Białystok > W Białymstoku panuje rasizm?

(bm)
- Białystok to niebezpieczne miasto - skarżą się zagraniczni studenci
- Białystok to niebezpieczne miasto - skarżą się zagraniczni studenci Archiwum
Udostępnij:
Pobicia, wyzwiska, szykany i inne przejawy agresji. Tak Białystok traktuje młodych obcokrajowców, którzy przyjechali zza granicy by studiować w naszym mieście.

Dlatego rektorzy jedenastu białostockich uczelni wystosowali wspólne stanowisko i zaapelowali do władz o skuteczne działanie na rzecz bezpieczeństwa mieszkańców Miasta, także tych, którzy są naszymi zagranicznymi gośćmi.

Środowiskowe Kolegium Rektorów Uczelni Wyższych w Białymstoku w swoim apelu potępiło "stanowczo" ostatnie przypadki przemocy na tle rasowym i zaapelowało do środowisk akademickich o przeciwdziałanie rasizmowi.

Apel nie wziął się znikąd. Zagraniczni studenci coraz częściej skarżą się na przejawy rasizmu. A także dotkliwych konsekwencji, które z niego wynikają.

- W ciągu ostatnich kilku miesięcy zagraniczni studenci zgłosili władzom uczelni ok. 30 przypadków doświadczenia przez siebie przemocy na tle rasowym. Chodzi m.in. o pobicia i wyzwiska. - informuje rzecznik prasowy Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku, prof. Lech Chyczewski.

w październikowym numerze "Medyka Białostockiego" jedna z czarnoskórych studentek opisała własne doświadczenie, które spotkało ją w Białymstoku. Kiedy pewnego razu jechała rowerem w centrum miasta, ktoś kopnął jej rower i bez powodu obrzucił ją wyzwiskami.

- Był to pierwszy akt przemocy, którego doświadczyłam w swoim życiu - napisała.

Studentka opisała również przykre zdarzenie, które spotkało jej kolegę Norwega. W czerwcu tego roku, w dniu meczu piłkarskich Mistrzostw Europy Polska - Niemcy chłopak razem z przyjaciółmi został pobity przez grupę nazistów.

Według relacji dziewczyny, Norwega i jego przyjaciół bitwo aż do momentu interwencji policji. Chłopak doznał złamań i innych obrażeń. Jak pisała, mimo że mecz oglądało ok. 500 osób, nie było świadków zajścia.

- Każde takie zdarzenie, które dociera do zagranicznych instytucji nadzorujących i monitorujących pobyt przyjezdnych studentów w Białymstoku podważa wiarygodność uczelni - podkreślił Chyczewski. Jego zdaniem, nasilenie tego negatywnego zjawiska mogłoby w przyszłości wpłynąć na osłabienie zainteresowania obcokrajowców studiami w Białymstoku.

"Tolerancja i akceptacja okazane drugiemu człowiekowi, powinny być przesłaniem kierowanym przez ludzi nauki i sztuki do różnych środowisk naszego społeczeństwa oraz stanowić przedmiot nauczania i kształtowania postaw studentów wolnych od wszelkich uprzedzeń" - głosi stanowisko, podpisane przez władze białostockich uczelni.

Tadeusz Truskolaski, Prezydent Białegostoku, poinformował, że pismo rektorów jeszcze do niego nie dotarło, ale przypadki rasistowskich wystąpień wobec obcokrajowców nie są, jego zdaniem, "szerokim, niepokojącym zjawiskiem", a jedynie "incydentami, które się zdarzają".

Nie wiadomo ilu dokładnie zagranicznych studentów studiuje w Białymstoku. Na samym tylko Uniwersytecie Medycznym uczy się ich ok. 200. Ponadto obcokrajowcy studiują m.in. na Uniwersytecie w Białymstoku i Politechnice Białostockiej, a także w prywatnej Wyższej Szkole Finansów i Zarządzania.

Jeśli sytuacja się nie zmieni, możliwe, że za jakiś czas obcokrajowcy zrezygnują ze studiów w naszym mieście, a Białystok zostanie sam ze swoją ksenofobią i rasizmem.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie