Centrum już nie dla tirów!

Magda Hirsztritt
Ełk. Dosyć zatłoczonych, niebezpiecznych ulic i nocnych hałasów! Już za kilka dni tiry przejeżdżające przez nasze miasto nie będą mogły wjechać do centrum.

Szklanka z herbatą dosłownie podskakuje na stole - mówi pan Marian, mieszkający przy ul. Wojska Polskiego 1. To centrum miasta. Codziennie przejeżdżają tędy tysiące aut, także tych najbardziej uciążliwych - ciężarówek.

Spać nie można od huku!
Najgorzej jest wieczorem i w nocy - twierdzą mieszkańcy Wojska Polskiego.

- Spać nie można od huku ciężarówek, a o otwarciu okna lepiej zapomnieć. Nasza kamienica niedługo się rozwali, jak tak dalej będzie. Widać wyraźne pęknięcia w tynku. I to wszystko przez te cholerne tiry! - nie przebiera w słowach pani Halina, która także mieszka w jednej z kamienic przy głównej ulicy Ełku.

Potwierdzają to urzędnicy. Przyznają, że pękają nawet świeże tynki - ostatnio w bloku przy ul. Wojska Polskiego 6.

- Mamy bardzo wiele skarg od mieszkańców. Narzekają na tiry. Także lokalne media często poruszały ten problem na swoich łamach, dlatego postanowiliśmy zrobić z tym porządek - przyznaje Tomasz Andrukiewicz, prezydent Ełku.

Wjadą swoi i zaopatrzenie
Prezydent zdecydował, że od 15 października ciężarówki o masie całkowitej powyżej 14 ton w ruchu tranzytowym nie będą mogły jechać przez centrum Ełku. Zakaz ten nie będzie obowiązywać zaopatrzenia sklepów i ruchu lokalnego, czyli miejscowych przedsiębiorców.

- Ruch zostanie przekierowany na drogi krajowe K-16 oraz K-65: Grajewską, Przemysłową, Suwalską, Łukasiewicza, Kajki i 11 Listopada - dodaje T. Andrukiewicz.

Tiry będą musiały ominąć ścisłe centrum miasta, czyli ulice: Kilińskiego, Wojska Polskiego i Armii Krajowej.

Projekt nowej organizacji ruchu uzgodniony został z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad w Olsztynie i innymi zarządcami dróg, a także Komendą Wojewódzką Policji w Olsztynie.

Będzie bezpieczniej
Urzędnicy liczą na to, że ograniczenie nie tylko zahamuje postępujące niszczenie elewacji budynków, ale także rozładuje korki i przyczyni się do poprawy bezpieczeństwa pieszych i kierowców.

Wkrótce na ulicach wjazdowych do miasta (od strony Białegostoku, Olsztyna oraz Olecka) zostaną umieszczone tablice informujące o zakazie. Za jego złamanie kierowcy tirów zapłacą 250-złotowy mandat i ukarani zostaną trzema punktami karnymi.

- Nie będzie taryfy ulgowej - zapowiadają ełccy policjanci. Kontrolowaniem tirowców zajmie się też Inspekcja Transportu Drogowego.

- Problem tirów jadących przez Ełk zostanie definitywnie rozwiązany w 2011 roku, kiedy to oddane zostaną do użytku dwa ostatnie etapy obwodnicy miasta - dodaje T. Andrukiewicz.

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

u
użytkownik nr 1
A z Łukasiewicza do Kajki balonem? Hallo, pobudka!
e
euGeniusz Zapoznany
W związku z aktywnością powiatu Ełk w dziedzinie snów o inwestycjach wodnych (chodzi o kanał dla kajaków Ełk-Orzysz) przyszło mi do głowy następujące rozwiązanie:
- powiat aktywnie włącza się w rozwiązanie problemu tirów jedących przez Ełk i wspólnie z miastem buduje na jeziorze 2 terminale - jeden przy rondzie na Grajewskiej, drugi przy wieży ciśnień
- pomiędzy terminalami uruchamia się regularne kursy zestawów pchacz+barka (albo dwie, jeśli zajdzie potrzeba)
- tir na terminalu wjeżdża na barkę i hajda przez jezioro na drugi koniec miasta
- dla ekologiczności przedsięwzięcia pchacze należy napędzać biodieslem
Dodatkowo będzie zapewniona darmowa promocja Ełku (miasta i powiatu!) na skalę światową - takie coś to i CNN pokaże w głównych wiadomościach.
Aha, most na Zamkowej trzeba przerobić na zwodzony, albo zbudować tunel pod jeziorem, ale i tak będzie to pikuś w porównaniu do wspomnianego kanału dla kajaków.
No i zimą na jeziorze powinien być lodołamacz, jakby co... ( zresztą latem mógłby robić jako statek białej floty dla większej opłacalności całego przedsięwzięcia).
G
Gość
wyluzuj, przez białystok nie bedzie viabaltici
Dodaj ogłoszenie