MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Centrum Sztuk Walki w pawilonach po dawnym przedszkolu

Paweł Chojnowski [email protected]
Jak podkreśla trener Syrnicki, obecnie dzieci z wielu klubów ćwiczą w bardzo złych warunkach, bo w słabo wentylowanych piwnicach
Jak podkreśla trener Syrnicki, obecnie dzieci z wielu klubów ćwiczą w bardzo złych warunkach, bo w słabo wentylowanych piwnicach sxc.hu
18 przedsiębiorców zadeklarowało, że pomoże w remoncie pawilonów po dawnym przedszkolu. Deklaracje przedstawił Dariusz Syrnicki, prezes Łomżyńskiego Klubu Karate podczas ostatniej sesji prezydentowi Mieczysławowi Czerniawskiemu. Nie zrobiły jednak na nim większego wrażenia.

Na sprzedaż

Na sprzedaż

Atrakcyjną działkę wraz z budynkami po dawnym przedszkolu (a później kolegium językowym) przy ul. Reymonta 4 miasto chce sprzedać w przetargu. Jak szacuje prezydent Mieczysław Czerniawski - za 1,5 - 2 mln zł.

Plan zagospodarowania przestrzennego przewiduje w tym miejscu powstanie zabudowy wielorodzinnej. Same pawilony - wg ratusza - nadają się do rozbiórki. Klub Karate twierdzi inaczej.

Włodarz wciąż stoi na stanowisku, że "baraki" przy Reymonta nadają się tylko do wyburzenia, a działkę trzeba sprzedać. Syrnicki widzi niepowtarzalną szansę na powstanie w mieście potrzebnego dzieciom i młodzieży Centrum Sportów Walki, do którego miasto nie będzie musiało dokładać ani złotówki.

Samą ideę utworzenia takiego centrum Czerniawski popiera, ale od prezesa zażądał biznesplanu adaptacji pomieszczeń po przedszkolu, dając mu czas do końca marca.

Dariusz Syrnicki, mając za sobą przychylność wszystkich radnych, 18 sponsorów i poparcie dwóch tysięcy mieszkańców miasta, widzi inne rozwiązanie. Wolałby fizycznie udowodnić, że Łomżyński Klub Karate (a także sześć innych klubów i sekcji sportów walki z Łomży) poradzi sobie z remontem nieruchomości do marca, a później z administrowaniem Centrum Sportów Walki.

- Biznesplan możemy przygotować, ale to kwestia dobrej woli prezydenta, co z nim zrobi - przyznaje prezes ŁKK. - Tymczasem w ciągu miesiąca - półtora moglibyśmy przygotować te pawilony, by odbywały się w nich zajęcia.

Jak podkreśla trener Syrnicki, obecnie dzieci z wielu klubów ćwiczą w bardzo złych warunkach, bo w słabo wentylowanych piwnicach. Te "baraki" przy Reymonta dadzą nieporównywalnie większy komfort uczestnikom treningów.

Jedno jest pewne - mówienie o wybudowaniu nowego centrum od podstaw (co pochłonie grube miliony), albo przebudowa zrujnowanej sali sportowej przy SP 2, co proponuje prezydent, to mrzonka. Nie stać na to będzie ani miasta, ani klubów sportowych, nawet przy wsparciu sponsorów. Nie dziwi więc determinacja prezesa Syrnickiego, który już kilka lat temu starał się pozyskać obiekt po przedszkolu (wtedy dostało go kolegium językowe).

Czytaj e-wydanie »

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na wspolczesna.pl Gazeta Współczesna