Chodniki zasypane śniegiem. Mieszkańcy chodzą ulicami.

kat
Niektórzy ełczanie ulicę Zamkową, zamiast chodnikiem, przemierzają odśnieżoną jezdnią.
Niektórzy ełczanie ulicę Zamkową, zamiast chodnikiem, przemierzają odśnieżoną jezdnią. K. Chojnowska
Udostępnij:
Właściciele budynków, którzy nie odśnieżają terenu przed posesjami mogą dostać 100 złotych mandatu.

Kiedy pług odśnieża ulicę Zamkową, masa śniegu ląduje na chodnikach, które i tak są tam bardzo wąskie. Wózkiem w ogóle nie da się tam przejechać - z takim problemem zgłosiła się do nas jedna z mieszkanek tej części miasta.

Zadzwoń do straży miejskiej
Duże opady śniegu sprawiły, że poruszanie się po Ełku stało się bardzo uciążliwe. Wielkich powodów do narzekań nie mają kierowcy. Głównymi ulicami miasta kursują pługi, więc wyglądają one całkiem nieźle.
- Odśnieżanie prowadzone jest w pewnej kolejności - informują pracownicy ełckiego ratusza. - Najpierw odśnieżane są drogi dojazdu do instytucji bądź zakładów pierwszej potrzeby, jak szpital, gazownia, rejon energetyczny.

Znacznie więcej problemów mają przechodnie. Mieszkańcy grzęznący po kostki w śniegu, przedzierający się przez zaspy czy wybierający spacer ulicą - w niektórych częściach miasta to norma. Uwagi dotyczące odśnieżania miasta możemy zgłaszać m.in. do strażników miejskich dzwoniąc na numer 986.
Nie zawsze jednak telefon do straży załatwi sprawę. Wiele chodników bowiem, tak jak w przypadku ul. Zamkowej, należy do prywatnych właścicieli i to oni mają obowiązek ich odśnieżania.

- Najpierw ustalamy, kto ma taki obowiązek i staramy się jak najszybciej skontaktować z właścicielem - informuje Krzysztof Skiba, komendant ełckiej straży miejskiej. - Każdą sprawę traktujemy indywidualnie. Niektóre chodniki przebiegają przy pustostanach i wtedy trudno ustalić właściciela. Wiemy też, że niektórzy pracują i mogą odśnieżyć chodnik przed swoją posesją dopiero po powrocie do domu.

Odśnieżanie pochłonie ponad 1 mln złotych
Do miasta należy ok. 665 tys. mkw. chodników, placów i dróg. Ich odśnieżaniem zajmuje się Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych. Na tzw. akcję zimową ratusz przeznaczył w tym roku 1 255 305 zł.
Za resztę ełckich chodników odpowiadają właściciele, wspólnoty, spółdzielnie mieszkaniowe. Ci, którzy od obowiązków się uchylają, muszą liczyć się z mandatem, którym ukarać ich może straż miejska. Wynosi on 100 złotych. Więcej problemów właściciele posesji będą mieć, gdy ktoś na nieodśnieżonym albo oblodzonym chodniku złamie nogę. Wtedy poszkodowani mogą domagać się od właściciela odszkodowania.

Urzędnicy przypominają także o obowiązku usuwania śniegu z dachów oraz sopli. Szczególnie, że na najbliższe dni synoptycy zapowiadają odwilż i dalsze opady.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

k
kafka
Wszystkie wygodne obecnej kaście rządzącej przepisy z komuny zostały zachowane w niezmiennym kształcie. Bulimy podatki od nieruchomości, żeby móc odśnieżać miejskie chodniki. Proponuję je uwłaszczyć, nie będzie problemu.
K
Kim Novak
Pan Prezydent ostatnio balonami się głównie poruszał, śnieg na chodnikach mu nie przeszkadzał...
G
Gość
"Zadzwoń do straży miejskiej" a co przyjsdą odśnieżyć to co pług zasypał? Czy właściciele domów muszą stać i pilnować chodników, żeby żaden drań odśnieżający ulicę pługiem nie zawalił im śniegiem chodnika? Przecież to jakiś absurd podobnie jak ten nakazujący właścicielom posesji odśnieżanie cudzych chodników!
e
ekonom diecezjalny
A dlaczego w tak ważnym temacie nie wypowiada się nasz ełcki celebryta Tomasz Andrukiewicz? Czyżby on był tylko do lansu i chwalenia się sukcesami?
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie