Białystok. Prokuratura: Skatowali 53-latka, rozebrali do naga, zostawili na trawniku

ika
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne Archiwum
Wcześniej - to już nieoficjalne informacje - zgwałcili gałęzią.

Skatowali 53-latka, rozebrali do naga, zostawili na trawniku. Wcześniej - to już nieoficjalne informacje - zgwałcili gałęzią. Te ustalenia nie są jednak bezpodstawne. Prokuratura, która ogranicza się do komunikatu o pobiciu, przewiduje, że proces toczyć się będzie z wyłączeniem jawności.

Wszystko właśnie ze względu na okoliczności sprawy. Oskarżeni, Marcin G. i Kamil P., w chwili czynu mieli po 19 lat. Od lipca siedzą w tymczasowym areszcie. Za kratami mogą pozostać znacznie dłużej. Grozi im do 12 lat więzienia. Wkrótce przed Sądem Rejonowym w Białymstoku ruszy proces.

Prokuratura w tym tygodniu sformułowała akt oskarżenia. Podejrzani usłyszeli dwa zarzuty. Jeden dotyczy wspomnianego pobicia, drugi - rozboju na innym mężczyźnie.

Skatowali niemal na śmierć. Zgwałcili kijem. Podejrzani mają po 19 lat

Do obu zdarzeń doszło na os. Przydworcowe w Białymstoku, w rejonie dworca PKS. Była połowa lipca 2016 r. Nad ranem przechodzień znalazł na trawniku nagiego, półprzytomnego człowieka, obok leżały zakrwawione gałęzie. Rannym zajęła się najpierw wezwana straż miejska, później pogotowie. Mężczyzna był mocno wyziębiony. Miał wyczuwalne tętno i oddychał, jednak kontakt słowny z nim był utrudniony. Jego stan był ciężki. Doznał wielu obrażeń wewnętrznych i zewnętrznych. Nie miał przy sobie dokumentów. Dopiero później okazało się, że to 53-letni białostoczanin.

Był na skraju śmierci. Na skutek pobicia doznał - jak to formalnie określają śledczy - obrażeń ciała stanowiących ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej życiu.

Jeszcze w dniu ujawnienia tej wstrząsającej napaści, policji udało się zatrzymać podejrzanych 19-latków, z których jeden mieszkał w pobliżu miejsca zdarzenia. Okazało się, że tej same nocy, ci sami sprawcy dokonali rozboju na innym mężczyźnie. Najpierw zaproponowali 30-latkowi wspólne picie alkoholu. Nagle chwycili za ręce, grozili użyciem noża lub broni, zaprowadzili do pobliskiej klatki schodowej. Tam zaciągnęli siłą do windy zaczęli bić. Złamali nos, a z portfela ofiary zabrali pieniądze - 20 złotych.

Jak informuje Wojciech Zalesko, szef Prokuratury Rejonowej Białystok-Południe, Marcin G. przyznał się do obu zarzutów. Jego kompan - tylko do rozboju.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

f
fafik

A po ile latek powinni dostać ci co zgwałcili Polskę po 89 ?

Dodaj ogłoszenie