By żyło się lepiej... Ale czy nam też?

Michał Modzelewski [email protected]
B. Klepacki
Udostępnij:
Łomżyńskie. Naczelnicy wydziałów w łomżyńskim ratuszu zarabiają teraz średnio o 1500 zł brutto więcej niż na początku drugiej kadencji Jerzego Brzezińskiego, który od pierwszego maja z kwotą ok. 12 tys. zł brutto również zarabia 20 proc. więcej.

W porównaniu z ratuszem nieco blado wypadają podwyżki w kierowanym przez Krzysztofa Kozickego starostwie. On sam od początku kadencji zarabia 600 zł brutto więcej.

Podnieśli dla zasady
W ubiegłym roku inflacja wzrosła o 2,5 proc. Średnia płaca w sektorze produkcji w naszym województwie wzrosła przeciętnie o 270 zł brutto.
Zdaniem wielu mieszkańców, nasi samorządowcy na podwyżki nie zasłużyli.
- Ci na stanowiskach kierowniczych powinni zarabiać góra trzy tysiące złotych, a z kolei prezydenci góra dwa tys. zł. więcej, bo muszą nas godnie reprezentować na swoich licznych delegacjach - uważa łomżyniak Bogdan Świątkowski.
Paweł Mocarski, handlowiec, ma podobne zdanie.
- Urzędników powinno oceniać się i wynagradzać adekwatnie do osiąganych przez nich wyników. Te w tej chwili są dalekie od pochwał, wystarczy spojrzeć ile młodych i wykształconych osób stąd uciekło - komentuje. - Tym pozostałym też nie żyje się lepiej - dodaje.
Równie dobrze jak w Łomży powodzi się włodarzom w innych miejscowościach. Najlepszym przykładem jest tu burmistrz Szczuczyna, który po ostatniej podwyżce pobiera pensję 11.392 zł miesięcznie. To więcej niż burmistrzowie dużo więszych powiatowych stolic, jak Grajewo czy Zambrów.
- To o wiele za dużo jak na takie małe miasto - mówią zgodnie mieszkańcy, którzy swego włodarza "wyceniają" na góra 5 tys. zł. miesięcznie.

Miało być dla fachowców
Wzrost urzędniczych pensji umożliwiła zmiana rządowego rozporządzenia regulującego zasady wynagrodzenia pracowników samorządowych. Jej celem było podniesienie pensji specjalistów poszukiwanych przez urzędy, jak np. informatyków czy geodetów. Główną przyczyną zmian były nierozstrzygane z braku chętnych konkursy. Fachowcy z tych branż nie ubiegają się o te stanowiska, bo w prywatnych firmach zarabiają więcej.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Z
Złodzieje
Żeby wyżebrać parę groszy na swoje podwyżki urząd miasta wysyła dziadków ze straży miejskiej z radarem na miasto.
Ci ustawiają aparat za drzewami, słupami i krzakami, a sami staja swoim audi 80 koloru wypłowiałego niebieskiego w cieniu i śpią.
UWAŻAJCIE!!! ostatnio dziadek z fotoradarem usadowia sie na Sikorskiego tuż za lidlem ptzed przedszkolem i chowa go za drzewem, a sam stoi na ulicy piaszcystej prowadzącej do Mickiewicza. Od lat jednak straz nie może sobie poradzić z handlarzami wódą i papierosami na rynku.
Przy radarze większa kasa i robota lżejsza, nic dziwnego prezydenci mogą zarabiac po 12 000 pln.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie