Boją się, że dom im się zawali

Kazimierz Radzajewski [email protected]
Niepełnosprawnym Piotrkiem zajmują się w tym domu wszyscy. Czasem przypada to babci Kazimierze. W rodzinie Grądzkich nie brakuje miłości, dotkliwie brakuje zaś pieniędzy.
Niepełnosprawnym Piotrkiem zajmują się w tym domu wszyscy. Czasem przypada to babci Kazimierze. W rodzinie Grądzkich nie brakuje miłości, dotkliwie brakuje zaś pieniędzy. K. Radzajewski
Długołęka. Wielodzietna rodzina z niepełnosprawnymi dziećmi potrzebuje pomocy w remoncie domu. Pomóżmy!

Trzeba nie lada siły i miłości, by wychować sześcioro dzieci, gdy czwórka jest upośledzona. Trzeba determinacji, by za 200 zł na każdego członka rodziny wyżyć, a tu nawet starą chałupę trudno nazwać domem.

Jadwiga Grądzka z Długołęki k. Krypna ma siłę, determinację i miłość. Wsparcie też ma - z opieki społecznej, ale to za mało. Pani Jadwiga prosi wrażliwych ludzi o pomoc w remoncie jej domu.

Jadwiga Grądzka dźwiga swój matczyny krzyż od czasu, gdy urodziły się dzieci. Dwoje z nich dojeżdża do szkół w Białymstoku. Ale są jeszcze dwie pary bliźniąt: Piotr, dziecko z zespołem Downa, oraz jego brat Paweł z nieco lżejszym upośledzeniem i również lżej upośledzeni Adam i Ewa - ci uczą się w gimnazjum.

Rodzina utrzymuje się z zasiłków. Głowa domu, Stanisław Grądzki, zrezygnował z pracy i za 420 zł świadczenia pielęgnacyjnego zajmuje się synem Piotrem. Pani Jadwiga straciła we wrześniu uprawnienia do renty i jest na zasiłku dla bezrobotnych.

- Wychodzi mi po 200 zł dochodu na członka rodziny. Jak opłacę dojazdy dzieciom i rachunki, to nie wystarcza na jedzenie. Nie mam za co zrobić remontu domu. Jak wieje wiatr, to boimy się, że ta chałupa runie nam na głowę - mówi pani Jadwiga.
Władze Krypna znają problem Grądzkich. Wójt Marek Stankiewicz zapewnia, że udzielana jest im wszelka możliwa pomoc.

- Grądzcy dostają wszystkie możliwe świadczenia. W sumie jest to ok. 2,5 tys. zł. Ale jest jeszcze zasiłek okresowy, zasiłek dla bezrobotnych i renta domowniczki Kazimiery, mamy pani Jadwigi. Dzieci mają posiłki w szkole, była pomoc 2 tys. zł z programu "Uczeń na wsi". Trzeba tylko racjonalnie gospodarować pieniędzmi - mówi Teresa Pawłowska-Karpińska, dyrektor GOPS-u.

Policzyliśmy, że dochody tej rodziny wynoszą ok. 4 tys. zł miesięcznie.
W Długołęce nie ma jednoznacznych opinii o Grądzkich.

- Jadzia jest skuteczna w swoich roszczeniach. Jak ją wypędzą przez drzwi, to do urzędów wchodzi oknem - mówi jeden z gospodarzy.

- Nikt nie miał anteny satelitarnej, a u nich już wisiał "talerz". Dzieci mają komputer. Drogi metalowy płot sobie postawiła, a do domu się nie bierze - dodaje dalsza sąsiadka.

Niemniej dom Grądzkich jest w opłakanym stanie. Tam już nie pomoże doraźny remont. Potrzebna jest przebudowa. Teraz nie da się tam przejść pomiędzy rozłożonymi łóżkami, przy deszczu kapie na głowy.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie