Biznesmen z Izraela okradał nas wszystkich [PODLASKIE]

Tomasz Kubaszewski tkubaszewski@wspolczesna.pl
Jeszcze kilka lat temu Sam A. traktowany był jako jeden z najważniejszych biznesmenów w naszym województwie
Jeszcze kilka lat temu Sam A. traktowany był jako jeden z najważniejszych biznesmenów w naszym województwie
Sam A. wciąż jest nieuchwytny.

Miał wiele firm

Miał wiele firm

Sam A., tajemniczy biznesmen o przynajmniej dwóch paszportach (amerykańskim i izraelskim) inwestycje w naszym regionie zaczął na przełomie ubiegłego i tego wieku. Należały do niego hotel Delfin i zakład stolarski Pinewood w Augustowie, zakład krawiecki Ekoland w Supraślu, wytwórnia wody mineralnej "Białowieska" w Białowieży, a także białostocki Biaglass. Tylko ta ostatnia firma dobrze dzisiaj prosperuje, ale należy do innego właściciela.

Podejrzewany jest o popełnienie kilkunastu przestępstw na terenie naszego województwa. Wydawało się, że nigdy za to nie odpowie. Tymczasem Amerykanom udało się najprawdopodobniej przesłuchać kontrowersyjnego, znanego niegdyś w regionie biznesmena Sama A.

- Taka informacja do mnie dotarła, ale oficjalnego potwierdzenia nie mam - przyznaje prowadzący śledztwo prokurator Ryszard Tomkiewicz.

Dodaje, że to pierwsza od ponad roku wiadomość w tej sprawie, która daje nadzieję na doprowadzenie postępowania do końca.

Śledztwo trwa już sześć lat. Od dłuższego czasu nic szczególnie istotnego w tym przypadku się nie działo, bo Sam A. wyjechał z Polski. Prokuratura liczyła, że popełni błąd i jednak wróci do naszego kraju. Ma ku temu powody. Jednak A. nie przyjechał i nie dał się zatrzymać.

Jest podejrzewany przede wszystkim o działania na szkodę swoich spółek. Niemal wszystkie z nich poupadały z wielkim hukiem. Jedno z doniesień złożył w 2005 roku ówczesny burmistrz Augustowa.

Okazało się bowiem, że Sam A., jako właściciel znajdującej się tutaj firmy stolarskiej sprzedał po cichu działkę, na której zakład stał, a pieniądze schował do kieszeni. Mimo że miał spore zobowiązania wobec pracowników. Firmy A. nie płaciły też składek na ZUS, rat od bankowych kredytów, nie regulowały rachunków z kontrahentami.

Szczegółów postępowania, w tym tego, ile i komu Sam A. jest winien, prokuratura, dla dobra sprawy, ujawniać nie chce.

Już wiele miesięcy temu śledczym udało się ustalić, że A. przebywa w USA. Jedyne, co można było w takim przypadku zrobić, to wystąpić do Amerykanów o pomoc prawną, czyli przesłuchanie biznesmena na miejscu. Po wysłaniu jednego wniosku, a potem - przypomnienia zapadła kompletna cisza. Można było nawet przypuszczać, że Amerykanie polską prośbę zlekceważyli.

To, co w tej sprawie będzie działo się dalej prokurator Tomkiewicz uzależnia od oficjalnego pisma, które ma nadzieję z USA otrzymać. Swoich następnych kroków nie chce zdradzać. Nie wiadomo więc np., czy istnieje jakakolwiek możliwość sprowadzenia Sama A. do Polski. Amerykanie swoich obywateli innym państwom zwykle nie wydają. Samowi A. grozi wieloletnie więzienie.

Wideo

Komentarze 38

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Rysiek z Arkansas
co za zdziwienie? nasi tu zyjacy jeszcze bardziej doją Polaków a sami maja sie coraz lepiej. Na Polakach jak mówił w Ameryce Bolek najłatwiej zarobić, bo to durnota jakiej mało... I co nieprawda?!

Masz racje gosciu. Polak slynie z glupoty, dlatego kazdy go kopie w d**e.
G
Gość

Jednych interesuje i opłacają temat ruchania po pijaku ,a innych co zrobiono z TĄ POLSKĄ, zrabowanym od wielu lat majątkiem ,który należy do Polaków.

G
Gość

"Wybory sa dobrym politycznym lusterkiem - obnażają nowe podziały; widać kto jest mitomanem, kto realistą a kto jest pastuszkiem grajacym ludziom na fujarce. Niedzielne wybory pokazały,że pastuszkiem w Polsce od dłuzszego czasu jest Platforma O.
Prawo i Sprawiedliwość jako jedyne liczące się ugrupowanie zachowuje język polityki i mówi o konieczności odbudowy państwa polskiego. Mówi takim językiem jak np. Niemcy.... tO WŁASNIE TEN JĘZYK BYŁ NAJWAZNIEJSZYM POWODEM DLA KTÓREGO CI, KTÓRYM NIE PODOBA SIĘ POLSKA ROZBEBRANA PRZEZ STRONNICTWA NIEMIECKIE, ZYDOWSKIE I RUSKIE, KTÓRYM MARZY SIE "RZECZ NIEPODLEGŁA: powinny głosować na PiS. Bitwa o taką Polskę wciąż trwa". Ale czy Polacy to rozumieją? jak widać tak ale mniejszość.

G
Gość
"Roman Kotliński, lider listy Ruchu Palikota w Łodzi, który zdobył właśnie mandat poselski, nie ujawnił w oświadczeniu lustracyjnym, że w 1989 roku podpisał zobowiązanie dla Służby Bezpieczeństwa - czytamy w "Rzeczpospolitej".

Roman Kotliński, lider listy Ruchu Palikota w Łodzi i wydawca antyklerykalnego czasopisma "Fakty i Mity", który zdobył właśnie mandat poselski, nie ujawnił w oświadczeniu lustracyjnym, że w 1989 r. podpisał zobowiązanie dla Służby Bezpieczeństwa. Z SB spotykał się jako młody kleryk Wyższego Seminarium Duchownego we Włocławku. Został zarejestrowany jako tajny współpracownik o pseudonimie Janusz - pisze dziennik.

W Instytucie Pamięci Narodowej zachowała się szczątkowa dokumentacja jego kontaktów z SB - tzw. teczka personalna. Mimo zniszczenia części dokumentów, można odtworzyć proces werbunkowy. Kotliński podpisał zobowiązanie dla SB o zachowaniu tajemnicy już na pierwszym tzw. rozpoznawczym spotkaniu, 29 marca 1989 roku. Do formalnego pozyskania doszło 27 kwietnia w Kłodawie.
Niespełna rok później, 2 marca 1990 roku, kiedy upadł komunizm i priorytety służb specjalnych się zmieniły, SB nadal nie chciała rezygnować ze współpracy z TW "Januszem". Planowano zmienić jedynie priorytety z inwigilacji Kościoła na osoby świeckie. Współpraca została zakończona wraz z rozwiązaniem SB dwa miesiące później.
Ruch Palikota miał na swoich listach największą po SLD liczbę kandydatów na parlamentarzystów, którzy w oświadczeniach lustracyjnych przyznali się do związków z SB. Kotliński w swoim oświadczeniu twierdzi, że ze służbami nie współpracował. Pion lustracyjny IPN nie sprawdził jeszcze jego deklaracji. Gdyby sąd uznał Kotlińskiego za kłamcę lustracyjnego, grozi mu utrata mandatu poselskiego, biernego prawa wyborczego i zakaz pełnienia funkcji publicznych od trzech do dziesięciu lat.'
ONET

A co on jeden u Palikota? Kryminaliści, skazywani w przeszłosci za wymuszenia i rozboje dziś będa posłami Sejmu RP. I to dzięki matolstwu polskiemu. Matoł nie wie też,ze jest matołem.
G
Gość
Urzędników Polskich dymał jak chciał,pracownikom nie płacił,sprzedał Polską ziemię i znikł w Ameryce.Do Polski przyjechał jako śmieć pewnej nacji,a w Ameryce został pewnie przywitany jak Bohater,ale i tak niema co się przejmować,bo na jego miejsce przyjedzie dziesięciu takich śmieci,zrobią co będą chcieli i wrócą w glorii i z pełnymi walizkami mamony do swoich w Ameryce,którzy z kolei nie dadzą im zrobić krzywdy,przecież Polacy to antysemici i byłby to Holokaust.

co za zdziwienie? nasi tu zyjacy jeszcze bardziej doją Polaków a sami maja sie coraz lepiej. Na Polakach jak mówił w Ameryce Bolek najłatwiej zarobić, bo to durnota jakiej mało... I co nieprawda?!
G
Gość

"Roman Kotliński, lider listy Ruchu Palikota w Łodzi, który zdobył właśnie mandat poselski, nie ujawnił w oświadczeniu lustracyjnym, że w 1989 roku podpisał zobowiązanie dla Służby Bezpieczeństwa - czytamy w "Rzeczpospolitej".

Roman Kotliński, lider listy Ruchu Palikota w Łodzi i wydawca antyklerykalnego czasopisma "Fakty i Mity", który zdobył właśnie mandat poselski, nie ujawnił w oświadczeniu lustracyjnym, że w 1989 r. podpisał zobowiązanie dla Służby Bezpieczeństwa. Z SB spotykał się jako młody kleryk Wyższego Seminarium Duchownego we Włocławku. Został zarejestrowany jako tajny współpracownik o pseudonimie Janusz - pisze dziennik.

W Instytucie Pamięci Narodowej zachowała się szczątkowa dokumentacja jego kontaktów z SB - tzw. teczka personalna. Mimo zniszczenia części dokumentów, można odtworzyć proces werbunkowy. Kotliński podpisał zobowiązanie dla SB o zachowaniu tajemnicy już na pierwszym tzw. rozpoznawczym spotkaniu, 29 marca 1989 roku. Do formalnego pozyskania doszło 27 kwietnia w Kłodawie.
Niespełna rok później, 2 marca 1990 roku, kiedy upadł komunizm i priorytety służb specjalnych się zmieniły, SB nadal nie chciała rezygnować ze współpracy z TW "Januszem". Planowano zmienić jedynie priorytety z inwigilacji Kościoła na osoby świeckie. Współpraca została zakończona wraz z rozwiązaniem SB dwa miesiące później.
Ruch Palikota miał na swoich listach największą po SLD liczbę kandydatów na parlamentarzystów, którzy w oświadczeniach lustracyjnych przyznali się do związków z SB. Kotliński w swoim oświadczeniu twierdzi, że ze służbami nie współpracował. Pion lustracyjny IPN nie sprawdził jeszcze jego deklaracji. Gdyby sąd uznał Kotlińskiego za kłamcę lustracyjnego, grozi mu utrata mandatu poselskiego, biernego prawa wyborczego i zakaz pełnienia funkcji publicznych od trzech do dziesięciu lat.'
ONET

I
Igitara

Urzędników Polskich dymał jak chciał,pracownikom nie płacił,sprzedał Polską ziemię i znikł w Ameryce.Do Polski przyjechał jako śmieć pewnej nacji,a w Ameryce został pewnie przywitany jak Bohater,ale i tak niema co się przejmować,bo na jego miejsce przyjedzie dziesięciu takich śmieci,zrobią co będą chcieli i wrócą w glorii i z pełnymi walizkami mamony do swoich w Ameryce,którzy z kolei nie dadzą im zrobić krzywdy,przecież Polacy to antysemici i byłby to Holokaust.

G
Gość
zaprawdę powiadam wam, wszyscy złoczyńcy to żydzi, a wszyscy szlachetni to Polacy, alleluja i do przodu

zaprawdę powiadam wam, wszyscy złoczyńcy to polacy, a wszyscy szlachetni to Żydzi, alleluja i do przodu
G
Gość

On jeden nas okradał? Oj, a jest ich tak dużo w Sejmie RP, to dopiero kradziochy...

G
Gość

"Umoczeni..." blogpress.pl

G
Gość

"Wczoraj opisywaliśmy skandaliczną decyzję prokuratury, która zakazała białoruskim kibicom używania podczas kibicowania w Polsce historycznej biało-czerowono-białej flagi. Dziś przedstawiciel kibiców złożył do prokuratury apelację w tej sprawie.

