Białystok. Wygrał konkurs na dyrektora szpitala, ale pracy nie dostał. Zarząd województwa musi zapłacić 400 tys. zł odszkodowania

Izabela Krzewska
Izabela Krzewska
W ocenie podlaskich władz nie ma dowodów, że ubiegający się o odszkodowanie niedoszły dyrektor Ośrodka starał się o inną pracę. Pełnomocnik zarządu zarzucił mu wręcz nadużycie prawa, bo celowo przez 6 lat biernie czekał, aż kwota roszczenia urośnie niemal do 400 tys. zł. Wojciech Wojtkielewicz
Takie było orzeczenie sądu w Suwałkach, który uznał pozew. Władze regionu, które nadzorują placówkę, odwołały się. W piątek ruszył proces apelacyjny.

Chodzi o Szpital Publiczny ZOZ Ośrodek Rehabilitacji w Suwałkach. W listopadzie 2012 r. ogłoszono tam konkurs na dyrektora. Było sześciu kandydatów. Zwycięzca wygrał bezwzględną większością głosów. Do marca kolejnego roku zwracała się z prośbą o powołanie go w końcu na stanowisko. Bez odpowiedzi. Zamiast tego, miesiąc później władze województwa unieważniły konkurs. Wszystko w związku z kontrowersjami wokół jego przebiegu. Pojawiły się podejrzenia, że kandydatowi, który zwyciężył, pomógł partyjny kolega z PO, Cezary Cieślukowski - członek ówczesnego Zarządu Województwa Podlaskiego, a jednocześnie przewodniczący komisji konkursowej.

Przez lata trwała batalia w sądzie o unieważnienie uchwały zarządu. Doszła aż do Naczelnego Sądu Administracyjnego, który październiku 2017 r. oddalił kasację marszałka. Wpływu znajomości na wyniki "rekrutacji" nie znaleziono. Konkurs był ważny, a jego unieważnienie niezgodne z prawem - uznał NSA.

Byli szefowie Agencji Rynku Rolnego skazani. Załatwiali pracę wybrańcom

Wkrótce po tym niedoszły dyrektor ośrodka rehabilitacji złożył do suwalskiego sądu pozew o odszkodowanie z tytułu utraconych korzyści. Wyliczył, że od 2013 do 2018 r. zarobiłby prawie 400 tys. zł (to kwota już po odjęciu emerytury, którą pobierał w tym okresie).

Zarząd województwa chciał oddalenia powództwa. Po pierwsze, przekonywał, że wyłonienie kandydatury w postępowaniu konkursowym nie jest automatycznie równoznaczne z nawiązaniem stosunku pracy czy zawarciem umowy cywilnoprawnej. Po drugie, strony nigdy nie prowadziły negocjacji co do szczegółów umowy - a więc "roszczenie jest przedwczesne". W ocenie podlaskich władz nie ma dowodów, że mężczyzna starał się o inną pracę. Zarząd zrzucił mu wręcz nadużycie prawa, bo celowo przez 6 lat biernie czekał, aż kwota odszkodowania urośnie niemal do 400 tys. zł. 

Sąd Okręgowy w Suwałkach miał inne zdanie i w całości uznał pozew przyznając wymienioną kwotę. Ustalił, że mężczyzna starał się o zatrudnienie na innych stanowiskach. Przestał startować w konkursach dopiero w lutym 2014 r., kiedy miał wypadek i długą rehabilitację. Zdaniem sądu nie jest dziwne, że nie domagał się powołania go na stanowisko dyrektora skoro konkurs został unieważniony. Ani to, że złożył pozew o odszkodowanie w 2018 r., kiedy okazało się, że jednak konkurs był ważny. Drogę do dochodzenia roszczeń otworzyło mu przecież prawomocne orzeczenie NSA.

Z takim rozstrzygnięciem nie zgodziły się władze województwa, które odwołały się do Sądu Apelacyjnego w Białymstoku. Sprawa w piątek trafiła na wokandę. Pełnomocnicy obu stron wygłosili mowy końcowe.

Białystok. Podlascy policjanci zatrzymali osiem osób podejrzanych o ustawianie przetargów w szpitalach [ZDJĘCIA]

- Kwota dochodzona na chwilę obecną przez stronę powoda jest kwotą tylko i wyłącznie częściową. Ostanie wyroku w tym kształcie spowoduje, że powód będzie dochodził należności za kolejne miesiące, za kolejne lata. To spowoduje z pewnością nieuzasadnione wzbogacenie z jego strony - uważa pełnomocnik Zarządu Województwa Podlaskiego,

"Kadencja" w Ośrodku trwa 6 lat. Zdaniem mecenasa nie ma pewności, że powołany dyrektor mógł być odwołany wcześniej. Zwłaszcza, że pod jego adresem pojawiły się zarzuty karne. Toczyło się przeciwko niemu postępowanie o wyłudzenie odszkodowania za fikcyjną stłuczkę. Pełnomocnik mężczyzny twierdził w piątek, że jego klient został uniewinniony, a powodem unieważnienia konkursu i tak nie były zarzuty karne.

Sąd po krótkiej naradzie zdecydował się jednak nie wydać orzeczenia, ale zażądać akt sprawy o wyłudzenia i sprawy z postępowania administracyjnego. Rozprawa została odroczona bez terminu.

Cmentarze zamknięte. Premier apeluje: zostańcie w domach

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
POdpowiadam
3 lutego, 01:08, Gość:

pisdzielce znowu matacza

Większość spraw POspolity nieuku były załatwiane PO znajomości .

Czy to dalej trudno zrozumieć .

G
Gość
3 lutego, 01:08, Gość:

pisdzielce znowu matacza

Czytałeś coś oprócz tytułu? Zobacz daty. Powiązania tego pana z PO oczywiście też przegapiłeś. I tak wygląda wyborca KO nie ważne co i tak winny PIS.

G
Gość

pisdzielce znowu matacza

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3