Białystok > Strażacy i policjanci uratowali staruszka

(bisu)
Udostępnij:
Strażacy i policjanci uratowali staruszka, który zasłabł w swoim mieszkaniu. Udzielili mu pierwszej pomocy i wezwali pogotowie.

Dziś po godz. 8 policjanci otrzymali sygnał o tym, że nie można skontaktować się z 78-letnim mężczyzną mieszkającym w Białymstoku przy ul. Rzemieślniczej. Gdy przyjechali na miejsce, nikt nie reagował na ich pukanie.

Wezwali więc strażaków, którzy otworzyli drzwi balkonowe i weszli przez nie do środka.

W środku zastali mężczyznę, który był nieprzytomny. Podali mu tlen i udzielali pomocy do przyjazdu pogotowia.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

c
czylico
"...podali mu tlen i udzelali pierwszej pomocy"....co za IGNORANT to pisał.... nie mówie już, że to świetna mozliwośc przekazania społeczeństwu co mozna by bylo zrobic ze staruszkiem oprócz wezwania pogotowia (bierzcie przykład z "wyborczej" dodatek B-stocki, która uczy swoich czytelników udzielania pierwszej pomocy). Poza tym powiedzmy sobie szczerze, że podawanie tlenu i wzywanie karetki to było wszystko i żadnego dodatkowego "udzielania pomocy" (chyba że chodzi o wsparcie psychiczne...nieprzytomnego) tam nie bylo...ale może akurat do rymu piszącemu pasowalo albo do taktu...ale mamy bohaterów w tej strazy i Policji...wykonują swoje obowiązki...brawo Panie Rzeczniku Policji!!!
D
Dziad
A tak nawiasem to po co przyjechało pogotowie przecież dziadek był już uratowany???
:-)
Jako stały czytelnik Waszej gazety codziennie monitoruję opisywane w niej zdarzenia , od dłuższego czasu zauważam ze Panowie z toporkami tylko w tym roku już kilkakrotnie na żywca podebrali niebieskim tzw. spektakularne wyniki świadczące o odwadze i męstwie. Nawet jeśli sikawkowi przyjeżdżją ostatni na zdarzenie to ich oficer prasowy chętnie udziela informacji już jako pierwszy skrzetnie podbierając wynik niebieskim. Moim zdaniem rzecznicy niebieskich z Bema zbyt długo się guzdrają w papierkach i nie potrafią sprzedać dobrej roboty swoich kolegów z ulicy.
s
swiadek
Piszecie bzdury, prawda wygladała zupełnie inaczeń, nie strażacy a policja, straz przyjechała potem. Sprawdzcie sobie informacje powinny byc zapisy w notatce u interweniujących policjantów, a potem piszcie prawde zgodna z faktami
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie