Coraz więcej podlaskich 30-latków mieszka z rodzicami

Izabela Krzewska [email protected]
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Z wygody i oszczędności nie spieszą się do samodzielności.

Domowe obiadki, brak rachunków do zapłacenia, pranie, prasowanie - rośnie nam pokolenie "dorosłych bobasów" nadal mieszkających z mamusią i tatusiem. Pracują lub zarabiają zbyt mało, aby wynająć własne lokum. To oficjalne tłumaczenie wszystkich przepytanych przez nas tzw. dorosłych dzieci. Tylko część z rozbrajającą szczerością przyznaje, że jest im tak po prostu... wygodniej. Ale wolą zachować anonimowość.

- Moja sytuacja jest trochę inna, bo mieszkam w sporym domu. Mam swoją przestrzeń, a przez to i więcej swobody - przekonuje 29-letnia Hanna z Białegostoku. Pisze doktorat z historii, pracuje na pełen etat, ale uważa, że wyprowadzka w tym momencie nie ma większego sensu. - To wchodzenie w dodatkowe koszty. Po co, skoro nie mam "noża na gardle" i nikt nie karze mi się wyprowadzać. Nie chce być jednak "pasożytem", więc dorzucam się rodzicom do rachunków.

Nie zamierza zmieniać stanu rzeczy, dopóki nie zmieni... stanu cywilnego.

- Mieszkanie osób dorosłych do 35 roku życia z rodzicami jest wskaźnikiem zjawiska opóźnionego wchodzenia w życie dorosłe - uważa Katarzyna Sztop-Rutkowska z Instytutu Socjologii Uniwersytetu w Białymstoku oraz Fundacji SocLab. - W naukach społecznych pojawiły się nawet nowe pojęcia na takie osoby, które później stają się samodzielne, np. kidults (połączenie dwóch angielskich słów: kids - dzieci i adults - dorośli). Młodzi ludzie coraz później decydują się na wejście we względnie trwały związek, założenie rodziny, urodzenie pierwszego i kolejnego dziecka, opuszczenie domu rodzinnego i samodzielne zamieszkanie.

Eksperci przyznają, że wpływa też na to sytuacja ekonomiczna współczesnych 30-latków. Mało jest mieszkań do wynajęcia za niewielką cenę, a kupno własnego dla młodego człowieka, zaczynającego dopiero pracować (i to zazwyczaj na krótkoterminowych umowach), jest zupełnie nieosiągalne. Chociażby z powodu trudności w otrzymaniu kredytu.

Ale z najaktualniejszych danych GUS wynika, że i tak w III kw. 2012 r. zaledwie co 4. mieszkaniec woj. podlaskiego w wieku 25-34 lata miał zatrudnienie. Ta grupa wiekowa dominowała z kolei w rejestrach bezrobotnych w naszym regionie - aż 28,6 proc. ogółu.

- Skończyłem studia humanistyczne na białostockim uniwersytecie w 2008 r. Wciąż mieszkam z rodziną, bo nie znalazłem pracy, oprócz zajęć dorywczych. Nawet zarabiając najniższą krajową po wynajęciu mieszkania, na życie zostałoby mi marne 500 zł - przyznaje ze smutkiem 30-letni Bartosz, mieszkaniec jednej z podbiałostockich gmin.

- Ale nie samodzielne mieszkanie definiuje dorosłość. Mam przecież obowiązki. Palę w piecu, odśnieżam, gotuje. A mamie pasuje, że dorzucam się do budżetu.
I nic dziwnego. Jak potwierdza psycholog Wiesława Gołąbek, część rodziców z radością unika w ten sposób tzw. syndromu "pustego gniazda".

- Wiążę się on z pustką i smutkiem po rozstaniu z dzieckiem - tłumaczy. - Mama ma dziecko pod kontrolą, a potomek nie musi dźwigać na swoich barkach trudów codziennego życia. Może się to jednak negatywnie odbić się na jego późniejszych relacjach z partnerem. kształtuje się w nich osobowość narcystyczna. Ludzie są skupieni na sobie, nie umieją radzić sobie z problemami.

Z drugiej strony, dodaje pani psycholog, dzieci opuszczające rodzinny dom, gdy są na to gotowe, mają więcej pewności siebie.

- Mam 30 lat i mieszkam z rodzicami - mówi białostoczanka, Karolina Kowalska. - Ale to tylko rozwiązanie tymczasowe, dopóki nie "wystartuję" z własną firmą.

Słowacja na szczycie

Według badań Europejskiego Urzędu Statystycznego, tzw. EUROSTATU, najpóźniej w UE usamodzielniają się 25-34-letni mieszkańcy Słowacji (56,4 proc. mieszka z rodzicami), Bułgarii (55,7), Malty (51,9), Grecji (50,7), Portugalii (46,3) oraz Włoch (44,7) oraz... Polski (44,4 proc). W przypadku naszego kraju jest to aż 8 proc. więcej niż jeszcze siedem lat temu. Blisko połowa polskich mężczyzn w wieku 25-34 lat i co trzecia Polka mieszka z rodzicami.

Unijna średnia to odpowiednio 20 i 32 procent.
Z tych samych badań EUROSTATU wynika, że najwcześniej usamodzielniają się mieszkańcy Skandynawii. Finowie, bo o nich mowa, przeciętnie opuszczają rodzinny dom w wieku 23 lat. Najpóźniej zaś "dorosłe dzieci" z Bułgarii, Słowenii i Słowacji - średnio w wieku 35 lat.

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Co się martwicie? Nadeszła nowa władza i wszystko załatwi. Wiecie ilu młodych zatrudnią przy budowach pomników.

G
Gość
W dniu 15.07.2016 o 19:47, Gość napisał:

A dlaczego młodzi nie wyjadą do Piątnicy albo Wizny?


To Władza niech wyjedzie do Korycina, Kolna, Narwi... w celu nauczenia się pracy dla wojewódzkiego miasta Białystok.
G
Gość
W dniu 15.07.2016 o 19:41, Gość napisał:

Myślenie wieloletnie Prezydentów Białegostoku tylko o partyjniactwie i kto? kiedy?, kogo? stworzyło mlodym Białostoczanom sytuację tragiczną.

A dlaczego młodzi nie wyjadą do Piątnicy albo Wizny?

G
Gość
W dniu 25.03.2016 o 20:06, Gość napisał:

Prace o zarobkach śmieciowych, nie stać młodych na zakup własnego mieszkania, za biedni na zalożenie rodziny-- wynik dwudziestoletniej polityki władz białostockich


Myślenie wieloletnie Prezydentów Białegostoku tylko o partyjniactwie i kto? kiedy?, kogo? stworzyło mlodym Białostoczanom sytuację tragiczną.
G
Gość
Warto zapoznać się z programem rządowym MDM - Mieszkanie dla Młodych.
 

 

k
królikleśny

No przecież za poprzednich rządów PIS wybudowało 3 mln mieszkań, to skąd te problemy? Zaraz, a może tylko obiecywało, że wybuduje...

G
Gość
W dniu 24.03.2016 o 14:41, adam korybski napisał:

od  groma, ja też !


Prace o zarobkach śmieciowych, nie stać młodych na zakup własnego mieszkania, za biedni na zalożenie rodziny-- wynik dwudziestoletniej polityki władz białostockich
a
adam korybski

od  groma, ja też !

d
dasd

Mieszkając z rodzicami odłożyć trochę grosza. Na kredyt kupić mieszkanie jeśli nie ma sie zdolnośći można poprosić rodziców lub wziąć pod zastaw mieszkanie rodziców i mieszkać z nimi a mieszkanie wynająć komuś i nawet dokładać te 200 zł do raty ale mieć jakiś wybór w razie co? Ale trzeba chcieć... a tym dorosłym dzieciom tak wygodnie

Dodaj ogłoszenie