Brud na stawach przy Mickiewicza

Szczepan Wróblewski
Ludzie pozbywają się śmieci, bezmyślnie wrzucając je do stawu
Ludzie pozbywają się śmieci, bezmyślnie wrzucając je do stawu
Białystok. Puszki, butelki, jednorazowe torebki na zakupy - oto, co można znaleźć w wodzie jednego ze stawów niedaleko Galerii Białej. O sprawie zawiadomił nas Czytelnik.

Sprawdziliśmy sytuację stawów przy ul. Mickiewicza i informacje naszego Czytelnika potwierdziły się. Wszystkie wyżej wspomniane odpadki zastaliśmy wyrzucone w szuwary rosnące tuż przy brzegu.

Z daleka trudno je dojrzeć, jednak z bliska można zobaczyć, że ktoś faktycznie bezmyślnie pozbywa się śmieci, wrzucając je po prostu do wody.

Torebka foliowa pływająca na powierzchni wody lub butelka niedbale wyrzucona w rosnące szuwary to widok raczej mało estetyczny dla spacerowiczów, nie mówiąc już o szkodliwości wyrzucania śmieci do stawu dla środowiska. Zwłaszcza gdy staw, za którego stan czystości odpowiada Galeria Biała, jest w nieporównywalnie lepszym stanie niż sąsiadujący z nim zbiornik wodny.

Jest to więc problem wymagający szybkiej interwencji ze strony odpowiednich służb.
Skontaktowaliśmy się w tej sprawie z Departamentem Ochrony Środowiska i Gospodarki Komunalnej w Białymstoku. Skierowano nas do Referatu ds. Czystości i Porządku, podlegającemu departamentowi. Tam zgłoszenie o zanieczyszczeniach stawu zostało przyjęte.

Obiecano nam również, że sprawa brudnego stawu przy ulicy Mickiewicza wkrótce będzie rozwiązana.

Prawdziwość obietnic sprawdzimy i wrócimy do sprawy.

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
komentator

Chcesz wiedzieć, kim tak naprawdę są zieloni? Sprawdź >> TU <<

P
Purysta

Kto pracuje w tej gazecie!!!
Trudno już zrozumieć, że jakiś pseudodziennikarz używa takiego słowa i do tego w tytule! A gdzie jest korekta?! Gdzie redaktor odpowiedzialny?!
Przecież to dno upadku!!!

Po czymś takim redaktor naczelny powinien napisać na drugiej stronie przeprosiny i złożyć deklarację, że więcej nie dopuści do takiego skandalu!

Chcemy czytać porządną gazetę, a nie jakiś szmatławiec o poziomie bazgrołów z murów!!!

"Gazeto Współczesna"! Powróć na dobrą drogę!!!

p
proper

Może oprócz zajmowaniem się czystością stawów, dziennikarz zająłby sie czystością języka polskiego? Syf? co to za słowo? W tytule artykułu?? Wstyd!

M
Mela

Ekolodzy według moich obserwacji wogóle skupiają się tylko na sabotowaniu wszelkich działań, które mogą podciągnąć pod środowisko. Jedynym nie chronionym gatunkiem jest dla nich człowiek. Działania te są często bezsensowne, nie proponują żadnych konstruktywnych rozwiązań. Jednym słowem Zieloni nie są pozytywnymi bohaterami. Nie robią NIC dobrego, bo nie od tego są. Nie są od sprzątania? pewnie, ale tu akurat wykazaliby się w sposób pozytywny, jeżeli koniecznie chcą zwracac na siebie uwagę. Jednym słowem dla większości moich znajomych- zwykłych ludzi, zieloni i 'ekolodzy' to synonim trutni społecznych żyjących z dumnej idei jaką jest ochrona środowiska. Skąd biorą środki? Co dobrego zrobili dla kogokolwiek oprócz siebie? Dlaczego te działania są mocno kontrowersyjne i czemu tak negatywny wizerunek mają w naszych oczach? Dla większości ludzi to jasne: uważa się, że ich protesty mają na celu wyłącznie zasilenie ich kont. Innego celu czasami nie dasię znaleźć. Sami nie proponują żadnych rozwiązań.

~WWW.ZIELONI.REPUBLIKA.PL~

KOLEJNY DOWOD ZE CZEGO SIE URZEDNICY I PO=LITYCY NIE DOTKNA TO SP...... TERENY ZIELONE URZĄDZONE ZA PIENIADZE GALERII BIALA SA NISZCZONE PRZEZ ICH GLUPOTE I NIEKOMPETENCJE

G
Gość

Referatu ds. Czystości i Porządku,

Nadal w Urzędzie żyje PRL. Referat ds. Czystości i Porządku należy zlikwidować. Co roku to się powtarza. Jak im nikt nie zgłosi, że maja bród na ich terenie, to nic się nie dzieje. Oznacza to, że w Referacie nie ma żadnych procedur, kto za co odpowiada. Jak często maja byc kontrole i sprzatanie, ażeby było czysto. To ma być robione regularnie, a nie dopiero jak ktoś zgłosi. Albo Referat zacznie pracować tak jak to robi w innych państwach, albo zlikwidować to w cholerę i nie udawać, że się jest narodem wyedukowanym i świadomym czystości.

Proszę zauważyć, że obecnie Śródmieście już się rozrosło i stawy przy Mickiewicza do niego należą i nikt z Referatu nie zajmuje się utrzymaniem ich w czystości.

ś
śledzik

ekolodzy mają za dużo zajęcia - wiszenie na kominie , blokada budów dróg itd - więc zwykłe informowanie zwykłych ludzi o konieczności
wyrzucania śmieci do śmietnika jest dla nich nie warte funta kłaków / jeszcze nikt nie chce im płacić za to/ - są stworzeni do celów wielkich /
i pieniędzy jeszcze większych/

s
staff

Bardzo dobrze, że dziennikarz zajmuje sie czystością stawów ale powinien też zająć się czystością języka polskiego. "Syf"??? Takie słowo w gazecie i w dodatku w tytule?? Wstyd!