Tak, dostałem odszkodowanie. Poinformowano mnie, że przelew na około 12 tysięcy złotych poszedł, więc pewnie już dotarł. Ale jeszcze nie sprawdzałem - powiedział „Współczesnej” prezydent Tadeusz Truskolaski.

Pieniądze wypłacił magistrat, bo to on zatrudnia prezydenta. Musiał to zrobić, ponieważ sąd nakazał tę część swojego wyroku wykonać.

- Pełnomocnik pana prezydenta wystąpiła do rady miasta z pismem o wypłatę. Ja je tylko przesłałem do kancelarii ogólnej urzędu. Jako rada nie zajmujemy się realizacją budżetu - tłumaczy Mariusz Gromko (PiS), przewodniczący Rady Miasta Białystok.

Potem sprawa odszkodowania za obniżoną pensję trafiła do działu kadr magistratu, a następnie do skarbnika miasta.

Jak przyznaje prezydent Truskolaski, sam wyrok jest ogromną satysfakcją.

- To jest pokazanie, że absolutne uzurpowanie sobie władzy przez radnych PiS, którzy uważają, że skoro mają matematyczną większość mogą robić co chcą, to błąd. Radni się ośmieszyli, tylko że oni tego nie rozumieją - uważa prezydent Białegostoku. - A mieszkańcy owszem, bo gratulują mi wygranej, ostatnio nawet przed kościołem.

Jak z kolei podkreśla Mariusz Gromko, radni nie zrezygnują ze złożenia apelacji.

- Jeśli sąd uzna nasze racje, to wtedy prezydent będzie musiał zastosować się do wyroku i całe odszkodowanie zwrócić - dodaje przewodniczący rady miasta.

W październiku 2016 roku rada miasta, głosami klubu PiS, obniżyła o 3800 zł pobory prezydenta. Głównym powodem był brak absolutorium za 2015 r. Tadeusz Truskolaski odwołał się od tej decyzji do wojewody (należy do PiS), który stwierdził, że nie ma podstaw by uchwałę uchylić. Prezydent skierował więc sprawę do Sądu Rejonowego w Białymstoku. W uzasadnieniu pozwu stwierdził, że działaniami radnych kierowały pobudki polityczne.

Na początku maja sąd nakazał przywrócić prezydencką pensję do poprzedniej wysokości (ok. 13 tys. zł). Zasądził też na rzecz Tadeusza Truskolas-kiego odszkodowanie za utraconą część poborów (ok. 12 tys. złotych).

Uzasadniając wyrok sędzia stwierdził, że decyzja radnych o obniżce prezydenckiej pensji nie była merytoryczna, a polityczna. Ponadto pozwani, czyli radni PiS nie przedstawili „obiektywnych i usprawiedliwionych” powodów obniżki wynagrodzenia.

Orzeczenie nie jest prawomocne. Radni PiS zapowiedzieli apelację. Jak przypuszcza ich pełnomocnik, mec. Marek Choj-nowski, sprawa może trafić na sądową wokandę już po wakacjach.

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

z
z Gdańska

Brawo Gazeta Współczesna.To jest wiadomość a jak tam z waszym lotniskiem.Pewnie jutro wasz prezydent rozpocznie budowę lotniska a za jednym zamachem zacznie się budowa Hali Sportowej.

O tym czego się nie realizuje w mieście to ani słowa.Nie ma to jak być w Polsce B, wiejska sielanka.

r
randomnick

Szybko, bardzo szybko :D. Nie żałuję mu, ale urzędy skarbowe czy wszystkie inne państwowe również powinny działać tak szybko w stosunku do wszystkich obywateli.

G
Gość

To teraz napluje w ręce i...położy...na robote .

Dodaj ogłoszenie