Co zrobić, gdy natura wezwie?

sw
Białystok. Co może stanowić największą trudność dla kogoś, kto właśnie znajduje się w centrum miasta? Moment, w którym organizm powiadamia, że nadszedł czas na ulżenie swoim potrzebom fizjologicznym.

Największy kłopot pojawia się wtedy, gdy nigdzie nie można tym "naturalnym
odruchom" dać upust. Choćby w sytuacji, kiedy nie mamy w pobliżu szaletu publicznego.

Co należy w takiej sytuacji zrobić?

Zapytaliśmy mieszkańców Białegostoku jak w takiej sytuacji by postąpili.
Okazuje się, że odpowiedzi były dość zaskakujące.

Najczęstszą odpowiedzią był pub

- Ja, gdybym nie miał już żadnego wyboru, to skorzystałbym z toalety, w dowolnej knajpie - mówi napotkany przechodzień.

Trudno mu siędziwić. Wieczorem, gdy większość ludzi wiesoło bawi się w pubach, czy na dyskotekach, łatwo jest wmieszać sie w tłum imprezowiczów i bez żadnego skrępowania skorzystać z toalety w lokalu. A następnie przyłączyć
się bez problemu do zabawy.

Kolejnym punktem, do którego ludzie chętnie by zajrzeli "za potrzebą" jest
Uniwersytet w Białymstoku. Placówka oświatowa ma służyć tym, którzy do niej uczęszczają. Nie tylko studentom, jak się okazuje.

Cóż, nie jest przecież zabronione korzystanie z dobrodziejstw uniwersytetu.

Końcowym punktem jest klasyka - czyli wybranie się w przysłowiowe "krzaczki". Z
tego wynika, że najlepsze rozwiązania są najprostsze.

Jak widać, mimo że sytuacja może wydawać sie beznadziejna, to białostoczanie
potrafią sobie poradzić nawet z takim problemem, jak brak toalety.

Chociaż najlepszym rozwiązaniem dla ułatwienia ludziom życia wydaje sie jednak postawienie wyżej wymienionego przybytku, tak aby każdy potrzebujący mógł w odpowieniej chwili z niego skorzystać.

Zobacz wideo:

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
mol
W dniu 22.10.2008 o 08:02, Białostoczanin napisał:

Panie Prezydencie!Proszę się pochylić pokornie nad przyziemnym problemem toalet publicznych w naszym mieście.Wyobrazi Pan Sobie, że w wpiękne niedzielne popołudnie, po obfitym obiedzie (kaczka z buraczkami) wybiera się Pan do Plant na spacer z rodziną. Słoneczko, ptaszki, zieleń, mnóstwo spacerowiczów, aż tu w okolicy podswietlonej fontanny wzywa Pana natura. Pierwsza myśl - szalet publiny obok. Pędzi Pan biegusiem. O, cho...a, kłódka!!!???. Następna myśl - krzaki (nie ma czasu!!!!!!!!!). Niestety wszędzie pełno spacerowiczów. I co Pan robi???Polecam udać się na spacer i sprawdzić alternatywne rozwiązania. Gorąco polecam!


Ja mieszkam na ul. Akademickiej , muszę przyznać , że mamy problem nie tylko ze spacerowiczami. Bywalcy okolicznych knajpek swoje potrzeby załatwiają u nas pod oknami. Nawet nie szukają zacisznego miejsca. Może ktos mądry wpadłby na pomysł , żeby w parku postawić przenośne toalety?
G
Gość

Czy Gazeta może zrobic wywiad z tym Konserwatorem Zabytków Województwa Podlaskiego i zapytać, dlaczego na Plantach nie może być toalet?
Dla mnie to jest kuriozum. Rok 2008, 300 tys. miasto, zwykły park i teren objety jakąś ochroną. Ochroną czego i przd czym lub przed kim? Chetnie zapoznam się z rozumowaniem tego człowieka.

B
Białostoczanin

Panie Prezydencie!
Proszę się pochylić pokornie nad przyziemnym problemem toalet publicznych w naszym mieście.
Wyobrazi Pan Sobie, że w wpiękne niedzielne popołudnie, po obfitym obiedzie (kaczka z buraczkami) wybiera się Pan do Plant na spacer z rodziną. Słoneczko, ptaszki, zieleń, mnóstwo spacerowiczów, aż tu w okolicy podswietlonej fontanny wzywa Pana natura. Pierwsza myśl - szalet publiny obok. Pędzi Pan biegusiem. O, cho...a, kłódka!!!???. Następna myśl - krzaki (nie ma czasu!!!!!!!!!). Niestety wszędzie pełno spacerowiczów. I co Pan robi???
Polecam udać się na spacer i sprawdzić alternatywne rozwiązania. Gorąco polecam!

i
ilona

Bardzo ważny temat, nigdzie nie poruszany!!
Ludzie muszą gdzieś załatwiać swoje potrzeby,kiedy są na mieście. Na całym świecie są publiczne toalety co kilkaset metrów. A u nas? Czy jest gdzieś choć jedna?

~WWW.ZIELONI.REPUBLIKA.PL~
BIAŁYSTOK 20.08.2004 r.

URZĄD MIASTA BIAŁYSTOK

DOTYCZY: USTAWIENIA TOALET PRZENOŚNYCH NA TERENIE MIASTA BIAŁEGOSTOKU

ZWRACAM SIĘ Z WNIOSKIEM O USTAWIENIA TOALET PRZENOŚNYCH NA TERENIE MIASTA BIAŁEGOSTOKU.
Jest to rozwiązanie powszechnie stosowane w cywilizowanych miastach, np. w Warszawie, w szczególności przy miejskich parkach i zieleńcach.
Białystok nie prowadzi publicznych szaletów, które zresztą w wersji płatnej ze względu na wysokie koszty utrzymania i małą ich ilość nie spełniają swojej roli tak dobrze jak toalety przenośne np. plastikowych typu toi - toi, często także ze zbiornikiem wody z płynem myjącym dawkowanym pod wpływem grawitacji wymuszonej naciskiem np. nogi użytkownika.
Miasto jest zobowiązane do zapewnienia warunków i utrzymania czystości na swoim terenie, poprzez m.in. organizację systemu zbiórki odpadów, unieszkodliwianie zanieczyszczeń.
Brak toalet przenośnych jest istotnych zapóźnieniem cywilizacyjnym i źle świadczy o Białymstoku, stwarzając negatywny wizerunek miasta, w którym potrzeby fizjologiczne mieszkańcy zmuszeni są załatwiać na miejskich skwerach, zieleńcach, w bramach itp.
Co najmniej kilka miejsc wymaga ustawienia takich toalet, jak np. skwer przy Ratuszu przy ul. Rynek Kościuszki, przy Cerkwi przy ul. Lipowej, przy ul. Malmeda, przy Amfiteatrze przy ul. Kalinowskiego, przy Filharmonii i ZOO przy ul. Podleśnej, bazarach oraz na terenie miejskich parków.
Miasto dysponując publicznymi środkami finansowymi, które powinny być przeznaczone m.in. na cele utrzymania czystości i poprawy jakości i wygody życia mieszkańców i osób przyjezdnych nie musi samo organizować obsługi przenośnych toalet - praktyka innych miast jest wybór podmiotu, który oferuje najkorzystniejsze warunki np. wynajęcia , utrzymania, dozoru i obsługi przenośnych toalet.
Brak USTAWIENIA TOALET PRZENOŚNYCH NA TERENIE MIASTA BIAŁEGOSTOKU może być przyczyną zagrożenia epidemiologicznego.
Usuwanie zanieczyszczeń i skutków dewastacji zieleni i miejsc publicznych przy w praktyce znikomej skuteczności karania sprawców takich zanieczyszczeń przez np. Staż Miejską lub Policję jest także droższe i bardziej kłopotliwe. Lepiej więc poprzez odpowiednią organizację miejsc publicznych zapobiegać takim sytuacjom.
Brak USTAWIENIA TOALET PRZENOŚNYCH NA TERENIE MIASTA BIAŁEGOSTOKU może być sprzeczny z przepisami ochrony środowiska, prawa budowlanego, planowania przestrzennego oraz prawa miejscowego.

XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX

URZĄD MIEJSKI
W Białymstoku Białystok,09.07,2008r.
OSGK.III.7065/13/08
Stowarzyszenie Federacja Zielonych
w Białymstoku
ul. Rumiankowa 14/4
W nawiązaniu do Państwa pisma z dnia 30 czerwca br. dotyczącego ustawienia przenośnych toalet na terenie miasta Białegostoku, uprzejmie wyjaśniam.
Ustawienie proponowanych, wolnostojących toalet przenośnych wymaga zgody Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego a przy ustawieniu toalet w miejscach objętych ochroną konserwatorką, Podlaskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Wskazane przez Państwa miejsca są na terenach objętych taką ochroną.
Wielokrotnie występowano do Podlaskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków z prośbą o akceptację lokalizacji toalet w różnych miejscach Plant, jednak takiej zgody nie uzyskano.
Ponadto z propozycją ustawienia toalet przenośnych w 2005r. w mieście zwróciła się firma „Milatrans", do dnia dzisiejszego, nie uzyskała zgody Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego.
Jednocześnie informujemy, iż miasto wychodząc naprzeciw oczekiwaniom mieszkańcom, przy zawieraniu umów z właścicielami lokali gastronomicznych zlokalizowanych w Śródmieściu (ul. Rynek Kościuszki, Suraska), w umowie "będzie umieszczało klauzulę dotyczącą udostępniania toalet w swoich lokalach.
ZASTEPCA PREZYDENTA MIASTA
mgr Aleksander Sosna
g
gosc

Wy to już naprawdę nie macie o czym pisać