Cieślukowski się wywinie? "To nie jest taka prosta i oczywista sprawa"

Tomasz Kubaszewski [email protected]
Cezary Cieślukowski uważa, że Lokalna Grupa Rybacka nigdy faktycznie nie prowadziła żadnej działalności gospodarczej, więc sprawa jest bezprzedmiotowa
Cezary Cieślukowski uważa, że Lokalna Grupa Rybacka nigdy faktycznie nie prowadziła żadnej działalności gospodarczej, więc sprawa jest bezprzedmiotowa
Udostępnij:
Choć przewidziany prawem termin przekroczył o ponad miesiąc, wcale nie jest pewne, że straci mandat wojewódzkiego radnego.

To nie jest taka prosta i oczywista sprawa - mówi Bogdan Dyjuk, przewodniczący sejmiku. - Ja sam, już po wstępnym zapoznaniu się z pismem od służb prawnych wojewody, mam wiele wątpliwości.

Jak informowaliśmy wczoraj, prawnicy zakwestionowali przede wszystkim to, że radny Cieślukowski nie podjął na czas decyzji, czy zachowuje mandat, czy też prezesuje Lokalnej Grupie Rybackiej w Suwałkach. Łączy te funkcje ze stanowiskiem członka zarządu województwa.

Tymczasem potężne unijne pieniądze, która suwalska LGR otrzymała są przekazywane za pośrednictwem urzędu marszałkowskiego w Białymstoku. W kwestiach spornych decyzje podejmuje zarząd, którego Cieślukowski jest członkiem.

Radny przekroczył termin o miesiąc i kilka dni

Od chwili ujawnienia tej sprawy przez naszą gazetę, czyli od początku grudnia ubiegłego roku, analizowana była jedynie ta kwestia - łączenia obu funkcji przez członka zarządu. Służby prawne wojewody przyjrzały się jednak temu z perspektywy radnego wojewódzkiego. I stąd wzięło się obecne zamieszanie.

Prawo przewiduje, że radny nie może prowadzić działalności gospodarczej z wykorzystaniem mienia wojewódzkiego. Zdaniem służb wojewody, środki unijne należy do takiego majątku zaliczyć. Dalej najważniejsze są daty.

Późną jesienią 2010 roku Cezary Cieślukowski, prezes Lokalnej Grupy Rybackiej, został radnym wojewódzkim z ramienia PO. 2 grudnia tego samego roku złożył ślubowanie. 10 stycznia 2011 r. został członkiem zarządu województwa. 8 kwietnia ze statutu LGR wykreślono możliwość prowadzenia przez to stowarzyszenie działalności gospodarczej.

W myśl przepisów, radny ma 3 miesiące na podjęcie decyzji, czy zachowuje mandat, czy też pełnioną funkcję, np. w stowarzyszeniu. W przypadku Cieślukowskiego - członka zarządu zostało to zachowane, ale w odniesieniu do radnego już nie. Termin minął bowiem 2 marca.

- Nasze służby prawne uważają, że sprawa jest oczywista, ale ostatecznie tego nie rozstrzygamy - zastrzega Joanna Gaweł, rzecznik prasowy wojewody. - Chcemy jeszcze, by w tej kwestii wypowiedział się przewodniczący sejmiku.

PiS: Za dużo niedomówień

Bogdan Dyjuk uważa jednak, że sprawa wcale nie jest oczywista. Chodzi przede wszystkim o to, czy środki unijne są majątkiem województwa, czy też nie.

- Przecież, tak jak w przypadku dotacji otrzymanej przez suwalską grupę rybacką, nie są zapisane w budżecie województwa - przekonuje. - Urząd marszałkowski sprawuje jedynie nadzór nad wydawaniem tych pieniędzy.

Zdaniem przewodniczącego, wszystkie kwestie należy bardzo dokładnie przeanalizować. Ile to potrwa?
- Myślę, że tydzień, najwyżej dwa - odpowiada.

Tymczasem sprawą Cieślukowskiego zajął się na wczorajszym posiedzeniu sejmikowy klub radnych PiS.

- Jest już tutaj tyle niedomówień, że raz na zawsze wszystko trzeba wyjaśnić - informuje Leszek Dec, wiceprzewodniczący klubu. - Rządząca województwem koalicja zaprzecza sama sobie. Jedni twierdzą tak, inni - inaczej.

Lada dzień radni PiS mają przygotować swoje stanowisko w tej sprawie. Prawdopodobnie będą wnosili o zwołanie nadzwyczajnej sesji dotyczącej radnego Cieślukowskiego.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

s
suwalszczak
Czy ktoś jeszcze pamięta o eks pOŚlE janie kamińskim z bakaniuka ? Przypominam - to były wspólnik Carusia Cieślukowskiego z Urzędu Wojewódzkiego z Suwałk. On również powinien złożyć mandat poselski po ślubowaniu bo dzierżawił ponad 100 ha ziemi za ok. 1700 zł rocznie (za całość) od państwowej Agencji Nieruchomości Rolnych z Suwałk. I co ? Szybko przepisał umowę dzierżawy na swoją żonę aktem notarialnym u znanej pani notariusz suwalskiej (swojej kumpeli) Jankowskiej Krystyny Jerominek i w ciągu jednego dnia ale już po akcie ślubowania przestał korzystać z państwowego majątku czego zabraniała mu ustawa. I co i nic. Do końca kadencji (ostatniej na szczęście) pozostał pOSŁEM !!!. Caruś Cieslukowski o tym pamięta i tak pięknie plecie na antenie R5 bo wie, że nic mu się nie stanie tak jak nic nie stało się na razie jego wspólnikowi janowi kamińskiemu z Bakaniuka. Prawo jest przecież dla maluczkich a my z rządzących partii jesteśmy nie do ruszenia .... do czasu. Cela poczeka zarówno dla jana kamińskiego z bakaniuka jak i dla Carusia. A może by tak ich razem posadzić ?
z
zbir
stary cwaniak, ale kamienskiego tez powlekli wybiorcy, moze tego tez zamiaota bez szkody dla innych
S
Ski
No tak.... PIS faktycznie "uczciwie" rozpatrzy i zaopiniuje sprawę Radnego z PO..:)
PIS znany jest z obiektywnych osądów... Buhaha..:) Żenujące i tyle.
Ciekawe czy autor artykułu tez nie jest przypadkiem z PIS..??..:)
T
Tomasz
Rzeczywiście, to bardzo skomplikowane...
USTAWA z dnia 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych (Dz. U. z dnia 24 września 2009 r.)
Rozdz 2 art 5 ust.1 pkt 2 Środkami publicznymi są: środki pochodzące z budżetu Unii Europejskiej oraz niepodlegające zwrotowi środki z pomocy udzielanej przez państwa członkowskie Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA);
Rozdz 2 art 5 ust.3 pkt 1środki pochodzące z funduszy strukturalnych, Funduszu Spójności i Europejskiego Funduszu Rybackiego, z wyłączeniem środków, o których mowa w pkt 5 lit. a i b;

Pozdrawiam.
l
leszek
Ta sama sytuacja dotyczy długów szpitali wojewódzkich. Nie ma ich bezpośrednio zapisanych w budżecie województwa, lecz w przypadku upadłości szpitala spłacać je będzie oczywiście województwo. Koalicja po raz kolejny próbuje bronić swego radnego. Ciekawe dlaczego Radni nie otrzymali pisma wojewody na wczorajszej sesji sejmiku, a o faktach dowiadują się z gazety. Tak wygląda demokracja w województwie.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie