Biznes mimo koronawirusa. Pięć nowych lokali białostockiej Fit Cake w pierwszym kwartale 2021 roku [zdjęcia]

Opr. Andrzej Matys
Mimo że gastronomia trwa w uśpieniu, zadłużenie branży rośnie, a perspektywy gospodarcze na 2021 rok są pesymistyczne, niektóre marki radzą sobie dobrze. Sieć niecukierni Fit Cake w zeszłym roku zwiększyła liczbę punktów o 100 proc. Taki sam plan ma na ten rok: wystartowała z 25 lokalami, a w grudniu ma być ich 50. Jest na dobrej drodze, bo pierwszy kwartał kończy z pięcioma otwarciami.

- Naszych bezcukrowych, bezglutenowych i wege fit deserów mogą próbować już mieszkańcy Tarnobrzega, Lublina, Zielonej Góry, Sopotu czy Szczecina. W tych miastach uruchomiliśmy ostatnio nowe punkty. W niektórych są to już kolejne, co pokazuje na zainteresowanie naszym produktem - mówi Rafał Kościuk, właściciel systemu franczyzowego FIt Cake.

Firma ma też nowych inwestorów. Kończą się przygotowania do otwarcia punktów w Krakowie, w śródmieściu Warszawy, w Kórniku i Wadowicach, gdzie będzie konkurowała z kultowymi kremówkami.

Czytaj również: 2020 to był dobry rok w Fit Cake - białostocka franczyza otworzyła kilkanaście nowych lokali (zdjęcia)

Sprofilowany produkt dostosowany do diety

Prognozy dla gastronomii nie są optymistyczne. Restauratorzy szykują zbiorowy pozew przeciwko państwu. Według BIG InfoMonitor i BIK w pierwszym kwartale tego roku 630 gastronomii zawiesiło działalność. To o 10 proc. więcej niż rok temu. Od pierwszego lockdownu zadłużenie branży wzrosło o 10 proc., ale z miesiąca na miesiąc się powiększa. Na czym polega sukces białostockiej marki Fit Cake?

- Pomijając kwestie oczywiste, jak ta, że od początku byliśmy mocno osadzeni na rynku delivery, na którym teraz opiera się cała gastronomia, naszym atutem jest sam produkt. Zdrowe słodycze, ciacha bez cukru, wege, keto, bez glutenu to oferta dla mocno sprofilowanej grupy. Ale pandemia sprawiła, że liczba osób dbających o zdrowie gwałtownie wzrosła. Ludzie wzmacniają odporność na różne sposoby, a dieta jest jednym z najskuteczniejszych – tłumaczy Rafał Kościuk i dodaje: - Po roku siedzenia w domu, wiele osób przytyło. Teraz chcą teraz schudnąć, a my im pomagamy.

Fit Cake pracuje aktualnie nad specjalnym keto menu, które wkrótce wprowadzi do swoich punktów.

Fit biznes i dark kitchens, czyli jak sprawić by gastro była...

Stopniowy system dopasowany do rynkowych warunków

Wpływ na zainteresowanie franczyzą Fit Cake ma też fakt, że wielu restauratorów przestało mieć nadzieję na koniec pandemii. Postanowili wykorzystać swoje zaplecze gastronomiczne i zmienić branżę. Sektor zdrowej żywności ucierpiał mniej. Także ludzie, którzy stracili dotychczasowe źródło zarobku, zamierzają zainwestować zaoszczędzony kapitał, bo pieniądze na koncie szybko tracą wartość.

- I my im w tym pomagamy. Opracowaliśmy trzystopniowy system franczyzowy. Ktoś, kto chce przystąpić do naszej sieci, może zacząć od najniższego pułapu. Fit Cake Mini (kosztuje 19 tys. zł) i powoli wzbogacać swoją ofertę o kolejne dostępne moduły, np. Fit Śniadania, Fit Ice Cream. Wielu przedsiębiorców docenia ten bezpieczny plan inwestycyjny - wyjaśnia Rafał Kościuk, współwłaściciel marki.

W pierwszym kwartale sieć zawarła dziewięć umów na kolejne punkty Fit Cake w różnych miastach Polski. Pięć już działa, a plan na ten rok zakładał, że będzie ich 25.

Przygotuj swój turystyczny biznes na sezon

Wideo

Materiał oryginalny: Biznes mimo koronawirusa. Pięć nowych lokali białostockiej Fit Cake w pierwszym kwartale 2021 roku [zdjęcia] - Kurier Poranny

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie