Białystok > Zatrzymajcie auta o godz. 17

(uk)
Powstanie warszawskie wybuchło 1 sierpnia 1944 roku o godz. 17. Przez dwa miesiące mieszkańcy stolicy walczyli z wojskami niemieckimi. Zginęło 200 tysięcy warszawiaków, a miasto całkowicie legło w gruzach.

Dziś obchodzimy 64. rocznicę wybuchu powstania. W Białymstoku na minutę staną autobusy:

- Pragnę, aby o godz. 17 wszyscy białostoccy kierowcy zatrzymali swoje auta. Zrezygnujmy na minutę z codziennego pośpiechu. Poświęćmy tę chwilę na refleksję nad tym dramatycznym wydarzeniem. Oddajmy hołd poległym podczas powstania warszawskiego i wszystkim tym, którzy za naszą wolność oddali życie - mówi prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski.

W całym mieście słychać będzie dźwięk syren alarmowych, a przed pomnikiem Żołnierzy Armii Krajowej zostaną złożone kwiaty.

Wideo

Komentarze 15

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

y
yamaha

Jesienią 1943 generał Stanisław Tatar (wtedy bodaj zastępca Szefa Sztabu AK) opracował dla dowódcy AK referat, w którym udowadniał, że cała Europa południowo-wschodnia dostanie się w strefę wpływów sowieckich, więc nie można prowadzić polityki dwóch wrogów, lecz trzeba się z Rosją ułożyć i czym wcześniej tym lepiej, bo uzyska się lepsze warunki zanim Rosjanie wejdą. Został uznany w sztabie za zdrajcę i aby nie "zarażał" tymi ideami młodszych oficerów - został wysłany w kwietniu 1944 do Londynu.

a
algorytm
W dniu 04.08.2008 o 10:33, Gość napisał:

idź prosto do lekarza rodzinnego i powiedz mu o swoich problemach, a on Ci wskaże drogę


Nie proponuj tylko usług swojego lekarza. Jego terapia jest nieskuteczna...
G
Gość
W dniu 02.08.2008 o 12:44, Gość napisał:

świat wg Ciebie dzieli się na prawdziwych Polaków, nieprawdziwych Polaków (to chyba ci, którzy kwestionują sensowność takiej hekatomby jak Powstanie Warszawskie) i całą resztę. Idąc Twoim tokiem rozumowania, nie można dyskutować ani o Powstaniu Warszawskim, ani np. o kampanii wrześniowej, chyba że z uczestnikami. Byłby jednak problem choćby z bitwą pod Grunwaldem. Jagiełłowych rycerzy się już nie ostało. O ojczyźnianych wydarzeniach można więc mówić tylko na kolanach, albo wcale. Ja jestem dziwny? To Ty, chłopie, zakładasz kaganiec i nie masz odwagi dyskutować na argumenty. Patriotyzmem chcesz zamknąć twarz oponentom.



Co się tak bulewrsujesz kabanie? nie idź za żadnym tokiem rozumowania, ani moim, ani kogokolwiek innego... idź prosto do lekarza rodzinnego i powiedz mu o swoich problemach, a on Ci wskaże drogę a tak na marginesie ciekawe co Cię tak podnieciło: czekista czy bolszewik ?? A z tym kagańcem to fakt, z chęcią bym Ci go założył żebyś przestał szczekać...
A poza tym nie muszę Ci zamykać twarzy patriotyzmem, bo Ty po prostu nie wiesz co to zanczy... więc i tak by nie poskutkowało...
G
Gość
W dniu 03.08.2008 o 12:50, jorg napisał:

"Gościu" - o patriotyzmie się nie dyskutuje - albo jest się patriotą albo nie. Byc może to kwestia genów, wychowania, przypadku, sił nadprzyrodzonych... kto wie. I jeśli patrioci chcą go zademonstrowac to maja do tego pełne prawo - tak samo jak ty masz prawo do demonstrowania swoich wartości kulturowych. Dobrze byłoby jednak by te demonstracje nie kolidowały ze sobą, bo wówczas mogą tworzyć sie punkty zapalne. A wtedy oberwać mogą i patrioci i antypatrioci. Chyba nie o to chodzi.


O patriotyźmie? A ja myślałem, że dyskutujemy tu o Powstaniu Warszawskim. A przy okazji - nie wiedziałem, że patriotyzm objawia się tym, że nie można krytykować decyzji podjętych przez polskie władze, tym bardziej, jeśli były to decyzje kontrowersyjne. Jeżeli polski patriotyzm to wychwalanie pod niebiosa kolejnej hekatomby (im więcej ofiar, tym patriotyzm większy), to ja chyba rzeczywiście sięgnę może do jakiegoś słownika.
j
jorg

"Gościu" - o patriotyzmie się nie dyskutuje - albo jest się patriotą albo nie. Byc może to kwestia genów, wychowania, przypadku, sił nadprzyrodzonych... kto wie. I jeśli patrioci chcą go zademonstrowac to maja do tego pełne prawo - tak samo jak ty masz prawo do demonstrowania swoich wartości kulturowych. Dobrze byłoby jednak by te demonstracje nie kolidowały ze sobą, bo wówczas mogą tworzyć sie punkty zapalne. A wtedy oberwać mogą i patrioci i antypatrioci. Chyba nie o to chodzi.

G
Gość
W dniu 01.08.2008 o 17:16, XXX napisał:

kolego ... po pierwsze sugeruję czytać ze zrozumieniem... po drugie nikt nikogo nie wyzywa od bolszewików i czekistów, chyba że się którymś z nich czujesz?.... po trzecie merytorycznie to mógłbyś porozmawiać z uczestnikami powstania a nie ze mną... i chciałbym to zobaczyć jak wciskasz im tą swoją dziwną demagogię - "jaka to była piękna katastrofa" i jak "ładnie" ginęli uczestnicy powstania... poza tym widzę, że jeśli miałby być między nami jakaś rozmowa to zakończyłaby się krótko! dziwny jesteś chłopaku, naprawdę dziwny... przeczytałeś jakąś książkę i piszesz jakieś bzdury... i chcesz merytorycznie pogadać ) stary merytorycznie to powinieneś się zastanowić nad sobą... i oddać cześć poległym powstańcom jak na prawdziwego Polaka przystało. Pozdrowienia...


świat wg Ciebie dzieli się na prawdziwych Polaków, nieprawdziwych Polaków (to chyba ci, którzy kwestionują sensowność takiej hekatomby jak Powstanie Warszawskie) i całą resztę. Idąc Twoim tokiem rozumowania, nie można dyskutować ani o Powstaniu Warszawskim, ani np. o kampanii wrześniowej, chyba że z uczestnikami. Byłby jednak problem choćby z bitwą pod Grunwaldem. Jagiełłowych rycerzy się już nie ostało. O ojczyźnianych wydarzeniach można więc mówić tylko na kolanach, albo wcale. Ja jestem dziwny? To Ty, chłopie, zakładasz kaganiec i nie masz odwagi dyskutować na argumenty. Patriotyzmem chcesz zamknąć twarz oponentom.
X
XXX
W dniu 01.08.2008 o 13:54, Gość napisał:

Zero argumentów merytorycznych. Każesz na te martyrologie polskie patrzeć z poziomu kolankowego, bo jeżeli ktoś poważy się skrytykować decyzje ówczesnego kierownictwa AK, to już od razu jest bolszewikiem i komuchem. Zdaje się, że nie tędy droga.Skoro mówisz, że gdyby nie Powstanie, to bylibyśmy kolejną republiką, to wyjaśnij mi dlaczego Bułgaria, Rumunia, Węgry, Czechosłowacja, o NRD nie wspomnę nie zostały republikami ZSRR? Przecież tam żadnych powstań nie było! Wszystkie demoludy były pod większą lub mniejszą kontrolą sowiecką. Myśmy w 44 przepięknie wyzwolili z Niemców Wilno - w ramach operacji "Ostra Brama". I co? NKWD aresztowało AK-owców i wysłało na białe niedźwiedzie. Naprawdę uważasz, że w Warszawie byłoby inaczej? A na jakiej podstawie tak sądzisz? Powstanie było niepotrzebne w kontekście ogromnych zniszczeń materialnych i strat wśród ludności cywilnej. Honor, honorem, ale ktoś jeszcze musi przeżyć wojnę, żeby ten honor przekazać przyszłym pokoleniom. W 39 Beck mówił, że nie oddamy ani guzika. Jak to się skończyło - wiadomo. Zostały po nas guziki. Nie wiem, czy droga węgierska nie byłaby lepszą w kontekście tego, że dałoby się ocalić wiele istnień ludzkich. Pewnie, że mniej honorowa, ale państwo jest chyba od tego, żeby przede wszystkim chronić swoich obywateli. Tymczasem my tak ładnie ginęliśmy. Chciałoby się powiedzieć "jaka piękna katastrofa". I niezwykle honorowa. To oczywiście moje prywatne zdanie. Zaznaczam, że z komunizmem nie mam nic wspólnego. Proszę o dyskusję merytoryczną, a nie o wyzywanie od bolszewii i czekistów.



kolego ... po pierwsze sugeruję czytać ze zrozumieniem... po drugie nikt nikogo nie wyzywa od bolszewików i czekistów, chyba że się którymś z nich czujesz?.... po trzecie merytorycznie to mógłbyś porozmawiać z uczestnikami powstania a nie ze mną... i chciałbym to zobaczyć jak wciskasz im tą swoją dziwną demagogię - "jaka to była piękna katastrofa" i jak "ładnie" ginęli uczestnicy powstania... poza tym widzę, że jeśli miałby być między nami jakaś rozmowa to zakończyłaby się krótko! dziwny jesteś chłopaku, naprawdę dziwny... przeczytałeś jakąś książkę i piszesz jakieś bzdury... i chcesz merytorycznie pogadać ) stary merytorycznie to powinieneś się zastanowić nad sobą... i oddać cześć poległym powstańcom jak na prawdziwego Polaka przystało.

Pozdrowienia...
m
mario
W dniu 01.08.2008 o 12:36, XXX napisał:

...idąc troszkę dalej można by powiedzieć – po co były wszystkie strajki i protesty robotnicze w komunistycznej Polsce, przecież ginęli ludzie zabijani przez ZOMO? A tylu trafiło do więzień? Po co to wszystko? A w 1944 lepiej było siedzieć cichutko i mieć ładną starówkę ???



Czy ty naprawdę uważasz, że to polskie strajki rozpieprzyły komunę? Oj, naiwny. Wyjrzyj przez okno, looknij se w gazety i zobacz w jakim ubekistanie mieszkasz. Stara komuna ma się lepiej niż 20 lat temu. A skoro miała władzę, to znaczy, że powzwoliła chyba na to, aby trochę władzy oddać (choć i to nie jest pewne), w zamian za całkiem spore apanaże, przede wszystkim gospodarcze. Gdyby komunizm był ekonomicznie wydajnym systemem, nic by się nie zmienilo do dzisiaj. A że był z gruntu systemem chorym, to czy polscy robotnicy strajkowali, czy też nie, i tak musiał się rozpieprzyć. W 1988 robotnicy na Ukrainie nie strajkowali (hehe, spróbowaliby!), nie protestowali ani Niemcy z enerdówka, ani Czesi, ani Węgrzy. I komunizm padł. Bo taka była wola partii i genseka w Moskwie. Gdyby tak się nie stało, jeszcze kilka lat i ten system ropadłby się, a my mielibyśmy Jugosławię, tylko razy 100.
G
Gość
W dniu 01.08.2008 o 12:36, XXX napisał:

całe szczęście naszego narodu polega na tym, że w owych czasach taki Pan Pipes czy inni "specjaliści" nie mieli za wiele do gadania...gdyby rozum brał zawsze górę nad honorem i patriotyzmem bylibyśmy teraz sowiecką republiką pokroju Białorusi...idąc troszkę dalej można by powiedzieć – po co były wszystkie strajki i protesty robotnicze w komunistycznej Polsce, przecież ginęli ludzie zabijani przez ZOMO? A tylu trafiło do więzień? Po co to wszystko? A w 1944 lepiej było siedzieć cichutko i mieć ładną starówkę ??? jak możecie podważać i oceniać decyzje i oddanie Polaków, którzy poświęcili za was/nas swoje życie w czasach wojny - tragedii narodu polskiego? siedzicie prze monitorem komputera i wypisujecie historyczne mądrości, cytując specjalistów i profesorów... żenujący jest poziom patriotyzmu naszego społeczeństwa!!! mówicie że polscy generałowie i przywódcy byli „garstką oderwanych od rzeczywistości szaleńców”… ??? ludzie, daleko wam do takich osób jak Generał „Bór” Komorowski, do pięt im nie dorasta większość z nas… a co najgorsze dla naszego państwa, co widać na forum, propaganda PRLu nadal ma zbiera swoje żniwo… tyle lat sowieci wciskali nam, że Powstanie nie miało sensu? Tyle dziesięcioleci indoktrynacji zrobiło swoje!!! Ludzie obudźcie się, komuna już dawno minęła i możemy być dumni z naszych narodowych bohaterów!!!!



Zero argumentów merytorycznych. Każesz na te martyrologie polskie patrzeć z poziomu kolankowego, bo jeżeli ktoś poważy się skrytykować decyzje ówczesnego kierownictwa AK, to już od razu jest bolszewikiem i komuchem. Zdaje się, że nie tędy droga.

Skoro mówisz, że gdyby nie Powstanie, to bylibyśmy kolejną republiką, to wyjaśnij mi dlaczego Bułgaria, Rumunia, Węgry, Czechosłowacja, o NRD nie wspomnę nie zostały republikami ZSRR? Przecież tam żadnych powstań nie było! Wszystkie demoludy były pod większą lub mniejszą kontrolą sowiecką.

Myśmy w 44 przepięknie wyzwolili z Niemców Wilno - w ramach operacji "Ostra Brama". I co? NKWD aresztowało AK-owców i wysłało na białe niedźwiedzie. Naprawdę uważasz, że w Warszawie byłoby inaczej? A na jakiej podstawie tak sądzisz? Powstanie było niepotrzebne w kontekście ogromnych zniszczeń materialnych i strat wśród ludności cywilnej. Honor, honorem, ale ktoś jeszcze musi przeżyć wojnę, żeby ten honor przekazać przyszłym pokoleniom. W 39 Beck mówił, że nie oddamy ani guzika. Jak to się skończyło - wiadomo. Zostały po nas guziki. Nie wiem, czy droga węgierska nie byłaby lepszą w kontekście tego, że dałoby się ocalić wiele istnień ludzkich. Pewnie, że mniej honorowa, ale państwo jest chyba od tego, żeby przede wszystkim chronić swoich obywateli. Tymczasem my tak ładnie ginęliśmy. Chciałoby się powiedzieć "jaka piękna katastrofa". I niezwykle honorowa.

To oczywiście moje prywatne zdanie. Zaznaczam, że z komunizmem nie mam nic wspólnego. Proszę o dyskusję merytoryczną, a nie o wyzywanie od bolszewii i czekistów.
X
XXX

całe szczęście naszego narodu polega na tym, że w owych czasach taki Pan Pipes czy inni "specjaliści" nie mieli za wiele do gadania...gdyby rozum brał zawsze górę nad honorem i patriotyzmem bylibyśmy teraz sowiecką republiką pokroju Białorusi...idąc troszkę dalej można by powiedzieć – po co były wszystkie strajki i protesty robotnicze w komunistycznej Polsce, przecież ginęli ludzie zabijani przez ZOMO? A tylu trafiło do więzień?
Po co to wszystko? A w 1944 lepiej było siedzieć cichutko i mieć ładną starówkę ???

jak możecie podważać i oceniać decyzje i oddanie Polaków, którzy poświęcili za was/nas swoje życie w czasach wojny - tragedii narodu polskiego? siedzicie prze monitorem komputera i wypisujecie historyczne mądrości, cytując specjalistów i profesorów...

żenujący jest poziom patriotyzmu naszego społeczeństwa!!! mówicie że polscy generałowie i przywódcy byli „garstką oderwanych od rzeczywistości szaleńców”… ???

ludzie, daleko wam do takich osób jak Generał „Bór” Komorowski, do pięt im nie dorasta większość z nas… a co najgorsze dla naszego państwa, co widać na forum, propaganda PRLu nadal ma zbiera swoje żniwo… tyle lat sowieci wciskali nam, że Powstanie nie miało sensu? Tyle dziesięcioleci indoktrynacji zrobiło swoje!!!

Ludzie obudźcie się, komuna już dawno minęła i możemy być dumni z naszych narodowych bohaterów!!!!

G
Gość

Decyzja o wybuchu Powstania Warszawskiego dowodziła tego, że władze AK były zupełnie oderwane od rzeczywistości. Wiedziały przecież, co bolszewicy zrobili z Polakami walczącymi o Wilno.

j
jawny
W dniu 01.08.2008 o 10:30, XXX napisał:

mam nadzieję że już dawno spieprzyliście z Polski do któregoś miasta Europy zachodniej i jego pięknej starówki, bo za takie pieprzenie należy się jednemu z drugim w "papę" (jakby to ujął Andrzej L.)... jak możesz mówić takie rzeczy... brak Ci wstydu człowieku i pokory... brak szacunku dla bohaterów naszej ojczyzny, którzy przelewali krew... i po co? po to żebyś mógł teraz wypisywać te swoje farmazony... kabanie



Oto, co powiedział spec od Rosji Sowieckiej Richard Pipes w opublikowanym dziś wywiadzie o Powstaniu Warszawskim: "Gdybym był wtedy w Polsce, raczej na pewno poparłbym decyzję o powstaniu. Jednak z dzisiejszej perspektywy uważam to za błąd. W suemie jednak Polacy udowodnili, że potrafią zachować jako naród swoją godność w odróżnieniu od innych narodów europejskich podbitych przez Hitlera".

Moim zdaniem z polskimi elitami i tak stałoby się to, co się stało. Co najwyżej nie skończyłyby pod gruzami Starówki, a na Kołymie, albo w Krasnojarskim Kraju. Stalinowi zależało na eliminacji niepodległościowych elit i zrobił to rękami Niemców. Nasza historia niewiele by się różniła, bez względu na to, czy Powstanie by wybuchło, czy nie. Z tą tylko różnicą, że nie ucierpiałaby ludność cywilna Warszawy, której zginęło coś koło 200 tys.

I jeszcze jedna wypowiedź Pipesa świadcząca o tym jak nierozsądn jest argument o tym, że Powstanie Warszawskie przyczyniło się do tego, że po wojnie Polska nie stała się kolejną republiką sowiecką: "Jednak w czasie zimnej wojny, a szczególnie w pierwszym jej okresie, Polska była nie mniej zależna od ZSRR niż sowiecka Ukraina czy Gruzja. Były to głównie różnice techniczne". Ktoś, kto twierdzi, że dzięki Powstaniu Warszawskiemu uratowaliśmy swoją niepodległość, popełnia co najmniej nadużycie. Czy rzeczywiście walka o Warszawę sprawiła, że Stalin zmienił jakiekolwiek swoje wcześniejsze decyzje? Ten Gruzin lekką ręką zagłodził w latach 30-tych miliony Ukraińców, nie kierował się sentymentami. A decyzja Polaków o walce w stolicy była mu po prostu na rękę.
X
XXX

mam nadzieję że już dawno spieprzyliście z Polski do któregoś miasta Europy zachodniej i jego pięknej starówki, bo za takie pieprzenie należy się jednemu z drugim w "papę" (jakby to ujął Andrzej L.)... jak możesz mówić takie rzeczy... brak Ci wstydu człowieku i pokory... brak szacunku dla bohaterów naszej ojczyzny, którzy przelewali krew... i po co? po to żebyś mógł teraz wypisywać te swoje farmazony... kabanie

1944

To był doskonały probież prawdziwej wartości zadufanych w sobie Polaków.
Nawet swojej stolicy nie potrafili sami wyzwolić. Żenada i tyle.
Nie róbmy bohaterów z garski szaleńców którzy chcieli światu "coś" pokazać,
czy ich obchodziło jakie będa koszty pokazania Stalinowi 4-liter ??
A co było w Jałcie? kto inny jak nie Stalin nalegał na przekazanie Polsce ziem poniemieckich?
Rusofobia, rusofobia i jeszcze raz rusofobia, to wszystko na co nas stać.

m
min

Czesi, francuzi, belgowie i wieksza czesc Europy ma piekne stolice, a w nich starowki nie zburzone w czasie II woj. sw. Nie wystepuje tez u nich syndrom bohatera ponad wszystko. Kto wychodzi na tym lepiej w perspektywie czasu? Czy warto bylo tracic zycie i niezburzona stolice za obecna minute ciszy? Niech ktos mnie przekona ze to byla dobra droga. Czy nadal bedziemy naiwni, ze ktos nam pomoze gdy zaczniemy zadzierac z nieprzyjacielem? Wojna w Iraku czy Afganstanie, system obrony rakietowej USA, flota F16. To wszystko jest zalosne. Nasze rzady na cos liczyly i sie przeliczyly. Mimo to nadal USA jest wazniejsza od krajow UE. Wszyscy robia na Polsce interesy naszym kosztem i naszego bezpieczenstwa. Jesli nie bedziemy silni gospodarczo nie mozemy liczyc na sentymenty bogatych panstw.

Dodaj ogłoszenie