Jak wynika z informacji uzyskanych przez portal Niezależna.pl od centrum „Współpraca bez granic”, w odpowiedzi na zgłoszenie zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa przez grupę białoruskich kibiców na meczu koszykówki w Bydgoszczy, polska prokuratura zakazała używania białoruskiej flagi narodowej.

Flaga biało-czerwono-biała to historyczna flaga Białorusi przyjęta w 1918 roku przez władze Białoruskiej Republiki Ludowej, będąca również jej symbolem na emigracji, w latach 1991-1995 flaga państwowa Republiki Białorusi, obecnie używana przez demokratycznie i niepodległościowo nastawioną część społeczeństwa Białorusi jako symbol państwowości.

Incydent miał miejsce 25 czerwca 2011 roku podczas meczu mistrzostw Europy w koszykówce kobiet w Bydgoszczy. Białorusinki grały wówczas z Litwinkami. Ochrona hali, w której odbywał się mecz przeszkadzała grupie białoruskich kibiców rozciągnąć biało-czerwono-białą narodową flagę, a później brutalnie usunęła Białorusinów ze stadionu, a sprawa trafiła do prokuratury."

niezalezna.pl

G
Gość

Pejsowaci nie próżnują ,paląc się jak w Polsce w 1989r. do "roboty"

Na Białorusi inflacja przekroczyła 80 proc., po tym gdy w ciągu pierwszych 10 dni października ceny towarów i usług wzrosły o 3,4 proc. - podał w piątek portal Telegraf.by, powołując się na dane narodowego urzędu statystycznego.

Za podstawę wyliczeń przyjęto ceny konsumpcyjne 155 rodzajów towarów i usług w 31 miastach Białorusi.

W pierwszej dekadzie października najbardziej podrożały produkty żywnościowe - na przykład cena płatków owsianych wzrosła o ponad 20 procent, o kilkanaście procent podrożały jaja i półprodukty z drobiu.

Już niedługo BŚ ,GS,KE ruszą z lichwą na po moc.

G
Gość

Niemieccy hakerzy z Chaos Computer Club w Berlinie złamali kod państwowego oprogramowania szpiegowskiego. Było ono używane do podglądania przepływu danych na prywatnych komputerach - czytamy w "Naszym Dzienniku".

Złamanie systemu wywołało w całym kraju wielką aferę. Okazało się, że oprogramowanie było wykorzystywane m.in. do bezprawnego szpiegowania twardych dysków na prywatnych komputerach. Specsłużby zapewniają, że dotyczyło to tylko osób podejrzanych o przestępstwa, ale w praktyce możliwości programu nie były limitowane.

Według hakerów, chodzi o wyjątkowo inteligentnego i agresywnego "trojana", pozwalającego temu, kto go rozsyła, na zdalne śledzenie bieżącej komunikacji danego komputera. Co prawda rząd zapewniał, że trojan nie był powszechnie stosowany, to jednak najnowsze informacje temu zaprzeczają. MSW przyznało, że policja poszczególnych krajów związkowych działa w pełni samodzielnie w tym zakresie, co w praktyce oznacza, że może z programu korzystać na własną rękę. Jak się okazało, państwowy program szpiegowski był stosowany przez służby w Bawarii, Badenii-Wirtembergii, Dolnej Saksonii, Szlezwiku-Holsztynie, Nadrenii-Palatynacie oraz w Brandenburgii - czytamy w "Naszym Dzienniku".

G
Gość
Cwelocaust trwa ,tu jakiś mecz przeciw inseminacji ,tam wrzask w wsi 24 za napis na stadionie lub koszulce , gra muzyka pejs nie siwieje ,pejs szaleje po szaleju i kiszce stolcowej- dostępnej zupelnie zwykłym fornalom i woznicom z CCCP całą dobę

Dobre, ba bardzo dobre!
G
Gość
Cwelocaust trwa ,tu jakiś mecz przeciw inseminacji ,tam wrzask w wsi 24 za napis na stadionie lub koszulce , gra muzyka pejs nie siwieje ,pejs szaleje po szaleju i kiszce stolcowej- dostępnej zupelnie zwykłym fornalom i woznicom z CCCP całą dobę

I to prawda! No i mamy powrót do PRLu... a kibice feee, a Palikociarnia cacy i "niezalezny" Palkot ma wiekszą moc przyciagania idiotów.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3