Białystok. Śmiertelne potrącenie cyklisty na przejeździe dla rowerów na ul. Gen. Maczka. Kierująca BMW stanie przed sądem

Izabela Krzewska
Izabela Krzewska
Mimo reanimacji, nie udało się uratować życia 52-latka. Adrian Kuźmiuk/ Polska Press
Biegły ocenił, że do wypadku przyczyniły się obie strony, bo żadna z nich nie zachowała szczególnej ostrożności. Ale to siedząca za kierownicą samochodu odpowie karnie za niezatrzymane pojazdu przed rowerem, który miał w tym miejscu pierwszeństwo. Kobiecie grozi kara do 8 lat więzienia.

Po ponad 8 miesiącach śledztwa, białostocka prokuratura właśnie skierowała do sądu akt oskarżenia w tej sprawie. 44-latka odpowie za umyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym oraz nieumyślne spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym.

- W toku postępowania podejrzana nie przyznała się do stawianego jej zarzutu i odmówiła składania wyjaśnień - mówi Maciej Płoński, Prokurator Rejonowy Białystok-Północ.

Do tragedii doszło 21 września 2020 r. po południu, na ulicy Generała Stanisława Maczka - pod wiaduktem przy Świętokrzyskiej. Według ustaleń śledczych, kierująca BMW X5 zjeżdżając z ronda Jana Nowaka Jeziorańskiego w kierunku Warszawy, potrąciła na przejeździe dla rowerów, 52-letniego cyklistę. W chwili przyjazdu służb, rowerzysta był nieprzytomny. Mimo reanimacji, tuż po godz. 17 zmarł. Przyczyną śmierci była ostra niewydolność krążeniowo-oddechowa będąca skutkiem masywnego urazu czaszkowo mózgowego doznanego w wypadku komunikacyjnym. Takie są wyniki sekcji zwłok.

Warto przeczytać: Białystok. Ulica Bohaterów Getta. Kierowca śmiertelnie potrącił 59-latka na przejściu. Prokuratura go oskarżyła, a sąd uniewinnił (zdjęcia)

Informacja o wypadku wywołała gorącą dyskusję na naszym forum. Internauci zwracali uwagę, na niebezpieczne elementy konstrukcyjne, które utrudniają przejazd w tym miejscu, ale także na brawurę samych kierowców.  

- To był zjazd z ronda w stronę Auchan. Tam nie da się mieć dużej prędkości. To jest felerne miejsce ze względu na ścieżki rowerowe, które nie są dobrze widoczne zza filarów. Przykro mi z powodu tego człowieka, ale nie można czuć się uprzywilejowanym nawet mimo tzw. pierwszeństwa przejazdu. Bo co to pierwszeństwo dało? Śmierć - napisał Darek Kobra. - (...) Każdy powinien uważać, nie tylko pieszy, choć i ci nie uważają, a szczególnie w erze telefonów komórkowych.

Czytaj też: Zwierki: Tir wjechał w posesję. Były utrudnienia w ruchu na DK 19 (zdjęcia)

Podobnie uważa internauta o nicku "Gość". - Rowerzyści jadący ścieżką rowerową dojeżdżając do przejścia gdzie mają pierwszeństwo tracą instynkt samozachowawczy. Sam miałem przypadek, gdy rowerzysta ze słuchawkami w uszach wjechał mi pod koła samochodu z dużą prędkością. Byłem praktycznie metr od przejścia gdy wjechał rozpędzony. Całe szczęście, że jechałem powoli i zdążyłem zahamować centymetry od jego roweru.

Ale zdaniem innych, kierowcy samochodów też mają wiele na sumieniu.

- Na tym rondzie (skrzyżowaniu) kierowcy przejeżdżają jak szaleni. Wcześniej przed rondem jest bardzo długa prosta z ograniczeniem prędkości do 70km/h, a w prawo można skręcać z dwóch pasów, więc często się ścigają, by potem na zwężeniu przed wjazdem na wiadukt być pierwszym. Przed rondem powinno być ograniczenie prędkości, tym razem drogowcy oszczędzili na znakach i skutek jaki jest widać - napisał Łukasz. - Ubolewam nad tragedią.

Zobacz także: Kara za śmiertelne potrącenie kobiety na chodniku. Rok więzienia i 4-letni zakaz jazdy. Zapadł prawomocny wyrok

Wykonane na miejscu zdarzenia badanie alkomatem wykazało, że kierująca autem 44-latka była trzeźwa.

Zarówno z zeznań świadków, jak i opinii sądowo-lekarskiej wynika, że rowerzysta przeciął jezdnią jadąc od lewej strony na prawą z perspektywy kierującej BMW. Ustalając okoliczności zdarzenia, prokuratura zasięgnęła też opinii biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych. Ten stwierdził, iż przyczyną wypadku było nieprawidłowe zachowanie obu jego uczestników, którzy zbliżając się do do miejsca przecięcia się kierunków ruchu, nie zachowali szczególnej ostrożności.

Zdaniem eksperta, rowerzysta powinien dostrzec nadjeżdżające z jego prawej strony auto i powstrzymać się z wjechaniem na ulicę. Powód? BMW znajdowało się bezpośrednio przed przejazdem dla rowerów i jechało z prędkością, która mogła sugerować, że nie zdąży zahamować, aby go przepuścić.

Kierująca BMW, już po wjeździe rowerzysty na jezdnie nie miała możliwości uniknięcia zderzenia, ale ona też popełniła błąd, który kosztował życie 52-latka. Biegły ocenił, że kobieta nieuważnie obserwowała przedpole jazdy i nie dostrzegła rowerzysty, choć na drodze nie było przeszkód ograniczających widoczność. Według eksperta, rowerzysta przed potraceniem poruszał się ze średnią prędkością 14 km/h co dawało kierującej możliwość wcześniejszego zmniejszenia prędkości i ustąpienia pierwszeństwa cykliście.

Proces w tej sprawie toczyć się będzie przed Sądem Rejonowym w Białymstoku. Oskarżonej grozi kara do 8 lat więzienia.

Kolejna próba oszustwa w sieci

Wideo

Materiał oryginalny: Białystok. Śmiertelne potrącenie cyklisty na przejeździe dla rowerów na ul. Gen. Maczka. Kierująca BMW stanie przed sądem - Kurier Poranny

Komentarze 11

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

C
Cyryl
2 czerwca, 10:14, ADAM:

CO ZA UMIEjSCOWIENIE miejsca wypadku ? Na Świętokrzyskiej nie ma wiaduktu !.

Inna sprawa wina WJEŻDZAJĄC CZY WCHODZĄC NA JEZDNIĘ należy zachować zawsze ostrożność , ZAWSZE . Dla własnego dobra , jestem i pieszym i rowerzystą i kierowcą i wiem jak się kończy w sytuacji gdy jesteśmy PEWNI SWEGO PIERWSZEŃSTWA. Wjechałem na skrzyżowane mając zielone światło, a ten inny widząc puste skrzyżowanie i oślepiony zachodzącym słońcem , myślał że ON MA ZIELONE I 2 SAMOCHODY DO KASACJI. Niestety rowerzyści mając w wielu przypadkach WYŻSZOŚĆ , robią co robia . Teraz będzia jeszcze gorzej bo piesi DOSTALI PRZYWILEJE / wg mnie zostało jak było/

A ja mam takie głupie pytanie , Jaki jest skutek że na przejściu NIE MOŻNA KORZYSTAĆ Z TELEFONU KOM. ? Jadę a tu pod zderzak wchodzi KTOŚ z telefonem i co , mam zabrać telefon i powiadomić policję - obywatelskie zatrzymanie .

/miałem taką sytuację że piesi mieli zielone ja stałem jak ten w samochodzie , wchodzi laska , nagle zatrzymuje się , grzebie w torebce , wypada na jezdnię telefon , ona zbiera ,jest na jezdni, zapala się kierowcom czerwone ja widząc czekam , laska zebrała telefon i wchodzi prawie po jadące auto .

Jakie to przywileje dostali teraz rowerzyści?

10 lat pod kamieniem jakimś siedziałeś?

Rowerzyści swoje przywileje dostali 10 lat temu. Od tego czasu spada ilość ofiar przy jednoczesnym galopującym wzroście ilości pojazdów i liczbie rowerzystów rok do roku. Także, tak...

Nie ma przepisu zabraniającego używania telefonu. Kropka.

Jest zakaz używania telefonu w sposób ograniczający obserwację otoczenia. Więc o ile nie zasłaniasz sobie oczu telefonem...

Przy okazji - pierwszeństwo dostali piesi. Natomiast jeśli nie jesteś dzieckiem do lat 10 i poruszasz się hulajnogą, rolkami, rowerem biegowym, szczudłami, deską/longboardem to zgodnie z nowymi przepisami nie jesteś pieszym ani rowerzystą/hulajnogistą itp i NIE MASZ pierwszeństwa na przejściu.

PIS nie umie w przepisy lol.

A
ADAM

CO ZA UMIEjSCOWIENIE miejsca wypadku ? Na Świętokrzyskiej nie ma wiaduktu !.

Inna sprawa wina WJEŻDZAJĄC CZY WCHODZĄC NA JEZDNIĘ należy zachować zawsze ostrożność , ZAWSZE . Dla własnego dobra , jestem i pieszym i rowerzystą i kierowcą i wiem jak się kończy w sytuacji gdy jesteśmy PEWNI SWEGO PIERWSZEŃSTWA. Wjechałem na skrzyżowane mając zielone światło, a ten inny widząc puste skrzyżowanie i oślepiony zachodzącym słońcem , myślał że ON MA ZIELONE I 2 SAMOCHODY DO KASACJI. Niestety rowerzyści mając w wielu przypadkach WYŻSZOŚĆ , robią co robia . Teraz będzia jeszcze gorzej bo piesi DOSTALI PRZYWILEJE / wg mnie zostało jak było/

A ja mam takie głupie pytanie , Jaki jest skutek że na przejściu NIE MOŻNA KORZYSTAĆ Z TELEFONU KOM. ? Jadę a tu pod zderzak wchodzi KTOŚ z telefonem i co , mam zabrać telefon i powiadomić policję - obywatelskie zatrzymanie .

/miałem taką sytuację że piesi mieli zielone ja stałem jak ten w samochodzie , wchodzi laska , nagle zatrzymuje się , grzebie w torebce , wypada na jezdnię telefon , ona zbiera ,jest na jezdni, zapala się kierowcom czerwone ja widząc czekam , laska zebrała telefon i wchodzi prawie po jadące auto .

C
Cyryl
1 czerwca, 22:36, K:

A ja się pytam, co za idiota wymyślił ścieżki rowerowe czy przejścia od razu na zjeździe z rond i skrzyżowań? Nie dość, że musisz pilnować, żeby nikt Ci nie wjechał z lewej, to jak tylko odwrócisz głowę to widzisz jaśnie rowerzystę, który ani myśli rozejrzeć się przed wjazdem przed Ciebie...

Ty lepiej powiedz co za idiota na zjeździe z ronda prawie turbinowego patrzy w lewo czy ktoś w niego wjedzie :)

Ale masz też dużo racji - może nie w kwestii kto wymyślił, bo to nie ma znaczenia, nie w kwestii po co wymyślił, bo to też jest bez znaczenia - przecież wiadomio, że potrzebujemy tych dróg. Natomiast pytanie powinno brzmieć, kto te drogi dla rowerów w koło rond tak zje84ł.

W Holandii DDR na rondach są jednokierunkowe i rowerzysta nie może wyjechać z prawej.

C
Cyryl
2 czerwca, 00:50, gość:

Najczęściej jestem rowerzystą i doskonale zdaję sobie sprawę, że żadne kodeksowe prawo pierwszeństwa nie jest w stanie zagwarantować mi bezpieczeństwa bez zdrowego rozsądku.

Bo co to za satysfakcja, leżeć do końca życia (jeśli uda się przeżyć) i patrzeć w sufit po konfrontacji z rozpędzonym żelastwem.

Co to za satysfakcja, że ten który kierował tym żelastwem dostał wyrok bo nie respektował mojego prawa pierwszeństwa ?

Fundamentem funkcjonowania w ruchu drogowym jest zasada ograniczonego zaufania do innych użytkowników nawet jeśli korzysta się z prawa pierwszeństwa.

Dlatego od lat irytują mnie piesi dumnie kroczący przez przejście i nie kontrolujący wzrokiem co dzieje się z kierunku zbliżających się do przejścia pojazdów. Wystarczy by którymś z nich kierował nietrzeźwy albo hamulce auta odmówiły posłuszeństwa dumny pieszy z odwróconą głową nie da sobie najmniejszej szansy na instynktowną ucieczkę z miejsca potencjalnego zagrożenia.

Życie w realu nie ma Ctrl U !

Nie wiesz czym jest, jak się nazywa i do czego służy "zasada ograniczonego zaufania.

Nie wiesz do czego służy Ctrl U.

Nie wiesz co piszesz - tyle w temacie :)

C
Cyryl
2 czerwca, 08:31, Gość:

Kto to pisał takie głupoty? Przed rondem jest 50 km/h (skrzyżowanie likwiduje dopuszczalną prędkość 70 km/h). Temu za zjazdami i pasami rozbiegowymi mamy znak 70 km/h (na głównej trasie).

Powiedz to kierowcom, którzy mają to wiadomo gdzie.

G
Gość
1 czerwca, 22:36, K:

A ja się pytam, co za idiota wymyślił ścieżki rowerowe czy przejścia od razu na zjeździe z rond i skrzyżowań? Nie dość, że musisz pilnować, żeby nikt Ci nie wjechał z lewej, to jak tylko odwrócisz głowę to widzisz jaśnie rowerzystę, który ani myśli rozejrzeć się przed wjazdem przed Ciebie...

2 czerwca, 8:32, Gość:

Przejścia dla pieszych i ścieżki rowerowe są przed rondem (a więc jedziesz wolno) i za (więc nie masz dużej prędkości). Naucz się jeździć.

To jeden z tych, co wlatują na rondo, następnie wylatują bokiem.

G
Gość
1 czerwca, 22:36, K:

A ja się pytam, co za idiota wymyślił ścieżki rowerowe czy przejścia od razu na zjeździe z rond i skrzyżowań? Nie dość, że musisz pilnować, żeby nikt Ci nie wjechał z lewej, to jak tylko odwrócisz głowę to widzisz jaśnie rowerzystę, który ani myśli rozejrzeć się przed wjazdem przed Ciebie...

Przejścia dla pieszych i ścieżki rowerowe są przed rondem (a więc jedziesz wolno) i za (więc nie masz dużej prędkości). Naucz się jeździć.

G
Gość

Kto to pisał takie głupoty? Przed rondem jest 50 km/h (skrzyżowanie likwiduje dopuszczalną prędkość 70 km/h). Temu za zjazdami i pasami rozbiegowymi mamy znak 70 km/h (na głównej trasie).

g
gość

Najczęściej jestem rowerzystą i doskonale zdaję sobie sprawę, że żadne kodeksowe prawo pierwszeństwa nie jest w stanie zagwarantować mi bezpieczeństwa bez zdrowego rozsądku.

Bo co to za satysfakcja, leżeć do końca życia (jeśli uda się przeżyć) i patrzeć w sufit po konfrontacji z rozpędzonym żelastwem.

Co to za satysfakcja, że ten który kierował tym żelastwem dostał wyrok bo nie respektował mojego prawa pierwszeństwa ?

Fundamentem funkcjonowania w ruchu drogowym jest zasada ograniczonego zaufania do innych użytkowników nawet jeśli korzysta się z prawa pierwszeństwa.

Dlatego od lat irytują mnie piesi dumnie kroczący przez przejście i nie kontrolujący wzrokiem co dzieje się z kierunku zbliżających się do przejścia pojazdów. Wystarczy by którymś z nich kierował nietrzeźwy albo hamulce auta odmówiły posłuszeństwa dumny pieszy z odwróconą głową nie da sobie najmniejszej szansy na instynktowną ucieczkę z miejsca potencjalnego zagrożenia.

Życie w realu nie ma Ctrl U !

K
K

A ja się pytam, co za idiota wymyślił ścieżki rowerowe czy przejścia od razu na zjeździe z rond i skrzyżowań? Nie dość, że musisz pilnować, żeby nikt Ci nie wjechał z lewej, to jak tylko odwrócisz głowę to widzisz jaśnie rowerzystę, który ani myśli rozejrzeć się przed wjazdem przed Ciebie...

J
Janush

To smutne, bo gdyby choć jedna ze stron pomyślała to człowiek by żył i nie byłoby tej smutnej historii. A tak... same biedy.

Dodaj ogłoszenie