Chciał zaszpanować, więc podpalił (zdjęcia)

Magda Hirsztritt
Wczoraj na pogorzelisku pracowali strażacy i pracownicy gospodarstwa rolnego. Dogaszanie trwało cały dzień.
Wczoraj na pogorzelisku pracowali strażacy i pracownicy gospodarstwa rolnego. Dogaszanie trwało cały dzień. M. Hirsztritt
Talusy k. Ełku. Miły i spokojny chłopak - tak o Piotrze W. mówią mieszkańcy Talus i pracownicy gospodarstwa rolnego, w którym sobie dorabiał. Ale w niedzielny poranek w 22-latka jakby diabeł wstąpił. Podpalił budynek wypełniony suchym sianem. Potem przyglądał się, jak szaleje ogień.

Siano suche jak pieprz
W niedzielę ok. godz. 5 rano mieszkanka Talus zauważyła płomienie za oknem. Kilkadziesiąt metrów od jej domu w ogniu stał budynek, w którym przechowywano siano. Dzierżawi go gospodarstwo rolne z okolic Ełku.

Ogień rozprzestrzeniał się błyskawicznie, bo w krytym blachą, częściowo drewnianym budynku było 700 bel siana i 100 bel słomy. Wszystko suche jak pieprz.

- Gaszenie trwało 12 godzin. W akcji wzięło udział 14 strażaków z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Ełku i 15 ochotników. Straty sięgają 120 tysięcy złotych - mówi Mirosław Burakiewicz, rzecznik prasowy KP PSP.

Szok! Przecież on u nas pracował!
W poniedziałek rano pojechały tam jeszcze 2 zastępy strażaków-ochotników z Nowej Wsi Ełckiej i Rożyńska, żeby dogaszać zgliszcza. Pomagali im pracownicy gospodarstwa rolnego. Na pogorzelisku spędzili cały dzień.

- Pracy jest mnóstwo - mówili nam wczoraj. - W głowie nam się nie mieści, że mógł to podpalić Piotrek. Przecież on u nas pracował!

Dodają, że chłopak na stałe był zatrudniony w piekarni w Ełku, a w gospodarstwie rolnym tylko dorabiał.

Chciał zaimponować dziewczynie
Podpalacza, już po 2 godzinach od momentu zgłoszenia pożaru, wytypowali ełccy policjanci.

- Okazał się nim 22-letni Piotr W., mieszkaniec Talus - mówi Monika Bekulard, rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Ełku. - W trakcie przesłuchania oświadczył, że motywem podpalenia była chęć zaimponowania znajomym oraz dziewczynie.

Jak ustaliliśmy, Piotr W. obserwował pożar razem z innymi gapiami. W momencie zatrzymania przez policjantów był pijany - miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie.

Za sprowadzenie pożaru odpowie przed sądem. Może za to pójść do więzienia nawet na 10 lat.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

~~x~~

a przyznanie się to nie ARGUMENT?

M
Marta

Nie sądzę, że to on .... Najpierw niech znajdą argumenty, a potem oskarżają!! Domniemywać każdy może!!

G
Gość

super expres też węszył okaże się jakie "fakty" zamieści

x
xxx

jak zwykle media nakręcają sytuację i mijają się z faktami

::

Straszne! To takie czyny mają teraz imponować młodym?