Boks. Krzysztof Zimnoch wcale nie kończy kariery (zdjęcia)

    Boks. Krzysztof Zimnoch wcale nie kończy kariery (zdjęcia)

    Kamil Pietraszko

    Gazeta Współczesna

    Aktualizacja:

    Gazeta Współczesna

    Krzysztof Zimnoch chce wrócić na zawodowy ring
    1/18
    przejdź do galerii

    Krzysztof Zimnoch chce wrócić na zawodowy ring ©Polskapresse

    9 września 2017 roku na gali w Radomiu został ciężko znokautowany przez Amerykanina Joey Abella. Od tego momentu – pomimu wielu propozycji – przez ponad rok kibice nie widzieli go w ringu a on sam pozostał bez promotora. O swojej najbliższej przyszłości i nie tylko opowiedział nam pięściarz wagi ciężkiej z Podlasia – Krzysztof Zimnoch.
    Coraz rzadziej w przestrzeni publicznej, wśród kibiców boksu, słychać nazwisko Zimnoch. Co się więc dzieje z podlaskim pięściarzem?

    Zobacz galerię

    - Jestem nadal na etapie budowy domu pod Białymstokiem, która to zajmuje mi to bardzo dużo czasu. Dom jest już w stanie surowym, w najbliższym czasie czekają mnie zajęcia takie jak podłączenie elektryki, tynki i posadzki. Dążymy z moją rodziną do tego, by nie zwlekać przy tym przedsięwzięciu i jak najszybciej móc się wprowadzić do nowego lokum. Nigdy nie unikałem pracy fizycznej, w tym momencie zastałeś mnie przecież przy rąbaniu drzewa z moim bratem, co pół żartem, pół serio uważam poniekąd za ciekawy element treningu bokserskiego.

    A propos przygotowań pięściarskich - czy nie zapomniałeś o klasycznym treningu, nadal dbasz o formę?

    - Oczywiście, pomimo wspomnianych przeze bardzo zajmujących obowiązków, jestem ciągle w cyklu przygotowań, tak aby móc jeszcze powrócić na ring. Pomimo opinii wielu ludzi ze środowiska polskiego boksu o rzekomym zakończeniu kariery przeze mnie, chcę zapewnić moich kibiców, że jeszcze nie zawiesiłem rękawic na kołku i zamierzam jeszcze nie raz i nie dwa udanie zaboksować.

    Zamierzasz zająć się również szkoleniem młodzieży. Opowiedz nam o tym.

    - Będę prowadził zajęcia w ZSOiT przy ul. Antoniuk Fabryczny 1 w Białymstoku. Zajęcia dla osób dorosłych będą odbywać się we wtorki o 19.00, w czwartki o 18.00 oraz w soboty o 16.00. Młodzieżowców również zapraszam, choć może się zdarzyć, że niektórym zaproponuję jednak treningi w miejscowym Hetmanie. Jestem silnie związany z Białymstokiem i Podlasiem, dlatego chcę uczyć boksu także moich rodaków.

    Kiedy więc można spodziewać się twojego powrotu? Miejsce to pewnie zagadka, bo na to jest jeszcze za wcześnie, natomiast teraz jako wolny zawodnik, zapewne potrzebujesz promotora. Kto nim zostanie?

    - Swoją walkę chcę stoczyć już na wiosnę. Oczywiście nie podam dzisiaj dokładnego terminu kiedy, ponieważ wszystko zależy od organizatora gali, jak wiadomo aż z takim wyprzedzeniem nie ustala się raczej imprez pięściarskich. Kto będzie moim nowym promotorem? Na ten temat są prowadzone rozmowy, być może walki - pierwsza i druga nie będą wiązały się z podpisywaniem umowy na stałe z kimkolwiek. Rozmawiałem o mojej przyszłości z Mateuszem Borkiem, wymieniliśmy opinie. Niczego nie podaję jednak za pewnik, potrzeba jeszcze wiele czasu, by cokolwiek ogłosić oficjalnie.

    Cała pięściarska Polska żyła otwartym konfliktem na linii Szpilka – Zimnoch. Minęło wiele czasu, gorące emocje opadły a wasze kariery niestety mocno spowolniły. Czy nadal można mówić o waszym spotkaniu w ringu? Czy jesteś jeszcze zainteresowany walką z Arturem?

    - Powiem uczciwie, że w tym momencie nasza walka nie ma najmniejszego sensu. Podkreślam, że mówimy o aktualnej sytuacji spowodowanej moją długą przerwą. Pojedynek ze „Szpilą” nie jest mi koniecznie potrzebny. Jedyną poważną rozmową na ten temat była propozycja jaką złożył mi Marcin Najman, który chciał nas widzieć w ringu na Narodowej Gali Boksu. Wtedy mu po prostu grzecznie odmówiłem, ponieważ nie czułem potrzeby rozgrywania takiej walki i dlatego zamknąłem temat na dłuższy czas, jeśli nie na dobre, ale oczywiście w życiu nigdy nic nie wiadomo.

    Temat Artura Szpilki zakończmy jego pojedynkiem z Mariuszem Wachem. Panowie stoczą ze sobą 10 listopada w Gliwicach tzw. „polską walkę roku”. Kto twoim zdaniem wygra i dlaczego?

    - Recepta Szpilki na Wacha to z pewnością mnogość ciosów na tułów, mówi się zresztą o wysoko uniesionych suspensoriach Mariusza. Artur jest szybszym zawodnikiem i dlatego stawiam na jego zwycięstwo i to przed czasem, oczywiście raczej przez TKO. Faktem jest żelazna szczęka „Waszki” i jego świetny prawy, ale nie sądzę by to wystarczyło na pokonanie „Szpili”, który ma zdecydowanie więcej do udowodnienia.

    W czasach amatorskich pokonałeś samego Deontaya Wildera, aktualnego zawodowego mistrza świata federacji WBC…

    - Tak, mam gdzieś udokumentowaną tę walkę, która być może kiedyś ujrzy światło dzienne. Niektórzy sądzą, że wideo krążące po internecie, gdzie Wilder skończył na deskach, było nagraniem z naszego pojedynku. Otóż nie, ponieważ po dość wyrównanej walce, gdzie Amerykanin był lepszy w pierwszej i drugiej rundzie, ja w trzecim i czwartym starciu uzyskałem przewagę, która pozwoliła mi wygrać na punkty. Tak więc jako amator pokonałem przyszłego świata, ale jak widać nasze kariery profesjonalne potoczyły się zgoła inaczej.


    Czytaj treści premium w Gazecie Współczesnej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (1) forum.wspolczesna.pl

    Aktualności sportowe

    Tabela ekstraklasy

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do grupy mistrzowskiej
    Miejsce w grupie spadkowej
    1 Lechia Gdańsk Live 21 45 13 6 2 36-18
    2 Legia Warszawa Live 21 42 12 6 3 35-20
    3 Jagiellonia Białystok Live 21 36 10 6 5 37-29
    4 Piast Gliwice Live 22 34 9 7 6 32-25
    5 Pogoń Szczecin Live 22 34 10 4 8 32-27
    6 Korona Kielce Live 21 34 9 7 5 27-24
    7 Lech Poznań Live 22 33 10 3 9 33-29
    8 Cracovia Live 21 30 8 6 7 22-22
    9 Wisła Kraków Live 21 29 8 5 8 33-31
    10 Zagłębie Lubin Live 21 27 8 3 10 33-33
    11 Arka Gdynia Live 21 25 6 7 8 31-30
    12 Śląsk Wrocław Live 21 21 5 6 10 29-30
    13 Miedź Legnica Live 21 21 5 6 10 21-38
    14 Górnik Zabrze Live 22 20 4 8 10 26-40
    15 Wisła Płock Live 21 20 4 8 9 30-38
    16 Zagłębie Sosnowiec Live 21 12 2 6 13 24-47