Białystok. Śmieci będą tańsze, ale nie dla samotnych (zdjęcia)

Tomasz Mikulicz

Wideo

Wbrew opinii władz miasta radni PiS wprowadzili 50-procentową zniżkę dla dużych rodzin.

Pięcioosobowa rodzina Piotra Kondraciuka mieszka na 63 metrach. Za wywóz odpadów płaci 21 zł miesięcznie. Po zmianach, które uchwalono na wczorajszej sesji będzie to 10,5 zł. Bo radni obniżyli o połowę opłaty za śmieci dla posiadaczy Karty Dużej Rodziny. Korzysta z niej prawie 3,5 tys. białostockich rodzin.

Autorem projektu był PiS. Władze miasta zaopiniowały go negatywnie.

- Wprowadzając Kartę również zastanawialiśmy się, czy obniżyć opłaty dla jej posiadaczy. Stwierdziliśmy jednak, że nasz system pobierania opłat i tak w sposób preferencyjny traktuje duże rodziny - mówił wiceprezydent Adam Poliński.

Bo w Białymstoku nie płaci się od osoby, ale od powierzchni mieszkania. - Za metraż od 40,01 do 80 metrów 5-osobowa rodzina płaci 21 zł, czyli 4,20 za osobę - wyjaśniał Poliński.

To dużo mniej niż w miastach, gdzie opłata za osobę wynosi np. 10 zł. 5-osobowa rodzina wyda więc 50 zł. - Wtedy można się zastanawiać nad obniżeniem opłaty o połowę. My ten sam efekt uzyskujemy dzięki systemowi pobierania opłat do metra - stwierdził wiceprezydent.

Radna PiS Katarzyna Siemieniuk podkreślała jednak, że mimo wszystko warto obniżyć opłaty. Jej partyjna koleżanka Alicja Biały postulowała natomiast, by władze zmieniły system poboru opłat, byśmy nie płacili od metra. - Osoby mieszkające samotnie płacą tyle samo co rodziny. Przychodzą do mnie ludzie i skarżą się, że opłaty są zbyt wysokie.

Ciekawe, że zgłosiła to właśnie w punkcie o dużych rodzinach. Takie rozwiązanie oczywiście byłoby dla nich niekorzystne. Próbował jej to wytłumaczyć Adam Poliński. - Duże rodziny zapłaciłyby przecież więcej - podkreślał.

Na sesji była jeszcze mowa o gospodarującej odpadami spółce Lech, która wypracowała 1,5 mln zysku. Zostanie on przeznaczony na budowę Muzeum Pamięci Sybiru. Zysk nie powstał jednak z naszych opłat za śmieci, ale z innych form działalności spółki, np. udostępniania targowiska przy ul. Kawaleryjskiej.

Inne sprawy na sesji

Woda drożej. Więcej zapłacimy już od 1 czerwca. Średnio o 38 gr miesięcznie. Za podwyżką był tylko jeden radny - Dariusz Wasilewski (niedawno odszedł z klubu Truskolaskiego). Choć uchwała nie zyskała poparcia większości i tak nie powstrzyma to podwyżki.

Plac Uniwersytecki - Placem NZS. - Cieszę się, że wszyscy radni chcą uhonorować nasze zrzeszenie. Martwi mnie tylko ta niezdrowa i niepotrzebna dyskusja - mówił na sesji Janusz Żabiuk. W latach 80. działał w Niezależnym Zrzeszeniu Studentów. To jego środowisko postulowało, by Plan Uniwersytecki nazwać Placem NZS. Bo to NZS doprowadził do przekazania dawnego Dom Partii na potrzeby uniwersytetu. Projekt uchwały o zmianie nazwy złożył prezydent. Zrobiło to również PiS.

Czy PPS-owiec zasłużył na nazwę ulicy? Radni uchwalili, że jedna z ulic na Jaroszówce będzie nosiła imię Kazimierza Pużaka. To jeden z najwybitniejszych przywódców Polskiej Partii Socjalistycznej. Radny Dariusz Wasilewski stwierdził jednak, że był terrorystą. A jego koledzy z PPS-u nazywali go polskim Stalinem. - Faktycznie Pużak napadał na pociągi. Ale robił to również Józef Piłsudski - odpierał wiceprezydent Zbigniew Nikitorowicz. Przypomniał, że Pużak był oskarżony w procesie 16 i zaliczył Łubiankę. - Zmarł w więzieniu w Rawiczu. Sprzeciwiał się Stalinowi, a nie jak pan stwierdził, był polskim Stalinem - podkreślał Nikitorowicz.

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Marek

PIS TO SYF

S
Samotna emerytka
Jak widać osoby samotne,emeryci to dojna krowa w naszym państwie. To może niech władze pomyślą o ulgach dla takich osób.
s
sondor

Od kiedy to metraż mieszkania produkuje śmiecie, tym zazwyczaj zajmują się ludzie. Komuś naprawdę już odbija. Być może chcą dobrze ale wychodzi jak zwykle - czyli po "kozacku".

To może też i wodę zaczniemy liczyć od metraża mieszkania, a nie od faktycznego zużycia - a co jak szaleć z głupotą to szaleć na całego!!!

M
MACIEJ ZAMBRZYCKI

Droga Redakcjo :

Artykuł :

 

przepraszam bardzo Panie

Redaktorze , Śmieci trzeba

segregować , to jest kłamstwo ,

teraz śmieci mają tańsze . jest

rozporządzenie , o śmieciach

dane nam przez Samorządu .

to jest słuszna Decyzja Samorządu ,

szanowny panie Redaktorze .

G
Granda

I ci co produkują najwięcej śmieci, będą płacić za nie najmniej. Wygląda na to, że stara babcia mieszkająca sama i w dodatku z cieniutkiej emerytury, będzie musiała bulić więcej niż np. pięcioosobowa rodzina, która śmieci produkuje pięć a może i sześć razy więcej niż ta babcia starowinka. I jaka to sprawiedliwość? Duże rodziny i tak w ostatnich czasach mają dobrze. 500 +, bielty wstępu za pół darmo, dookoła tylko zniżki, rabaty, upusty i darmowa forsa. Niektórzy to z rodzenia dzieci zrobili sobie całkiem niezły biznes. A kto na tą całą pomoc musi się składać? Ci co albo jeszcze rodzin nie pozakładali i dopiero wkraczają w dorosłe życie albo ci, co już swoje dzieci dawno odchowali albo są u kresu życia. Czyli cała reszta społeczeństwa. Tylko dlatego, że ktoś nie umie swojego popędu seksualnego trzymać na wodzy i rozmnaża się jak królik.

Dodaj ogłoszenie