Budżet Białegostoku: Radni PiS poprawiają budżet prezydenta

Tomasz Mikulicz
- Radni mieli na to dwa miesiące. Prezydent dostał jeden dzień, by się do nich odnieść - komentuje prezydent Tadeusz Truskolaski (w środku).
- Radni mieli na to dwa miesiące. Prezydent dostał jeden dzień, by się do nich odnieść - komentuje prezydent Tadeusz Truskolaski (w środku). Wojciech Wojtkielewicz
Klub większościowy w radzie miejskiej zgłosił ok. 70 poprawek na kwotę 10 mln złotych. Operze nie chce dać ani złotówki.

Dziś bardzo ważna sesja rady miasta. Radni mają zamiar w końcu uchwalić tegoroczny budżet. W zeszłym tygodniu większościowe PiS przedstawiło około 70 poprawek do prezydenckiego projektu budżetu. - Radni mieli na to dwa miesiące. Prezydent dostał jeden dzień, by się do nich odnieść - komentuje prezydent Tadeusz Truskolaski. I nie chce oceniać poprawek: - Jest ich zbyt dużo, by oceniać każdą, a nie chcę mówić wybiórczo np. o jednej czy dwóch - podkreśla.

Tyle że jedna z poprawek zmienia dotychczasową politykę władz. PiS chce, by za 300 tys. zł na ul. Lipowej zbudować zatoczki autobusowe. Oznacza to, że ulica ta nie będzie zamkniętym dla ruchu deptakiem.

- Z jednej strony miasto wydaje pozwolenia na budowę galerii, a z drugiej planuje, by Lipowa stała się pasażem handlowych. Efekt jest taki, że biznes opuszcza centrum. Nie można zamykać Lipowej dla ruchu - mówi radny PiS Tomasz Madras.

Radny PO Zbigniew Nikitorowicz twierdzi zaś, że wprowadzenie tej poprawki naraża miasto na karę za naruszenie projektu unijnego: - Odnowiona Lipowa powstała przecież z pieniędzy z UE.

Nazywa poprawki grochem z kapustą. - Z jednej strony jest kilka trafionych, jak budowa dróg osiedlowych, ale z drugiej dziwią cięcia. PiS mówi, że chroni zabytki, a zdejmuje np. 100 tys. zł z remontu kamienicy przy ul. Warszawskiej 13 - mówi Nikitorowicz.

Według radnych PiS ani złotówki nie powinna w tym roku dostać opera. - To smutne, tym bardziej jeśli nie odbyłby się przez to Halfway Festival - mówi radny SLD Wojciech Koronkiewicz. Ma jednak nadzieję, że podczas dzisiejszej sesji uda się przekonać radnych PiS, by tego nie robili.

- Nasz budżet został zamknięty na grudniowej sesji sejmiku. Nie mieliśmy żadnych sygnałów, że rada może obciąć 300 tys. zł, które miasto od 2012 roku daje na Halfway. Jesteśmy zszokowani. Taka decyzja godzi w promocję białostockiej kultury - uważa zaś dyrektor opery Damian Tanajewski.

Radni PiS chcą też, by w tym roku prezydent nie wykładał pieniędzy zarówno na dokumentację projektową, jak i budowę intermodalnego węzła komunikacyjnego, ale tylko na ten pierwszy cel. W ten sposób zamierzają chronić handlowców z Centrum Park, którzy boją się, że budowa węzła oznacza koniec ich biznesów.

Wszystko wskazuje na to, że na sesji wywiąże się gorąca dyskusja. Tym bardziej, że radni PiS chcą też uciąć prezydentowi pieniądze na podróże służbowe.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie