Chętni na budynek dworca PKP

Rafał Bieńkowski
Przedstawiciele instytucji zainteresowanych zagospodarowaniem obiektu, do połowy grudnia mają podać informacje o swoich potrzebach lokalowych
Przedstawiciele instytucji zainteresowanych zagospodarowaniem obiektu, do połowy grudnia mają podać informacje o swoich potrzebach lokalowych fot. Starostwo Powiatowe
Udostępnij:
Grajewo. Przez wiele lat mieszkańcy często wypominali lokalnym władzom brak decyzji w sprawie zabytkowego budynku dworca PKP. Już niedługo sytuacja może zmienić się.

25 listopada odbyło się bowiem w Grajewie spotkanie przedstawicieli instytucji i przedsiębiorstw zainteresowanych zagospodarowaniem obiektu, który jest własnością Skarbu Państwa.

Razem byłyby nie tylko dworce

W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele Podlaskiego Urzędu Wojewódzkiego, PKP, PKS, Podlaskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego, Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa oraz lokalnych władz.

Jest duża szansa, że funkcja dworca PKP i PKS zostanie budynkowi przywrócona. Grajewskiemu oddziałowi PKS kończy się bowiem wkrótce umowa dzierżawy gruntów przy ul. ks. Popiełuszki. Dworzec autobusowy mógłby więc przenieść się do obiektu przy ul. Kolejowej. Według informacji Starostwa Powiatowego, powstał też pomysł, by siedziby instytucji rolniczych - PODR czy ARiMR były w jednym miejscu. Taka lokalizacja ułatwiłaby ich działanie.

Za kilka dni określą swoje potrzeby

Podczas wizji lokalnej obiekt został oceniony bardzo pozytywnie. Do 12 grudnia przedstawiciele zainteresowanych instytucji mają dokładnie określić swoje wymagania, czyli m.in. potrzebną powierzchnię, liczbę pomieszczeń itp.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

M
Marek
A tak na marginesie, dlaczego poseł kazimierz nie zerwie plakatów, które oszpecają drogowskazy? To świadczy o braku porządku, tym bardziej, że wiszą one nieopodal jego biura - biura w którym posła nie uświadczysz.
A przecież wydał najwięcej z podlaskich posłów na benzynę /27,4 tys. zł/ - o czym pisała już "Współczesna", podróżował nawet w czasie sejmowych wakacji - jak podaje gazeta w art. "Posłowie kosztów nie liczą"
Stwierdził, ze wydał tak dużo bo jego auto należy do tych największych.
a
ala
KOCHANA JAK TY SIĘ LUBISZ POWTARZAĆ.
e
ela
Zapraszamy posła kazimierza do Radziłowa. Zapomniał o wyborcach z gminy, w której był wójtem. Powinien znaleźć przynajmniej czas na zerwanie plakatów, które wiszą na drogowskazach obok jego biuro poselskiego - które tak na marginesie trudno powiedzieć, kiedy jest otwarte. Plakaty wisiały nawet na słupach obok cmentarza i na drzewie na cmentarzu przykościelnym. Czy poseł przypomni o mieszkańcach Radziłowa dopiero przy okazji kolejnych wyborów? Jak wyglądają poszarpane przez wiatr i deszcz plakaty w zestawieniu z głoszonymi hasłami: PRAWO, SPRAWIEDLIWOść, PORZąDEK
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie