Brakuje specjalistów. Sportowcy nie mają gdzie się badać

Paweł Lisiecki [email protected]
Dotychczas wszystkie zawodniczki Prefbetu Śniadowo specjalistyczne badania przechodziły w Instytucie Sportu w Warszawie
Dotychczas wszystkie zawodniczki Prefbetu Śniadowo specjalistyczne badania przechodziły w Instytucie Sportu w Warszawie Prefbet Śniadowo Łomża
Udostępnij:
Blisko dwa tys. łomżyńskich sportowców na specjalistyczne badania musi jeździć do innych miast, gdyż w Łomży nie ma specjalistycznej poradni medycyny sportowej.

Po stosowne zaświadczenie łomżyńscy sportowcy mają najbliżej do Białegostoku. I nie zanosi się, by ten stan rzeczy szybko uległ zmianie.
Badanie krwi, EKG czy też próba wysiłkowa. To tylko niektóre z badań jakie musi przejść każdy zawodnik, by otrzymać zaświadczenia umożliwiające mu starty w zawodach.

Młodsi adepci sportu niezbędne zaświadczenie muszą uzyskiwać co trzy miesiące. Starsi, raz na pół roku.

Okresowo znaczy drogo
Jednak w Łomży wymaganych badań nie można przeprowadzić. W naszym mieście nie działa bowiem specjalistyczna poradnia medycyny sportowej. Najbliższa znajduje się dopiero w Białymstoku.

- Każdy wyjazd wiąże się z dużymi kosztami - przyznaje Andrzej Korytkowski, prezes i trener LŁKS Prefbet Śniadowo Łomża. - Do tego czasami ciężko jest zorganizować grupę, gdyż takie badania są czasochłonne. Niejednokrotnie na taki wyjazd z reguły trzeba poświęcić cały dzień. A koszt jednego badania waha się w granicach od 50 do 100 zł.

Do tego trzeba także doliczyć koszty transportu i podróży.
- Średnio każda taka wyprawa pochłania od 1,5 do 20 tys. zł - zgodnym chórem przyznają opiekunowie łomżyńskich klubów.

- Ale zdrowie zawodników jest najważniejsze - podkreśla Andrzej Wojtkowski, trener koszykarzy UKS "Dziewiątka". - My jako trenerzy musimy mieć świadomość, że zrobiliśmy wszystko, żeby młodemu zawodnikowi nic się nie stało.

Szpital nie ma specjalistów

Trener Andrzej Wojtkowski, który jest także radnym i przewodniczącym Komisji Sportu, Turystyki i Rekreacji wystąpił niedawno do władz Łomży z prośbą o utworzenie poradni sportowej. Urząd Miasta nie może jednak samodzielnie utworzyć placówki medycznej.

Dlatego władze Łomży poprosiły o opinię Szpital Wojewódzki w Łomży, który wydaje się naturalnym miejscem dla zorganizowania specjalistycznej poradni. Jednak dyrektor rozwiewa nadzieje sportowców.

- Od 10 lat jestem dyrektorem szpitala i nigdy w strukturach szpitala nie było poradni sportowej - tłumaczy Marian Jaszewski, dyrektor łomżyńskiego szpitala. - Stworzenie takiej poradni miałoby sens, gdybyśmy mieli lekarzy zajmujących się medycyną sportową. A my nie mamy takich lekarzy i nie mamy możliwości, by taką poradnię otworzyć.

Mimo wszystko Wojtkowski nie traci nadziei i liczy, że któraś z placówek zdrowia podejmie działania zmierzające do utworzenia przychodni medycyny sportowej.
- To kwestia do przemyślenia dla władz placówek i pracy nad spełnieniem wymagań NFZ - podkreśla Andrzej Wojtkowski. - Najwyższy czas, by taka poradnia powstała w Łomży.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie