Biją ryby prądem. Legalnie. Mieszkańcy: To niehumanitarne!

Paweł Tomkiewicz
Rybacy podczas jednego z połowów na jeziorze Szlam. Okazuje się, że łowienie ryb przy użyciu odpowiedniego prądu jest legalne. Ale, zdaniem wędkarzy, nie sprawia żadnej przyjemności.
Rybacy podczas jednego z połowów na jeziorze Szlam. Okazuje się, że łowienie ryb przy użyciu odpowiedniego prądu jest legalne. Ale, zdaniem wędkarzy, nie sprawia żadnej przyjemności.
Udostępnij:
Rybacy na jeziorze Szlam zabijają ryby prądem. Wyławiają tylko niektóre, a resztę zostawiają.

Znaleźliśmy kilka śniętych w trzcinach - zaalarmowali nas mieszkańcy Regla koło Ełku. Okazuje się jednak, że łowienie ryb przy użyciu prądu jest legalne. Ale pod warunkiem, że mamy odpowiedni sprzęt i zostaliśmy do tego przeszkoleni.

Szkoda ryb

We wsi Regiel znajdują się dwa jeziora: Regielskie i Szlam. Oba akweny są połączone niewielkim zarośniętym przesmykiem. Mimo że to drugie jest znacznie mniejsze i płytsze, możemy w nim znaleźć takie ryby jak szczupak, okoń, karp, lin, płoć, leszcz czy karaś.

- Przyjeżdżają rybacy, wypływają na jezioro łódką i biją ryby prądem. Chcemy zostać jednym z cudów natury, a dzieją się u nas takie rzeczy - dziwią się mieszkańcy Regla.
Po takich połowach znajdowali w wodzie martwe ryby.

- To niehumanitarne. Nigdzie na zachodzie nie można zabijać prądem. Gdybym ja tak spróbował zrobić, na pewno od razu zostałbym kłusownikiem - mówi jeden z miejscowych wędkarzy.
Jak twierdzą, informowali o procederze odpowiednie służby, ale bez skutku.

Jezioro Szlam jest jednym z akwenów, jakim zarządza Gospodarstwo Jeziorowe w Ełku. Jak wyjaśniają jego pracownicy, o wszystkim wiedzą. Jednocześnie uspokajają, że nic złego się nie dzieje, bo taka metoda jest zgodna z prawem. Ale pod pewnymi warunkami.

To nie kłusownictwo

- Taka metoda jest legalna. Mamy specjalny sprzęt i przeszliśmy odpowiednie szkolenie. Nie zabijamy ryb w całym jeziorze - uspokaja Jan Soroko z Gospodarstwa Jeziorowego. - Prąd którego używamy, działa jedynie w odległości 1-1,5 metra od łodzi. Ryby są unieruchomione na około 2 minuty. My w tym czasie wybieramy te, które możemy odłowić, a pozostałe wypuszczamy i one dalej żyją.

Pracownicy Gospodarstwa Jeziorowego połowy przy użyciu prądu prowadzą nie tylko w jeziorze Szlam, ale i na pozostałych akwenach. Słyszeli również o znalezieniu śniętych ryb w Szlamie. Jednak twierdzą, że to niemożliwe, aby padły one z powodu prowadzonego przez nich połowu prądem.
- Kłusownicy używają prądu zmiennego. Zabija on wszystko, co znajduje się w jeziorze. I my walczymy z takimi sposobami połowów - dodaje Jan Soroko.

Jak się okazuje, łowienie ryb przy użyciu urządzeń elektrycznych staje się coraz bardziej popularne. Rybacy mogą legalnie kupić tzw. elektryczne wędki.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

g
gość
...Robią to wynajęci pachołkowie w nocy i w dzień. Do tej pory augustowskie jeziora nie były nigdy tak bestialsko eksploatowane.To hańba, wstyd, dziadostwo.
Niemożliwe, przecież wg rybaków wszystkiemu winne są kormorany.
***
"Kiedy wycięte zostanie ostatnie drzewo, ostatnia rzeka zostanie zatruta i zginie ostatnia ryba, odkryjemy, że nie można jeść pieniędzy..." - cytat GREENPEASE
d
degenerat
to samo dzieje sie na jez Sunowo tez na potege trzepane elektryczna wedka sa ryby i cale masy pozostawiane
a
antoni
W Augustowskich jeziorach, gdzie dzierżawi pan S......, biją rybę czym się daje i cały rok. Np. na jeziorze Studzieniczno nie ma żadnych okresów ochronnych, sieci i żaki są stawiane cały rok, wszędzie. Są problemy, aby przepłynąć łódką z silnikiem elektrycznym, bo dzierżawca złodziej kłusuje legalnie cały rok. Robią to wynajęci pachołkowie w nocy i w dzień. Do tej pory augustowskie jeziora nie były nigdy tak bestialsko eksploatowane.To hańba, wstyd, dziadostwo.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie