Boimy się o siebie

Krzysztof JankowskiZaktualizowano 
Krzysztof Jankowski
Bielsk Podlaski. Jest tak niebezpiecznie, że ludzie boją się wychodzić z domów - alarmują Współczesną Czytelnicy. - Nie jest tak źle - zapewniają bielscy policjanci i pokazują statystyki.

Ostatnie wypadki, do których doszło w Bielsku, spowodowały, że mieszkańcy miasta obawiają się o swoje bezpieczeństwo. I dają temu wyraz - także na forum internetowym "Gazety Współczesnej".
- Najpierw zasztyletowano faceta w centrum miasta, później zakatowano kolejnego na ul. Kościuszki. Teraz głośno o tym, że oblano i podpalono czyjś samochód - pisze jeden z internautów.
Strach iść na pasterkę
- Pod klubami nocnymi leją się po łbach w zasadzie cały czas. Kiedyś także policjantom się dostało. W Bielsku napadają nawet na sklepy! - pisze nasz Czytelnik. - Czy naprawdę nie da się zapanować nad 27-tysięcznym miasteczkiem? Ludzie boją się wychodzić z domu. Na pasterkę boją się iść. Czy nikogo to nie rusza?
Policjanci twierdzą jednak, że obawy bielszczan są nieuzasadnione.
- Odczucia społeczne mogą być różne, ale najlepiej oprzeć się na statystyce, która obrazuje topografię przestępstw - mówi nadkom. Jan Surel, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Bielsku Podlaskim.
A policyjne statystyki uspokajają. Wynika z nich nawet, że liczba rozbojów, wymuszeń, bójek i pobić w zeszłym roku zmalała.
- Więcej było tylko uszkodzeń ciała, za to odnotowaliśmy wyższą wykrywalność tych przestępstw - zapewnia nadkom. Surel.
Statystyki nie zmienią jednak faktu, że mieszkańcy żyją głośnymi wydarzeniami, o których mówiły media. Chociażby przypadkiem ataku z nożem na młodego mieszkańca miasta w centrum Bielska.
- W tej sprawie musieliśmy umorzyć dochodzenie z powodu niewykrycia sprawcy - przyznaje Jan Surel.
Wiele znaków zapytania
Policjanci twierdzą, że podejrzewają, kto zaatakował chłopaka, ale nie mają wystarczających dowodów, by sprawcy winę udowodnić.
- Pokrzywdzeni nie byli w stanie podać nawet rysopisu sprawcy - wyjaśnia Surel.
Policja twierdzi też, że kolejny mężczyzna, którego zwłoki odnaleziono niedawno przy klatce schodowej bloku przy ul. Kościuszki, prawdopodobnie został pobity, ale to nie pobicie było przyczyną śmierci. Jej powód nadal jest ustalany. W sprawie podpalonego samochodu policjanci rozważają hipotezę zemsty.
- Z kolei pod klubami nocnymi faktycznie dochodzi czasami do zamieszek, ale nie jest to skala "walk osiedlowych", do jakich w Bielsku dochodziło przed laty - zapewniają policjanci.

polecane: FLESZ Ekologia na co dzień: 6 mitów, w które wierzymy.

Materiał oryginalny: Boimy się o siebie - Gazeta Współczesna

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 19

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
...

Ja uważam, że w Bielsku NIE JEST BEZPIECZNIE. Wystarczy przejść się samemu wieczorem (tak po 23:00) po niektórych osiedlach, w okolicy sklepu nocnego, zajść przed Elite lub Cytadele, itp. Przy odrobinie szczęścia nikt nas nie zaczepi i bezpiecznie wrócimy do domu. O policji w Bielsku też nie mam najlepszego zdania. Mam za to wrażenie, że ich jedyne zajęcie, to wypisywanie mandatów za picie piwa w parku, podczas gdy 100 - 200 metrów dalej, jakaś ekipa rozkręca dym.

zgłoś
J
Jan

Myślę że i Krzyś i Łukasz mogą dać wiele dla Bielska
Czy rajcy miejscy myślą jak Oni?
Wszystkim nam brakuje konsekwencji. Sąsiedzi kablują na sąsiadów, bo wiedzą, że sąsiad poczciwy nie da im w mordę. A dziecko da na pewno, bo dziecko się nie boi prawa, bo prawo uważa, że piętnastolatek bawi się samochodzikami.

Może warto założyć partię młodych, mądrych, chcących coś dla Bielska zrobić ludzi i odsunąć wreszcie od władzy gości, którzy sprzeczają się o sprawy nieistotne?
Mamy demokrację
Inaczej będziemy mieli imprezy typu koncert pastorałek albo białoruskich śpiewaków (nic nie mam do Tomka Sulimy, myślę o babuszkach).
Młodzież trzeba wyrwać z marazmu i beznadziei.
Nadzieja nie pojawi się z pomnikiem papieża ani z ulicą Franciszka Skaryny.
Młodzież musi działać, tworzyć. Nie siedzieć na schodach i patrzeć jak zarobieni rodzice usiłują związac koniec z końcem.
Trzeba im pomóc.

Bardzo dobrze, że dyskusja nabiera rozmachu.

Pozdrawiam wszystkich dysputantów.

zgłoś
L
Lukasz
W dniu 10.01.2008 o 13:22, Krzyś napisał:

Masz dużo racji Łukaszu. Miasto jest szare i smutne. A policja nie jest wszystkiemu winna. Ja przecież tego nie napisałem. Nie sądzę jednak, że pomysł wynajęcia ochrony wziął sie jako proaktywna inicjatywa przewidująca przyszły spadek bezpieczeństwa. Raczej była to reakcja na spadek, który zaistniał. I niech rzecznik policji nie gada, że jest bezpieczniej.Ja też póki co wierzę policji ale nie mam aż tak silnej wiary jak Ty. Kilka razy policja dała mi wyraz zlekceważenia.Ważne jest to, że policja w sumie niewiele może, a "gówniarzerja" - jak piszesz - doskonale wie, że nic jej nie mogą zrobić.Ale może warto byłoby zamykać miejsca gdzie "chodzą do knajp tylko po to by się bić lub nachlać wódy do nieprzytomności" po drugim wybryku gości. A juz po pobiciu policjantów to na pewno. Możę warto obciążyć kosztem rodziców tych w sumie jeszcze dzieci?Czy zapobieganiem jest ciągłe pokazywanie rozrabiakom, że nic im nie można zrobić?W Nowym Jorku wcielono regułę zera tolerancji. A Bielsku? Wydaje mi się, że jest dokładnie odwrotnie.A narkotyki? To kolejny wątek. Przecież każdy łatwo może kupić w Bielsku narkotyki. Każdy, tylko nie policja. Bo ona nie wie oczywiście kto i gdzie sprzedaje.


Dziękuję za tak kulturalną i przynajmniej sprawiedliwą wypowiedź. Trochę sie nie zgadzam. W naszym, kraju panuje tzw. demokracja (młoda, a czasami źle pojęta). Spójrz na prawo obowiązujące w tym zakresie. Dowiedz sie jak ciężko jest zamknąć lokal zgodnie z prawem. Takie zamykanie o którym Ty wspominasz wiąże się z odwołaniami do NSA (w końcowej fazie) i wygranymi sprawami przez ich właściciel. NSA ma rację, bo takie jest prawo (trochę kulawe), a państwo musi prawa przestrzegć nawet nie doskonałego. Piszesz, że Policja dała Tobie wyraz zlekceważenia to są tylko ludzie. Chciałbym abyś kiedyś się dowiedział jak często społeczeństwo daje wyraz zlekceważenia Policji (ale taka to praca). Ponadto gdy kogoś pobiją, coś ukradną, gdy wydarzy sie coś poważniejszego społeczeństwo milczy, bo się boi. Inaczej jest w przypadku gdy sąsiad raz w roku za głośno włączył muzykę, kupił samochód z zagranicy, dorabia na lewo jak może by utrzymać rodzinę, mieszka bez zameldowania itp zauważ, że niektórzy przestają się natychmiast obawiać zemsty. Skąd to się bierze??? Chyba z mentalności . . . Nawiąze jeszcze do Sylwestra. Byłem tam i widziałem jak przychodziły całe rodziny. T chyba oznacza, że poczucie bezpieczeństwa wzrasta. Jestem też zdania, że każdy jest odpowiedzialny za bezpieczeństwo. Każdy z nas . . . inicjatywy spółdzielni są prawidłowe, takie jak w każdym normalnym mieście. Zauważ też, że w Nowym Jorku przede wszystkim za programem poszły ogromne pieniądze. Chwalić się nie zamieżam, ale swego czasu będąc na sympozjum w której uczestniczył William Braton usłyszałem z jego ust słowa po zadanym pytaniu "Co jest potrzebne polskiej Policji aby odnieść sukces?" odpowiedź krótka "Pieniądze". Pozdrawiam i życzę wszyskiego dobrego.
zgłoś
K
Krzyś
W dniu 10.01.2008 o 13:04, Lukasz napisał:

Czy słyszałeś kiedyś o zapobieganiu? Czy słyszałeś kiedyś o współpracy z społeczeństwem? Jeżeli interesuje Cię ten temat przeczytaj ksiązkę napisaną przez Williama Bratona - bodajrze Komendanta nowojorskiej Policji. W jaki sposób obniżył poziom przestępczości w Nowym Jorku? Właśnie min. przez takie dzialania. Ludzie w tym smutnym mieście myślą jeszcze postkomunistycznie. To misto jest smutne, bo ma takich mieszkańców, którzy mało co rozumieją, dużo plotkują i chodzą do knajp tylko po to by się bić lub nachlać wódy do nieprzytomności. Nie generalizuje, ale takie jest zdanie nawet samych mieszkaców. Kultura jest większa w oklicznych wioskach, gdzie młodzież siedzi na ławkach, a w Bielsku na schodach różnych instytucji. I tych powodów wszyscy napiszmy, że winna jest wszystkiemu Policja. Jak już wcześniej napisałem ja w Policję bielską wierzę ponieważ mi pomogła. Widzę nie raz jak użera się z "gówniarzerją". (za marny grosz).



Masz dużo racji Łukaszu. Miasto jest szare i smutne. A policja nie jest wszystkiemu winna. Ja przecież tego nie napisałem. Nie sądzę jednak, że pomysł wynajęcia ochrony wziął sie jako proaktywna inicjatywa przewidująca przyszły spadek bezpieczeństwa. Raczej była to reakcja na spadek, który zaistniał. I niech rzecznik policji nie gada, że jest bezpieczniej.
Ja też póki co wierzę policji ale nie mam aż tak silnej wiary jak Ty. Kilka razy policja dała mi wyraz zlekceważenia.
Ważne jest to, że policja w sumie niewiele może, a "gówniarzerja" - jak piszesz - doskonale wie, że nic jej nie mogą zrobić.
Ale może warto byłoby zamykać miejsca gdzie "chodzą do knajp tylko po to by się bić lub nachlać wódy do nieprzytomności" po drugim wybryku gości. A juz po pobiciu policjantów to na pewno. Możę warto obciążyć kosztem rodziców tych w sumie jeszcze dzieci?
Czy zapobieganiem jest ciągłe pokazywanie rozrabiakom, że nic im nie można zrobić?
W Nowym Jorku wcielono regułę zera tolerancji. A Bielsku? Wydaje mi się, że jest dokładnie odwrotnie.
A narkotyki? To kolejny wątek. Przecież każdy łatwo może kupić w Bielsku narkotyki. Każdy, tylko nie policja. Bo ona nie wie oczywiście kto i gdzie sprzedaje.
zgłoś
L
Lukasz
W dniu 10.01.2008 o 11:54, Krzyś napisał:

Jasne, że próbować trzeba ale autor tekstu o wynajmowaniu ochroniarzy ma bezwzględnie rację. Z logiką nie da się walczyć.Skoro Spółdzielnia (nawet jeżeli razem z Policją) zainwestowała pieniądze w wynajem firmy ochroniarskiej, to znaczy że poziom bezpieczeństwa w mieście musiał zmaleć a zagrożenie wzrasta.Jeżeli poziom bezpieczeństwa rośnie a SM płaci za ochroniarzy to trzeba oskarżyć prezesa spółdzielni o niegospodarność.Innych możliwości nie ma. Proste jak konstrukcja cepa.


Czy słyszałeś kiedyś o zapobieganiu? Czy słyszałeś kiedyś o współpracy z społeczeństwem? Jeżeli interesuje Cię ten temat przeczytaj ksiązkę napisaną przez Williama Bratona - bodajrze Komendanta nowojorskiej Policji. W jaki sposób obniżył poziom przestępczości w Nowym Jorku? Właśnie min. przez takie dzialania. Ludzie w tym smutnym mieście myślą jeszcze postkomunistycznie. To misto jest smutne, bo ma takich mieszkańców, którzy mało co rozumieją, dużo plotkują i chodzą do knajp tylko po to by się bić lub nachlać wódy do nieprzytomności. Nie generalizuje, ale takie jest zdanie nawet samych mieszkaców. Kultura jest większa w oklicznych wioskach, gdzie młodzież siedzi na ławkach, a w Bielsku na schodach różnych instytucji. I tych powodów wszyscy napiszmy, że winna jest wszystkiemu Policja. Jak już wcześniej napisałem ja w Policję bielską wierzę ponieważ mi pomogła. Widzę nie raz jak użera się z "gówniarzerją". (za marny grosz).
zgłoś
K
Krzyś
W dniu 09.01.2008 o 21:28, nasa napisał:

Nie wiem czy sie orientujesz kolego, że ochrona osiedli to wspólne przedsięwzięcie Spółdzielni i Policji. (aby było bezpieczniej) Takie działania zakladają opracowywane programy prewencyjne. Inna jest sprawa czy to wypaliło (próbować trzeba) Zapytaj kogoś kto jest w temacie, a się dowiesz. Najlepiej tylko narzekać, a sam pewnie niewiele robisz dla bezpieczeństwa ogółu. Będę bronił Policji, bo kiedyś mi pomogli i poznałem ich pracę w małym stopniu, ale poznałem.



Jasne, że próbować trzeba ale autor tekstu o wynajmowaniu ochroniarzy ma bezwzględnie rację. Z logiką nie da się walczyć.
Skoro Spółdzielnia (nawet jeżeli razem z Policją) zainwestowała pieniądze w wynajem firmy ochroniarskiej, to znaczy że poziom bezpieczeństwa w mieście musiał zmaleć a zagrożenie wzrasta.
Jeżeli poziom bezpieczeństwa rośnie a SM płaci za ochroniarzy to trzeba oskarżyć prezesa spółdzielni o niegospodarność.

Innych możliwości nie ma. Proste jak konstrukcja cepa.
zgłoś
L
Lukasz
W dniu 10.01.2008 o 09:52, ~~lu+ja~~ napisał:

A niby skąd mam to wiedzieć, jak nawet nie ma strony internetowej naszej Komendy :-)


No widzi Pan . . . Do wszystkiego Pan się przyczepi . . . Wystarczy wyjść do miasta i takie podstawowe rzeczy widać. Jakie zagrożenia Pan widzi skoro nawet Pan nie wie jakimi rdiowozami jeździ Policja, ale zaraz Pan napisze bo jej nie ma na ulicach i tak wkoło. Z poważaniem LUKASZ
zgłoś
~~lu+ja~~

A niby skąd mam to wiedzieć, jak nawet nie ma strony internetowej naszej Komendy :-)

zgłoś
L
Lukasz
W dniu 09.01.2008 o 23:20, ~lu+ja~ napisał:

Witam, Bardzo się cieszę że w końcu pojawił się artykuł w gazecie na temat bezpieczeństwa w naszym mieście. czytając wypowiedzi widzę, że zdania są podzielone. Do wypowiedzi ~Lukasza~ : Był Pan świadkiem zdarzenia w sylwestra kiedy to pod nocnym "zjawiło się 5 radiowozów i 30 funkcjonariuszy" ??? Dziwne... Nie wiedziałem, że w naszym mieście funkcjonariusze jeżdżą aż w 6 osób w pięcio-osobowych samochodach... Mam nadzieję że nie był Pan świadkiem jak jeden z funkcjonariuszy wysiada z bagażnika samochodu, jak niegdyś (podobno) jeden z prezydentów RP.Jeżeli Pan to widział, należało by to zgłosić odpowiednim organom... Co do wypowiedzi ~jaro~ zgadzam się w stwierdzeniu że Bielsk to nie NEW YORK. Gratuluje dobrego Spostrzeżenia... Rzeczywiście jest trafna w 100%. W New York policjanci reagują zdecydowanie, szybko, skutecznie. Używają broni, ścigają bandyów, biorą udział w pościgach, nie boją się.... Nie to co w Bielsku...A statystyki????Statystyki to są dla przełożonych, a zwykły obywatel i tak i tak zna prawdę. Co ma zrobić, jeżeli żyje w mieście gdzie poczucie bezpieczeństwa jest na niskim poziomie???


Dziwny to Pan jest! Słyszał Pan kiedykolwiek o samochodach typu BUS, były aż trzy! Pojazdy typu BUS może mieścić w sobie ok 7-8 osób! Było jeszcze dwa samochody osobowe. Szczerze to byłem świadkiem a liczby podałem w przybliżeniu. Żeby Pan to widział wtedy mógłby Pan określić czy Policja się boi. Jest Pan populistą, a do tego ZERO znajomości motoryzacji i chyba charakteru problemu skoro nie wie Pan nawet, że bielska Policja dysponuje radiowozami typu BUS. Wczoraj celowo w związku z tym artykułem kilkakrotnie objechałem Bielsk BEZ PRZESADY . . . Jest młodzież, stoi gdzie niegdzie A POLICJA ma ich PAŁOWAĆ????? Już widzę artykuł o brutalności Policji i "godzinie policyjnej". Z szczerym poważaniem. LUKASZ
zgłoś
~lu+ja~

Witam,

Bardzo się cieszę że w końcu pojawił się artykuł w gazecie na temat bezpieczeństwa w naszym mieście.
czytając wypowiedzi widzę, że zdania są podzielone.
Do wypowiedzi ~Lukasza~ : Był Pan świadkiem zdarzenia w sylwestra kiedy to pod nocnym "zjawiło się 5 radiowozów i 30 funkcjonariuszy"
??? Dziwne... Nie wiedziałem, że w naszym mieście funkcjonariusze jeżdżą aż w 6 osób w pięcio-osobowych samochodach...
Mam nadzieję że nie był Pan świadkiem jak jeden z funkcjonariuszy wysiada z bagażnika samochodu, jak niegdyś (podobno) jeden z prezydentów RP.
Jeżeli Pan to widział, należało by to zgłosić odpowiednim organom...
Co do wypowiedzi ~jaro~ zgadzam się w stwierdzeniu że Bielsk to nie NEW YORK. Gratuluje dobrego Spostrzeżenia... Rzeczywiście jest trafna w 100%. W New York policjanci reagują zdecydowanie, szybko, skutecznie. Używają broni, ścigają bandyów, biorą udział w pościgach, nie boją się....
Nie to co w Bielsku...
A statystyki????
Statystyki to są dla przełożonych, a zwykły obywatel i tak i tak zna prawdę.
Co ma zrobić, jeżeli żyje w mieście gdzie poczucie bezpieczeństwa jest na niskim poziomie???

zgłoś
j
jaro
W dniu 08.01.2008 o 21:39, j-23 napisał:

To prawda policja nie tylko w Bielsku, ale i w innych miejscowościach zajmuje się chłopami jadącymi ciągniakami bez świateł na pole i dzieciakami na rowerach. Wykrywalność innych przewinień i przestępsw jest prawie żadna. Jak zwykły obywatel ie da im przysłowiowego "cynka", to sami niestety ale "kryminalnej weny twórczej nie mają". Może nieodpowiedni ludzie tam pracują


Mówisz o chłopach którzy jadą bez świateł na pole - - - - czy wiesz ile osób w tym kraju zginęło w wypadku samochodowym, gdzie przed śmircią na drodze zobaczyli jedynie ciemną ścianę, którą juz nie dla niego okazała się nieoświetlona przyczepa z sianem. . . tragiczne? Widziałeś kiedyś 10-15 letnie dziecko które jadąc na rowerze zginęło w wypadku samochodowym, bo zapomniano dokupić do roweru mu świateł? Zastanów sie co piszesz i dowiedz się ile osób z tych przyczyn zginęło na drogach.Uświadom sobie, że Policja MUSI zajmować się wszystkim. Po drugie praca Policji opiera się głównie na współdziałaniu z społeczeństwem, a nie jak Ty sądzisz na "czarach kryminalnych" - to nie bajka. Pozdrawiam
zgłoś
n
nasa
W dniu 08.01.2008 o 17:26, Władek napisał:

Witam i dziękuję za zajęcie sie sprawą.Moim zdaniem policja podchodzi do sprawy zbyt optymistycznie. Dużą wykrywalność zawdzięcza ewidentnym przypadkom, kiedy awantury kończą się szpitalem lub śmiercią. A ile jest spraw niezgłoszonych? Ile osób dostaje (cytując byłego ministra) "w papę" i tylko rodzina smuci się nad jego krzywdą. Nikt takich spraw nie zgłasza bo i tak nic z tego nie wyniknie. Skoro nawet ataki nożowników są umażane (sic!). Ja dość często bywam w okolicy Lux'a czy Elity i widzę co się dzieje. A co się stało dwa lata temu w "rotacyjnym"? Fakt, że może i słusznie wymierzono samosąd. Bo skoro policja nie mogła pomóc. Policja chyba udaje, że nic nie widzi. Fakt niewykrycia sprawcy ataku nożem tylko potwierdza bezradność policji. Wstyd i kompromitacja. To tylko doda animuszu chopakom z osiedli. Oficer pracowy mówi że "Odczucia społeczne mogą być różne, ale najlepiej oprzeć się na statystyce, która obrazuje topografię przestępstw". A właśnie, że NIE. Statystyki są tylko statystykami - odczucia mieszkańców powinny być najważniejsze! Łatwo jest mieć fajne statystyki i udawać, że wszystko OK. Proponuję zrobić ankietę wśród mieszkańców i wtedy szanowna policja pracująca za biurkiem może zauważy co dzieje się na mieście.Wypowiedzi pana oficera jasno mówią co jest dla policji najważniejsze - ich statystyki. Smutek i żal. A ludzie to co?8 rozbojów i wymuszeń w 2007 roku? Skąd takie statystyki? Niech Pan pójdzie po 22:00 do Luxa na zakupyi spróbuje nie dać chłopakom dwóch złotych. Zaraz statystyki się poprawią. Chyba, że istnieje zmowa. Wy nie ruszacie chłopaków a oni przestają bić wasze dzieci. Wasze. A pozostałe?Przecież Spółdzielnia Mieszkaniowa wynajęła ochroniarzy - dlaczego panie nadkomisarzu, skoro jest coraz bezpieczniej???Dlatego, że wasza bezradność rośnie z roku na rok. A każda umożona sprawa powoduje, że ludzie nie zgłaszają nic, bo wiedzą, że i tak nikt im nie pomoże. A za zgłoszenie policji mogą dostać jeszcze raz. I stąd te "optymistyczne" statystyki panie komisarzu.


Nie wiem czy sie orientujesz kolego, że ochrona osiedli to wspólne przedsięwzięcie Spółdzielni i Policji. (aby było bezpieczniej) Takie działania zakladają opracowywane programy prewencyjne. Inna jest sprawa czy to wypaliło (próbować trzeba) Zapytaj kogoś kto jest w temacie, a się dowiesz. Najlepiej tylko narzekać, a sam pewnie niewiele robisz dla bezpieczeństwa ogółu. Będę bronił Policji, bo kiedyś mi pomogli i poznałem ich pracę w małym stopniu, ale poznałem.
zgłoś
j
jaro
W dniu 09.01.2008 o 17:56, Stefek napisał:

A skąd wyście wzięli, że autor krytycznego posta to Krzysztof Jankowski?


Nie chodzi o tylko o post . . . Chociaż także jest trochę nie fajny. Chodzi o artykułktóry mógł być bardziej dopracowany. Lukasz odezwij się.
zgłoś
S
Stefek

A skąd wyście wzięli, że autor krytycznego posta to Krzysztof Jankowski?

zgłoś
j
jaro

Lukasz nie jestes sam. Wnisokuje ze jestes bielskim policjantem. (jeżeli tak to życzę wszystkiego naj.... w Nowym Roku).1 Do P. Jankowskiego - Bielsk to nie NEW YORK. Chodzę po Bielsku, moja żona, moje dzieci też chodzą, moi bratankowie chodzą i . . . nic nikomu sie nie wydarzyło. A Jankowski już przesadza. . . lub nie rzetelnie wykonuje swoją pracę. Przepraszam Panie Krzysztofie może uraziłem. Będę obserwował Pana kolejne publikacje. Coś dodam: byłem na ostatnim meczu piłki nożnej Cresovia - TUR. Czy Pan Jankowski tam był? Jeżeli tak to powinien Pan zauważyć interwencję bielskiej Policji. Nawet chyba chuliganom się to podobało, bo podeszwy sie paliły. Jeśli Pan nie był proszę rozpytać. Ps. Jestem również zdania, że takie artykuły powodują strach wśród ludzi, wśród społecznośći bielskiej. Fajnie było by gdyby Pan Krzysztof przynajmniej sprawdził ten mecz z Cresovią. Jak na filmie....(amerykańskim)

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3